Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 29

Pill form steroids

Low testosterone results Niektórym wystarczy, że sparzą się raz – nie wetkną ręki w ogień już nigdy. Znaczna część ludzi musi kilkakrotnie pocierpieć, zbadać dokładnie problem płomieni, by wreszcie uznać, że nie, lepiej tego nie dotykać. Natomiast ostatnia grupa nie nauczy się nigdy.

http://www.gestiona.es/free-testosterone-pills Free testosterone pills

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 23

To już ostatni wpis spowiedzi piątkowych w 2012 roku. Chciałoby się, żeby traktował o wzniosłych ideach czy wartościach, a tu niestety. Gra, którą rozpoczęliśmy rządzi się swoimi prawami. I w ten oto sposób podejmujemy dziś temat dość romantyczny. Nasza redakcja stanęła bowiem przed zadaniem wskazania ulubionego romansu. Każda członkini kręciła nosem, żadna niby „tego” nie czytuje, ale… coś tam jednak udało się znaleźć :-P. Niechętnie, bardzo skrótowo, ale przyznałyśmy się, że i wśród literatury powstałej na potrzeby zaspokojenia rozszalałych kobiecych hormonów można znaleźć coś ciekawego oraz wartego uwagi ;-)

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 23

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 22

Słyszę o tym w radio, czytam w gazecie oraz na przeróżnych portalach internetowych, a teraz sama polecę z tym, jakże oryginalnym, tematem w dniu 21 grudnia 2012 roku… Z drugiej strony, drodzy miłośnicy fantastyki, nasza piątkowa spowiedź ukazuje się w dzień Końca Świata :-P. Nie wiem, czy wiadomość ta do Was dotrze, ale ponieważ jestem pełna nadziei w tym względzie (w takiej Japonii, na przykład, już dawno mają dzień dzisiejszy, a jakoś się nie skarżą na obecność Czterech Jeźdźców Apokalipsy), to prezentuję Wam w ten ostatni piątek przed Świętem Bożego Narodzenia ulubioną serię wydawniczą naszych redaktorów. Wbrew pozorom, w naszych odpowiedziach brak jest zatrzęsienia właściwego dla tego dnia. Jest wręcz nudno… i przewidywalnie ;-)

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 22

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 21

Nasza mała zabawa zmusza nas w dzisiejszej odsłonie do przyznania się do najbardziej wstydliwych rzeczy, które zdarzyło nam się przeczytać. Rzecz nie jest w tym jednak, że dotrwaliśmy do końca powieści, ale że – o zgrozo! – nam się jeszcze podobało! Przedstawiamy więc nasze własne pozycje, szumnie określane jako „guilty pleasure”, które bardzo proszę, możecie obsmarować, pośmiać się przed monitorem albo… przyznać, że na liście każdego z nas widnieje książka, którą z sentymentu będziemy bronić przed wszelkim złem krytykanctwa. Zapraszamy! ;-)

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 21

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 20

W dzisiejszym odcinku nasi redaktorzy zostali postawieni przed zadaniem niesienia kaganka oświaty przed osobami, które określać będziemy w dalszym tekście „ludźmi o wąskich horyzontach myślowych”. Proste, prawda? Niekoniecznie. Cóż właściwie ma oznaczać samo to stwierdzenie? Że mamy zmuszać idiotę do sięgnięcia poza ramy własnego ciasnego umysłu i spojrzenia na rzecz w inny sposób? Czy lektura jakiejkolwiek książki jest w stanie spowodować przewrót myślowy takiej osoby o 180 stopni i zmiany zdania? Okazuje się, że nasi redaktorzy również mają różne opinie na ten temat.

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 20

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz.19

 Bardzo często czytamy książki dla przyjemności, innymi razy w celu edukowania się. Bywają chwile, kiedy lektura danej powieści wzbudza w nas wiele emocji, od szczęścia po żal. Kiedy indziej, doczytując ostatnie zdanie mieszczące się w epilogu, czujemy zawód, a jedynym pragnieniem jest zapomnienie o tej feralnej powieści. Jak zatem odbieramy książki, które zmuszają do myślenia, zmiany zdania? Nasze dzielne redaktorki stanęły przed zadaniem odpowiedzenia na to pytanie.  Czy ta spowiedź była szczera i wyczerpująca?  Oceńcie sami!  Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz.19

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 18

Tym z nas, którzy z lubością uzupełniają swoje książkowe zbiory, zapewne nie jest obce uczucie rozgoryczenia oraz – niekiedy – żądzy mordu, kiedy poszukiwana przez nas od dawna ulubiona pozycja po prostu nijak nie daje się odnaleźć. Siedzi później toto w odmętach naszego umysłu, straszy pustym miejscem na półce i nie daje o sobie zapomnieć. Znacie to uczucie? Nasi redaktorzy jak najbardziej. W tym odcinku przybliżamy Wam tytuły naszych nieuchwytnych nemezis, z nadzieją, że może kiedyś, gdzieś…

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 18

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz.17

Witam! Musicie wybaczyć, drodzy Czytelnicy, leciutki poślizg, z jakim zamieszczam Piątkowe (czy wyjątkowo – sobotnie) Spowiedzi. Tak to niestety jest, kiedy z równania, jakim jest Gavran, wypada – choćby i na krótko – jeden Redaktor. Kajamy się i obiecujemy poprawę! :)

Myślę, że każdy z nas zna to dręczące uczucie zawodu, jakie towarzyszyć może widzowi po wyjściu z kina. Kiepska gra aktorów, marne efekty specjalnie, ścieżka dźwiękowa jakaś taka nijaka, ujęcia toporne i mało przekonujące, dialogi denne, przegadane i głupie. Nawet jeśli fabuła mogłaby być interesująca, to powyższe skutecznie zabijają wszelkie ciepłe uczucia względem danego filmu. Zapowiadało się tak pięknie! Miała być i akcja, i humor, i psychologia, i cuda na kiju, a zamiast tego widz męczył się w bardziej niż zwykle niewygodnym fotelu.

Kiedy zaś okazuje się, że podobnie potraktowano dobrą książkę, biedni fani sami nie wiedzą, co robić – płakać czy śmiać się?

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz.17

 

Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 16

Witamy w kolejny, jakże piękny, ciepły i absolutnie nie deszczowy, piątek! W dzisiejszym odcinku zmierzymy się z pytaniem na temat ulubionej, zekranizowanej książki. Każdy wie, że film to nigdy nie będzie to samo i takie tam, a jednak trzeba przyznać, że po obejrzeniu niektórych opowieści przeniesionych na ekran, wyrywa się człowiekowi odruchowe „wow’. Zobrazowanie wszystkich uczuć i wyobrażeń, które siedzą nam w głowie po przeczytaniu jakiejś pozycji nie jest rzeczą prostą, na szczęście jednak zdarzają się w tym względzie perełki. Perełki, które udowadniają nam, że chodzą po tym świecie niezwykłe osoby, których wyobraźnia oraz wizja potrafią zostawić nas z zapartym tchem podczas seansu filmowego.
Z drugiej jednak strony mamy swoje ukochane książki, które – hurra! – zostają zekranizowane, a człowiek oglądając to dzieło kinematografii filmowej zastanawia się, z czym właściwie ma do czynienia, bo na pewno nie jest to coś dobrego. I stąd właśnie biorą się obawy czytelników o wszelkie ekranizacje, które mogą jedynie zepsuć opinię świetnej opowieści, miast ją wypromować.
A jakie są Wasze typy, drodzy kinomani?

Czytaj więcej o Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 16