Ogień przebudzenia – Anthony Ryan – recenzja

Anthony Ryan zwrócił na siebie moją uwagę za sprawą powieści „Pieśń krwi”, którą recenzowałam dwa lata temu. Była ciekawa, wciągająca i dobrze napisana, okraszona interesującymi pomysłami, więc gdy tylko usłyszałam, że wydawnictwo MAG planuje wydać inną serię autora, od razu wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. „Ogień przebudzenia” („Waking Fire”) to pierwsza cześć cyklu Draconis Memoria – tytuły jednoznacznie wskazują, że bez smoków się nie obejdzie. ;-) Czytaj więcej o Ogień przebudzenia – Anthony Ryan – recenzja

 

Szamańskie tango – Aneta Jadowska – recenzja

Czytelnicy powieści Anety Jadowskiej znają doskonale Dorę i jej policyjnego partnera Witkaca (czyli Piotra Duszyńskiego). Pojawił się już w pierwszym tomie heksalogii i w różnych stanach świadomości przewijał się przez kolejne jej części, budząc zainteresowanie i ciepłe uczucia w odbiorcach ze względu na swój specyficzny urok. Doczekał się też własnej historii i nie wiadomo, czy jest za to autorce wdzięczny.  Czytaj więcej o Szamańskie tango – Aneta Jadowska – recenzja

 

Szamanka od umarlaków – Martyna Raduchowska – recenzja

Ze wznowieniami bywa różnie. Czasem czytelnika szlag jasny może trafić, kiedy z okazji np. wydania trzeciego tomu serii, wznawia się dwa pierwsze w innej szacie graficznej, dopasowanej do tego nowego. Ale nie da się ukryć, że takie publikacje drażnią wyłącznie nałogowych książkoholików. W większości przypadków bowiem wznowieniu/ponownemu wydaniu podlegają tytuły, które, po debiucie w niewielkim nakładzie, niemal zniknęły z rynku i stały się niemożliwe do kupienia. Jeśli znajdą się w jakiejś bibliotece, kolejka do ich wypożyczenia bywa dłuższa niż na dowolny zabieg finansowany przez NFZ. Wówczas zaistnienie drugiego wydania wydaje się, jeśli nie cudem, to przynajmniej sporym błogosławieństwem. Tak właśnie miałam z książką Szamanka od umarlaków Martyny Raduchowskiej, która dosłownie mignęła mi ponad pięć lat temu na półce w kieleckiej bibliotece. Mignęła, ponieważ był to pierwszy i ostatni raz, kiedy ją widziałam. Na szczęście w tym roku Uroboros postanowił działać. Czytaj więcej o Szamanka od umarlaków – Martyna Raduchowska – recenzja

 

Śliski – Paweł Kornew – recenzja

Kilka miesięcy temu miałem okazję przeczytać „Sopla” Pawła Kornewa, a lektura tej powieści otwierającej cykl „Przygranicze” sprawiła mi wiele frajdy. Duża w tym zasługa Sopla vel Śliskiego. Mężczyzna nie dysponuje żadnymi wyróżniającymi go z tłumu supermocami, po prostu jest zwyczajnym facetem, mającym czasem szczęście i tylko dzięki niemu nadal żyjącemu. Cenię sobie tę książkę także za stworzone przez autora interesujące postapokaliptyczne uniwersum, które pod grubymi warstwami śniegu skrywa wiele niespodzianek. Dlatego właśnie zdecydowałem się przeczytać drugi tom wcześniej wspomnianej serii. Czytaj więcej o Śliski – Paweł Kornew – recenzja

 

Toy wars – Andrzej Ziemiański – recenzja

Już od dawna nie widziałem tylu powracających na półki księgarni starszych tytułów. Co więcej, gdy patrzę na kolejne zapowiedzi wydawnictw, to odnoszę wrażenie, że ten trend nie uległ zmianie w przeciągu kilku następnych miesięcy. Ale to dobrze, ponieważ dzięki temu część Czytelników ma świetną okazję do poznania książek osiągających zaporowe ceny na rynku wtórnym. Jeżeli ciekawi Was, czy warto sięgnąć po „Toy wars” Andrzeja Ziemiańskiego, to zapraszam do lektury dalszej części mojej recenzji. Czytaj więcej o Toy wars – Andrzej Ziemiański – recenzja

 

Młody – Magdalena Kozak – recenzja

Niespodziewanie po długich latach przerwy na scenę urban fantasy ponownie wkracza Magdalena Kozak z kontynuacją cyklu nocarskiego. „Młody”, bo taki nosi tytuł najnowsza książka autorki, to wspaniały ciąg dalszy historii, która pozwoli nam uzyskać odpowiedzi na pytania z poprzedniego tomu. Jednak, żeby nie było zbyt łatwo… pojawiły się nowe.

Czytaj więcej o Młody – Magdalena Kozak – recenzja

 

Moja Lady Jane – recenzja

Moja Lady Jane to tytuł, który przyciągnął moją uwagę jeszcze na długo przed premierą polskiego wydania. Książka autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows już od jakiegoś czasu robiła furorę na zagranicznym booktubie. Kiedy sięgnęłam więc po swój egzemplarz recenzencki, miałam już za sobą lekturę całego mnóstwa pozytywnych opinii, darmowych fragmentów udostępnionych w sieci i morza cytatów. Żadna z tych rzeczy jednak nie przygotowała mnie na pełną niewymuszonego humoru, wspaniałych bohaterów i wciągającej akcji przygodę, jaką była ta historia. Jest absolutnie genialna! Czytaj więcej o Moja Lady Jane – recenzja

 

Nowa Fantastyka 09/2017 – recenzja

„Nowa Fantastyka” jest czasopismem, które na rynku ukazuje się od 1982 roku. Niestety do tej pory mój kontakt z tym tytułem mogę określić jako sporadyczny i ograniczający się jedynie do pobieżnego przekartkowania stron starszych numerów, gdy w podstawówce przesiadywałem w szkolnej bibliotece. Dlatego teraz nawet przez chwilę nie zwlekałem z lekturą całego egzemplarza i w ten sposób wrześniowe wydanie jest początkiem mojej przygody z Nową Fantastyką. Mam nadzieję, że będzie ona długa oraz ciekawa. Czytaj więcej o Nowa Fantastyka 09/2017 – recenzja

 

Calamity – Brandon Sanderson – recenzja

Na premierę trzeciej części Mścicieli, czyli Calamity, czekałam ze zniecierpliwieniem. Co prawda dwie poprzednie części nie do końca mnie porwały i czytałam o wiele lepsze historie Brandona Sandersona, ale ciekawość wciąż pozostawała. Ciekawość co do zakończenia, ciekawość co do dalszych losów bohaterów. Kim jest Calamity? W jakim celu powstali Epicy? Chociaż Stalowe serce i Pożar wcześniej odrobinę rozczarowywały na różnych poziomach, to Brandonowi Sandersonowi trzeba przyznać jedno – wiedział, jak wzbudzić zainteresowanie i przytrzymać czytelnika aż do samego końca. Czytaj więcej o Calamity – Brandon Sanderson – recenzja

 

Skrytobójca Błazna – Robin Hobb – recenzja

Skrytobójca Błazna Robin Hobb

Jestem ogromną fanką Robin Hobb – uwielbiam jej książki, każdą z nich pochłaniam w zastraszającym tempie, nie mogąc się doczekać poznania kolejnych rozdziałów. Szeroko moją miłość do jej twórczości opisałam we artykule Szlakiem skrytobójcy, czyli dlaczego warto czytać Hobb (bez spoilerów), i to właśnie do tego tekstu polecam zajrzeć osobom, które jeszcze nigdy nie sięgnęły po tę amerykańską autorkę. „Skrytobójca Błazna”, choć stanowi pierwszy tom nowej trylogii, jest również nierozerwalnie połączony z poprzednimi dwoma seriami. Tworzy wraz z nimi spójną opowieść o jednym człowieku, który widział i uczestniczył w niejednym przełomowym zdarzeniu z Królestwa Sześciu Księstw. Czytaj więcej o Skrytobójca Błazna – Robin Hobb – recenzja

 

Andrius Tapinas „Wilcza godzina” – recenzja

„Wilcza godzina”„Wilcza godzina”, powieściowy debiut Andriusa Tapinasa, zabiera Czytelników do roku 1905 w świat alternatywnego Wilna, na ulicach którego mechaniczne wynalazki nie wzbudzają większej sensacji, a podróżować po świecie można wielkimi parowcami. Czytaj więcej o Andrius Tapinas „Wilcza godzina” – recenzja

 

Miasto schodów – Robert Jackson Bennett – recenzja

Robert Jackson Bennett w swojej nowej książce pod tytułem „Miasto schodów” bierze na warsztat tematykę bóstw, które odgrywają jakże ważną w rolę historii człowieka. W tej powieści to one, używając swojej mocy, tworzą światy, zasiedlają je różnymi gatunkami flory i fauny, istotami rozumnymi, a ich błogosławieństwa sprowadzają urodzaj na ziemię. Jednakże autor nie skupia się na przedstawieniu, jak może wyglądać koegzystencja bogów z ich fizyczną, namacalną formą oraz ludzi. Zamiast tego kreuje uniwersum pozbawione tych wszechpotężnych bytów. Nie znaczy to, że nigdy one nie istniały, po prostu w pewnym momencie, z różnych przyczyn znikają i pozostawiają swoje twory samopas. Czytaj więcej o Miasto schodów – Robert Jackson Bennett – recenzja

 

V.E. Schwab „Zgromadzenie cieni” – recenzja

 

"Zgromadzenie cieni"„Zgromadzenie cieni” to druga część cyklu „Odcienie magii” autorstwa Victorii Schwab. Tom pierwszy serii – „Mroczniejszy odcień magii” – wpadł w moje ręce przypadkowo i z miejsca przypadł do gustu, tak więc z niecierpliwością wyczekiwałam, aż na polskim rynku pojawi się kontynuacja. Czytaj więcej o V.E. Schwab „Zgromadzenie cieni” – recenzja

 

Zgromadzenie cieni – recenzja

Odkrycie twórczości Victorii Schwab zaliczam do jednej z najlepszych rzeczy, jakie w ubiegłym roku wydarzyły się w moim czytelniczym życiu. Zarówno trylogia Odcienie magii, za którą w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo Zysk i S-ka, czy dylogia This Savage Song – wciąż niestety u nas niewydana – na stałe zapisały się na mojej liście ulubionych i polecanych powieści z kategorii fantastyki młodzieżowej. Historie Schwab mają w sobie coś takiego, co sprawia, że trudno się od nich oderwać, przestać przejmować się problemami bohaterów czy nie wsiąknąć w oczarowujące, pełne magii i niebezpieczeństw światy. I chociaż wiem, że Mroczniejszy odcień magii miał kilka wad, nie każdego czytelnika do siebie przekonał, to muszę Wam już na samym wstępie napisać, że to żaden powód, aby nie sięgnąć po Zgromadzenie cieni.

Kontynuacja historii Lili Bard i Kela jest bowiem w każdym stopniu „bardziej”. Bardziej emocjonująca, wciągająca i zapierająca dech w piersi. Naprawdę, czy można oczekiwać więcej? Czytaj więcej o Zgromadzenie cieni – recenzja