Andrzej Pilipiuk „Wilcze leże” – recenzja przedpremierowa

„Wilcze leże”28 czerwca 2017 roku swoją premierę będzie miało http://lindasfinefoods.com/recipe-for-boldenone-undecylenate Recipe for boldenone undecylenate „Wilcze leże” autorstwa http://www.giftcards.sugarlandmall.com/winstrol-second-cycle Winstrol second cycle Andrzeja Pilipiuka będące już dziewiątym tomem bezjakubowych opowieści. Jednak nie ma się co smucić, gdyż spotkamy tu już dobrze znanych Roberta Storma i doktora Pawła Skórzewskiego. Ale nie tylko – na kartach zbioru pojawia się też kilka nowych, interesujących postaci, które wprowadzają swego rodzaju powiew świeżości. Czytaj więcej o Andrzej Pilipiuk „Wilcze leże” – recenzja przedpremierowa

 

Marcin Sergiusz Przybyłek „Sprzedawcy lokomotyw” – recenzja

http://jedaware.com/winstrol-good-for-cutting Winstrol good for cutting „Horyzonty zdarzeń” to jedna z ciekawszych serii wydawniczych, jakie pojawiają się na polskim rynku książki. Wydawnictwo Rebis publikuje w niej nie tylko najnowsze powieści znanych pisarzy lubujących się w fantastyce naukowej, jak chociażby Rafał Dębski czy Robert J. Szmidt, ale też wznawia stare tytuły. Mnie osobiście najbardziej cieszy ponowne wydanie książek z cyklu Boldenone base transdermal „Gamedec” autorstwa Marcina Przybyłka, opowiadających o przygodach najlepszego gierczanego detektywa na świecie. W kwietniu premierę mieli Trenbolone pellets „Sprzedawcy lokomotyw” – chronologicznie druga, a sumarycznie czwarta powieść o losach Torkila Anymore’a, ukazujących się nakładem wydawnictwa Rebis. Czytaj więcej o Marcin Sergiusz Przybyłek „Sprzedawcy lokomotyw” – recenzja

 

Tomasz Marchewka „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” – recenzja

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” http://kenwoodliquors.com/produco-poco-sperma Produco poco sperma „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” to powieściowy debiut Fluphenazine decanoate oral equivalent Tomasza Marchewki, szerszej publiczności znanemu z bycia współtwórcą gry Wiedźmin 3: Dziki Gon. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa http://www.gestiona.es/winston-emagrecedor Winston emagrecedor SQN. Czytaj więcej o Tomasz Marchewka „Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” – recenzja

 

Lian Hearn „Pan Ciemnego Lasu” – recenzja

http://steroidsbesthgh.com/using-a-small-needle-for-testosterone-cypionate_wc/ Using a small needle for testosterone cypionate Pan Ciemnego Lasu„Pan Ciemnego Lasu” autorstwa Lian Hearn to kontynuacja Steroids dominican republic baseball „Opowieści o Shikanoko” osadzona w realiach średniowiecznej Japonii. Tak jak już wspomniałam w recenzji „Cesarza Ośmiu Wysp” to właśnie umiejscowienie akcji było tym, co zachęciło mnie do sięgnięcia po twórczość autorki. Czytaj więcej o Lian Hearn „Pan Ciemnego Lasu” – recenzja

 

Grimm City. Bestie – recenzja

Czytelnikom polskiej literatury fantastycznej nie trzeba przedstawiać Jakuba Ćwieka. Jego książki można kochać lub nienawidzić – ja je lubię, ale z małymi wyjątkami. Ostatnią serią powieści, którą zapoczątkowało „Grimm City. Wilk!” bardzo sobie cenię, ponieważ ma zupełnie inny charakter niż pozostałe dzieła wspomnianego autora. „Kłamca”, „Dreszcz” czy „Chłopcy” prezentują bardzo rozrywkowych, nieszablonowych, a nawet szalonych bohaterów. Natomiast w przypadku cyklu „Grimm City” odnoszę wrażenie, że Ćwiek zaczyna dorastać pisarsko i zamiast, stawiać na szybką i widowiskową akcję, decyduje się na klimatyczne, stonowane, dojrzalsze historie, bez wybryków rządnych adrenaliny postaci. Czytaj więcej o Grimm City. Bestie – recenzja

 

Królewska Talia tom 1 – recenzja

Na początek zadam Wam pytanie: Czy polskie fantasy w ogóle istnieje? Czy oprócz „Sagi wiedźmińskiej” możemy pochwalić się czymś klasycznym z magią, elfami, smokami i krasnoludami, które niegdyś stanowiły stały element definicji gatunku? Pomijając fakt, że złota era heroic fantasy dawno przeminęła, a książek o wielkich bohaterach zwyczajnie już się nie pisze. Sama wymieniłabym w tym miejscu trzy, może cztery tytuły. Dla porównania w przypadku amerykańskich wydawnictw jest ich całe mnóstwo, a jedna saga potrafi mieć i trzydzieści tomów. Wychodziłoby więc na to, że klasyczne fantasy nie istnieje? Nie, ale stanowi gatunek zagrożony, niszowy i niepopularny nawet wśród członków polskiego fandomu. Tym bardziej cieszy, że są jeszcze autorzy, którzy odważają się tak pisać, i wydawnictwa skore do wydawania ich, jak na przykład Zielona Sowa publikująca pierwszy tom najnowszej sagi http://www.giftcards.sugarlandmall.com/trenbolone-acetate-to-buy Trenbolone acetate to buy Marcina Mortki zatytułowanej http://www.gestiona.es/buy-vet-steroids-online Buy vet steroids online „Królewska Talia”. Czytaj więcej o Królewska Talia tom 1 – recenzja

 

Komornik ++. Rewers – recenzja

W zeszłym roku miałem okazję recenzować surrealistyczny twór Michała Gołkowskiego pod tytułem „Komornik”. Lektura tej powieści była niezmiernie ciekawą i dziwną przygodą, a to za sprawą wykorzystania przez pisarza szalonego połączenia, składającego się z fantastyki i postapo w klimacie biblijnej apokalipsy z najbardziej znienawidzonym zawodem w naszym kraju. Z tych różnych elementów udało się autorowi stworzyć spójną, interesującą i logiczną całość. Dlatego też wyczekiwałem momentu, gdy będę mógł przekonać się, co jeszcze kuriozalnego Gołkowski wymyśli w drugiej części cyklu, by utrudnić życie głównemu bohaterowi książki. Czytaj więcej o Komornik ++. Rewers – recenzja

 

Głębia Challengera – recenzja

okładkaOd czasu do czasu trafiam na takie powieści, jak Trenbolone reviews results Głębia Challengera Neala Shustermana. Książki zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami, zmaganiami innych ludzi, problemami, których nawet w sfabularyzowanej książce tak naprawdę nie da się ocenić. Chociaż po przeczytaniu tej pozycji poświęciłam dobrą chwilę na zastanawianie się, co mogłabym Wam o niej napisać, abyście sami po nią sięgnęli i przekonali się dlaczego jest taka wyjątkowa, to wciąż za mało. Wciąż mam wrażenie, że czegoś mi w tym tekście brakuje.

Anavar with tren Głębia Challengera to historia zwykłego nastolatka, który bardzo często przebywa we własnej głowie. Opowieść o tym, jak Caden chodzi do szkoły, rozmawia ze znajomymi i pracuje nad projektem z przyjaciółmi, przeplata się z akcją mającą miejsce na pełnym morzu; na statku, gdzie chłopak jest członkiem załogi i przeżywa niesamowite przygody. W pewnym momencie obydwie historie zaczynają się łączyć, mieszać, zazębiać, a Caden nie może spać, popada w odrętwienie, wyrusza na godzinne wycieczki, aby uciec od własnych myśli. Czytaj więcej o Głębia Challengera – recenzja

 

Pieśń jutra – recenzja

okładkaKiedy dwa lata temu przeczytałam http://historyarticles.com/proviron-user-reviews Proviron user reviews Zakon mimów, drugą część Stanozolol comprimido efeitos colaterais Czasu żniw Samanthy Shannon, byłam przerażona. Przerażona faktem tak długiego wyczekiwania na premierę kolejnej części. Brytyjska pisarka zachwyciła mnie zarówno światem przedstawionym w powieściach, jak również kierunkiem, w którym popchnęła swoich bohaterów. Nie pomagał fakt, że czas oczekiwania z roku zmienił się na dwa lata, a nad czytelnikami ciążyła perspektywa czekania także na cztery kolejne tomy. Premiera http://jedaware.com/decadurobolin Decadurobolin Pieśni jutra była dla mnie ogromnym wydarzeniem, nawet pomimo faktu, że nie mogłam przyjechać na Pyrkon, aby spotkać się z autorką.

Co chyba nawet bardziej potęguje moje poczucie rozczarowania po lekturze powieści.

Czytaj więcej o Pieśń jutra – recenzja

 

Imperium burz – Sarah J. Maas – recenzja

Imperium burz - Sarah J. MaasCztery lata temu przeczytałam http://steroidsbesthgh.com/8-weeks-winstrol-women-10mg_sg/ 8 weeks winstrol women 10mg Szklany tron, pierwszy tom serii o tym samym tytule. Wtedy dość niepozornej – dobrej, ale niekoniecznie epickiej. Był to debiut amerykańskiej pisarki Sarah J. Maas, opowiadający o młodej, zdolnej zabójczyni. Od tamtego czasu do tej jednej książki zostało dodane parę opowiadań, a także kolejne części historii, którą autorka rozwinęła do niesamowitych rozmiarów – z losów jednej przestępczyni wyprowadziła opowieść o starciu z potężnymi wrogami. Jednocześnie zrobiła to z wyczuciem, niejednokrotnie zaskakując Czytelnika kierunkiem poprowadzenia akcji. Nie ma wątpliwości, że za sprawą poprzednich świetnych powieści Sarah J. Maas postawiła sobie porzeczkę bardzo wysoko. Czy Imperium burz sprostało pokładanym w nim nadziejom i oczekiwaniom? Czytaj więcej o Imperium burz – Sarah J. Maas – recenzja

 

Bez serca – Marissa Meyer – recenzja przedpremierowa

Kilka lat temu natrafiłam na Sagę Księżycową, która okazała się ciekawym rozwinięciem pomysłów z baśni, takich jak Kopciuszek czy Czerwony Kapturek, potem niestety słuch o ostatnich tomach cyklu zaginął. Aż do zeszłego roku, kiedy to Papierowy Księżyc ogłosił, że przejmuje tę serię i podejmie się wydania jej w całości. Jednak zanim się za to weźmie, wypuści coś zupełnie nowego – nieznaną dotąd w Polsce książkę „Heartless”, czyli „Bez serca”. I jak się okazuje, również w tym tytule autorka nie odchodzi od inspirowania się bajkami. Nowa powieść Marissy Meyer to wariacje na temat „Alicji w Krainie Czarów”. Tym razem w formie jednotomowej opowieści. Czytaj więcej o Bez serca – Marissa Meyer – recenzja przedpremierowa

 

Mitologia nordycka – recenzja

Mity to motywy chętnie wykorzystywane od wielu lat w filmach, serialach, książkach i komiksach. Ale czy tak naprawdę je znamy? Obecnie ta tematyka najbardziej rozpoznawana jest w aspekcie popkulturowym. Kto w końcu nie słyszał o znakomitym cyklu Ricka Riordana „Percy Jackson i bogowie olimpijscy” bądź nie widział filmu Marvela o Thorze czy moich ukochanych „Gwiezdnych wrót”? Ja mity kojarzę z czytanych w młodości książek oraz lekcji w szkole, w czasie których mitologia rzymska i grecka były dość obszernie omawiane, przez co stały się trochę nudne i oklepane. Niestety na zajęciach skandynawskie podania były przedstawione skąpo i ograniczały się jedynie do poznania zaledwie fragmentów jednej czy dwóch historii i właśnie z tego powodu odczuwałem niedosyt informacji. Neil Gaiman w swojej najnowszej książce przedstawia kompletne i autentyczne legendy ludów północy, między innymi wyżej wspomnianego Thora oraz innych Asów mieszkających w Asgardzie. Czytaj więcej o Mitologia nordycka – recenzja

 

Wiedźma opiekunka – recenzja II

Po przeczytaniu rewelacyjnego „Zawodu: wiedźma”, nie mogłem przejść obojętnie obok drugiego tomu „Kronik Belorskich” Olgi Gromyko pod tytułem „Wiedźma opiekunka”. Cykl ten przedstawia przygody sympatycznej i sarkastycznej Wolhy Rednej. Wyżej wspomniana seria jest inna niż wszystko, co miałem okazję do tej pory przeczytać. Świetne, swojskie opowieści pozbawione pompatycznego stylu zaskarbiły sobie moją sympatię oraz po prostu mnie rozbawiły i zachwyciły. Nie znajduję słów, by opisać, jak bardzo cieszę się z możliwości poznania dalszych losów głównej bohaterki. Czytaj więcej o Wiedźma opiekunka – recenzja II

 

Lian Hearn „Cesarz Ośmiu Wysp” – recenzja

Cesarz Ośmiu WyspW walce wyśmienitych rodów o Lotosowy Tron zaradny ojciec stawia dwóch braci po przeciwnych stronach barykady. Tajemnicza kobieta poszukuje mężczyzn, z którymi będzie mogła począć swych pięciu synów. Żądny władzy wuj postanawia zgładzić swego bratanka, by przejąć władzę nad odziedziczonymi przez chłopca ziemiami. A to wszystko jest zaledwie fragmentem ze zręcznie zaplecionej fabuły „Cesarza Ośmiu Wysp” autorstwa Lian Hearn. Książka zabiera czytelnika do średniowiecznej Japonii, w której magia przeplata się ze światem rzeczywistym, a walka o władzę przebiega w brutalny i krwawy sposób.

Czytaj więcej o Lian Hearn „Cesarz Ośmiu Wysp” – recenzja