Zgromadzenie cieni – recenzja

Odkrycie twórczości Victorii Schwab zaliczam do jednej z najlepszych rzeczy, jakie w ubiegłym roku wydarzyły się w moim czytelniczym życiu. Zarówno trylogia best place to buy hcg injections Odcienie magii, za którą w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo Zysk i S-ka, czy dylogia http://www.flexmail.eu/steroid/33/dianabol-online.html dianabol online This Savage Song – wciąż niestety u nas niewydana – na stałe zapisały się na mojej liście ulubionych i polecanych powieści z kategorii fantastyki młodzieżowej. Historie Schwab mają w sobie coś takiego, co sprawia, że trudno się od nich oderwać, przestać przejmować się problemami bohaterów czy nie wsiąknąć w oczarowujące, pełne magii i niebezpieczeństw światy. I chociaż wiem, że http://www.nursesnow.com.au/oem/download-autodesk-mudbox-2016.html download Autodesk Mudbox 2016 Mroczniejszy odcień magii miał kilka wad, nie każdego czytelnika do siebie przekonał, to muszę Wam już na samym wstępie napisać, że to żaden powód, aby nie sięgnąć po cheap adobe flash builder 45 for php Zgromadzenie cieni.

Kontynuacja historii Lili Bard i Kela jest bowiem w każdym stopniu „bardziej”. Bardziej emocjonująca, wciągająca i zapierająca dech w piersi. Naprawdę, czy można oczekiwać więcej?

Minęło kilka miesięcy od momentu, kiedy Kel i Lila pokonalli bliźniaki Dane w Białym Londynie oraz przywrócili jako taki spokój pośród alternatywnych Londynów, niwecząc spisek złego rodzeństwa. Można byłoby się zastanawiać: Co teraz? Czym może nas zaskoczyć autorka? Czy główni bohaterowie dostali coś w rodzaju szczęśliwego zakończenia? Jak się okazuje, nie za bardzo. Rhysa, następce tronu Czerwonego Londynu i przybranego brata Kela, męczą ponure myśli i poczucie winy. Lila Bard, choć w końcu przeżywająca wymarzone wcześniej przygody na statku pirackim, wciąż zastanawia się, kim jest, co potrafi i jakie jest jej miejsce w świecie. Natomiast Kel… Kel dowiaduje się, że pokonanie bliźniakow władających Białym Londynem było jedynie preludium do o wiele większych problemów. Problemów, których głębię dopiero zaczyna odkrywać.

Co różni http://www.flexmail.eu/steroid/28/dianabol-kuur.html dianabol kuur Zgromadzenie cieni od download Adobe Captivate 7 Mroczniejszego odcienia magii, to głębia i mocniejsze zarysowanie sylwetek postaci pobocznych. Pierwszy tom trylogii przede wszystkim pełnił rolę wprowadzenia do świata przedstawionego; najwięcej mieliśmy tam do czynienia z głównymi bohaterami – Lilą i Kelem. To oczywiście nic złego, jednak po lekturze http://southamptonfreelibrary.org/buy-roids-online-with-credit-card buy roids online with credit card Mroczniejszego… trudno było mi nie przyznać, że jednak czegoś tam brakowało. Każdy z pozostałych charakterów wydawał się pospiesznie opisany, po czym szybko odsunięty na margines powieści. Najważniejsze były losy dwójki protagonistów i relacja budująca się pomiędzy nimi. W discount sigmaplot 125 Zgromadzeniu cieni możemy nie tylko obsrwować rodzinę królewską Czerwonego Londynu, lecz także bliżej poznać kilku nowych bohaterów, jak na przykład uwielbianego przeze mnie Alucarda Emery’ego i załogę jego statku, Nocnej Iglicy, na której przez kilka miesięcy przebywała Lila. Mamy możliwość przyglądania się, jak z wydarzeniami opisanymi w pierwszej części radzą sobie (albo raczej nie radzą sobie) Król i Królowa; jak oddalają się od Kela, chociaż to dzięki niemu przecież Rhys przeżył. Możemy śledzić ponurego i pełnego powagi księcia, któremu pokazano ciemniejszą stronę władania. Co jednak najważniejsze, Victoria Schwab nadała tym postaciom prawdziwego charakteru, barwnie opisując ich wątki poboczne i sprytnie wplatając je w główne wydarzenia.

Przede wszystkim jednak mamy Igrzyska Żywiołów – niesamowite wydarzenie pochłaniające większą część fabuły powieści, przedstawiające emocjonujące pojedynki oraz sieci spisków i intryg – zaskakujące na każdym kroku, ogromne widowisko, które pozwala zalśnić naszym bohaterom i pokazać ich z nieznanej nam strony. (Tak, kochani, nie mylicie się. Lila Bard totalnie tutaj wymiata!).

Co wprawiło mnie w ogromny zachwyt, clomiphene for men Zgromadzenie cieni wcale nie cierpi na syndrom drugiego tomu, czyli najpowszechniejszą chorobę jakichkolwiek trylogii. Victoria Schwab w methandienone oxymetholone Mroczniejszym odcieniu magii przedstawia czytelnikom barwny, pełen magii i uroku świat, w który trudno nie wsiąknąć, aby tylko w kontynuacji ukazać go w lepszym świetle, rozwiać obawy i wątpliwości oraz poprawić jego fundamenty. Rzeczywistość wykreowana przez pisarkę jest tutaj niemalże osobnym bohaterem, równie ważnym, co pozostali. Jednak w odróżnieniu od poprzedniej części, tutaj autorka wyraźnie podkreśla, że alternatywne Londyny mają swoje mroczne, groźne oblicza, o których ani na chwilę nie można zapomnieć.

Muszę przyznać, że odrobinę się martwiłam, kiedy Zysk i S-ka tak przeciągało premierę http://www.nursesnow.com.au/oem/purchase-adobe-indesign-cs4.html purchase Adobe Indesign Cs4 Zgromadzenia cieni. Całą trylogię czytałam już w oryginale, i naprawdę liczę na to, że uda mi się ją zebrać na półce w papierowej formie oraz zarazić swoim entuzjazmem nowych czytelników. Kiedy już się zacznie czytać powieści Victorii Schwab, naprawdę trudno przestać.

tytuł: Zgromadzenie cieni
autor: Victoria Schwab
Tłumaczenie: Ewa Wojtczak
Cykl: Odcienie magii (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
tytuł oryginału: A Gathering of Shadows
data wydania: 26 czerwca 2017
ISBN: 9788381160681
liczba stron: 530
kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction
język: polski

 

Post Author: Blair

Pełnoetatowa książkoholiczka i filmomaniaczka. Recenzentka - amatorka, szpanująca swoim talentem pisarskim i nie rozumiejąca, dlaczego nikt nie chce podziwiać blasku jej intelektu, który przecież razi wszystkich po oczach. Czasami o skłonnościach masochistycznych, wiecznie niewyspana. Niepoprawna romantyczka, marząca o naprawianiu świata. Ponoć mówią, że nocą staje się Nocnym Cieniem i szuka nowych, szeleszcząco - papierowych ofiar...