Endless Legend – recenzja

W tym roku fani gier strategicznych mogą czuć się usatysfakcjonowani. Tylko do października pojawiło się ponad dwadzieścia tytułów dedykowanych różnym platformom, z czego dominująca większość przeznaczona jest na komputery osobiste. Na tle uznanych tytułów jak „Age of Empires” czy „Twierdza: Krzyżowiec” wyróżniła się nowość: „Endless Legend”, która jest przedstawicielką rzadko spotykanego typu strategii 4X.

Czytaj więcej o Endless Legend – recenzja

 

The Elder Scrolls Online – wrażenia z bety

Po entuzjastycznych recenzjach i opiniach graczy o piątej części Prastarych Zwojów, czyli Skyrimie, ich twórcy, czyli studio Bethesda, zapowiedziało szumnie, że ich kolejny produkt będzie jeszcze bardziej „ekstra”. Czy tak jest w rzeczywistości?

Otrzymując klucz do wersji beta (należało się zarejestrować przeszło rok wcześniej i mieć trochę szczęścia, by zostać wytypowanym), dwa miesiące przed premierą miałam okazję przenieść się do świata Tamriel i sprawdzić, czy przechwałki twórców mają pokrycie w rzeczywistości.
Niestety, jak dla mnie, nie mają. Ale po kolei.

Czytaj więcej o The Elder Scrolls Online – wrażenia z bety

 

Syberia – recenzja

To miała być prosta sprawa. Wszystko było uzgodnione. Jedyne, co musiała, to polecieć z Nowego Jorku do małego miasteczka Valadileine w Alpach Francuskich i podsunąć do podpisu Annie Voralberg papiery finalizujące sprzedaż jej fabryki automatów. No właśnie: „miała być”. Po przybyciu wszystko zaczęło się sypać. Młodej prawniczce Kate Walker opadły ręce. Najpierw natrafiła na kondukt pogrzebowy Anny Vorlaberg, potem miała problem ze znalezieniem adwokata nieboszczki, a gdy już się z nim spotkała, to się dowiedziała, że istnieje SPADKOBIERCA. Nie trzeba dodawać, że jej szef się wkurzył i kazał jej go znaleźć. Ba! Ale łatwiej powiedzieć, niż wykonać. Z dostępnych jej wiadomości dowiadujemy się, iż Hans Voralberg, brat Anny, znajduje się gdzieś na Syberii, gdzie usilnie poszukuje ocalałych mamutów. Aby sfinalizować sprzedaż fabryki, musi go odnaleźć, więc chcąc nie chcąc dziewczyna rusza w towarzystwie Oskara, zrzędliwego automatu w strony, gdzie po raz ostatni widziano Hansa.

Czytaj więcej o Syberia – recenzja