Kwi 232017
 

Po przeczytaniu rewelacyjnego „Zawodu: wiedźma”, nie mogłem przejść obojętnie obok drugiego tomu „Kronik Belorskich” Olgi Gromyko pod tytułem „Wiedźma opiekunka”. Cykl ten przedstawia przygody sympatycznej i sarkastycznej Wolhy Rednej. Wyżej wspomniana seria jest inna niż wszystko, co miałem okazję do tej pory przeczytać. Świetne, swojskie opowieści pozbawione pompatycznego stylu zaskarbiły sobie moją sympatię oraz po prostu mnie rozbawiły i zachwyciły. Nie znajduję słów, by opisać, jak bardzo cieszę się z możliwości poznania dalszych losów głównej bohaterki. Więcej… »

 
Kwi 222017
 

Cesarz Ośmiu WyspW walce wyśmienitych rodów o Lotosowy Tron zaradny ojciec stawia dwóch braci po przeciwnych stronach barykady. Tajemnicza kobieta poszukuje mężczyzn, z którymi będzie mogła począć swych pięciu synów. Żądny władzy wuj postanawia zgładzić swego bratanka, by przejąć władzę nad odziedziczonymi przez chłopca ziemiami. A to wszystko jest zaledwie fragmentem ze zręcznie zaplecionej fabuły „Cesarza Ośmiu Wysp” autorstwa Lian Hearn. Książka zabiera czytelnika do średniowiecznej Japonii, w której magia przeplata się ze światem rzeczywistym, a walka o władzę przebiega w brutalny i krwawy sposób.

Więcej… »

 
Kwi 132017
 

Od czasów „Na ostrzu noża” proza pewnego nietuzinkowego Czecha ma się u nas całkiem dobrze, udowadniając, iż nie tylko z Zachodu może przyjść do nas kawałek dobrej literatury. Koniasz, Bakly czy Agent JFK dorobili się u nas licznych fanów, a samego autora relatywnie często spotyka się na naszych konwentach. Czyżby zatem osiągnął on poziom Pilipuka czy Sapkowskiego, kiedy to każda powieść z jego nazwiskiem bez trudu sprzeda się u nas?

Więcej… »

 
Kwi 122017
 

W zeszłym roku wydawnictwo SQN zrobiło niemałą niespodziankę Czytelnikom, publikując książkę z tak ostatnimi czasy mało popularnego gatunku, jakim jest steampunk oraz jego pochodne. Tą niespodziewaną powieścią był „Mechaniczny” Iana Tregillisa, pierwszy tom „Wojen alchemicznych”. Teraz światło dzienne ujrzała druga część wyżej wspomnianego cyklu – „Powstanie”. Mam nadzieję, że ten odwracający się trend nie jest chwilową zmianą i zagości na stałe, ponieważ jako miłośnik tego typu literatury często czułem się zapomniany lub pominięty. Więcej… »

 
Kwi 092017
 

Ruda wiedźma z Cincinnati powraca w czwartej odsłonie cyklu Zapadlisko – a długo trzeba było na nią czekać. Zamaszyście i z przytupem wkracza na scenę, od pierwszego rozdziału pakując się w kłopoty. Wilkołaki, demony, wampiry – Rachel Morgan wszystkim jest w stanie podpaść – taki swoisty talencik. Jej przyjaciele twierdzą, że jest uzależniona od adrenaliny. Ekstremum ją nakręca. Czy zatem można wysunąć hipotezę, że czarownica sama prowokuje niebezpieczne sytuacje? Ona twierdzi, że nie… Więcej… »

 
Kwi 092017
 

okładkaChociaż powieści Olgi Gromyko z serii Kronik Belorskich czytałam już kilka lat temu, nie przeszkadza mi to, aby dzisiaj cieszyć się jak dziecko z każdej następnej wznowionej przez Papierowy Księżyc części. Na początku, kiedy dowiedziałam się, że Wolha Redna pojawi się ponownie – w nowych okładkach i innym wydawnictwie – pomyślałam, że los się do mnie uśmiechnął i szkoda byłoby nie skorzystać z tak wspaniałej okazji, aby tym razem uzbierać cały cykl na swojej półeczce. Na myśl mi jednak nie przyszło, że znowu będę wyczekiwać następnych tomów – nieistotne, że znam już ich treść! – i niczym dziecko podczas gwiazdki z czcią zachwycać się tymi wspaniałymi prezentami. Więcej… »

 
Kwi 082017
 

okładkaPrzez ostatnie sześć lat – a tyle właśnie trwało moje oczekiwanie na premierę Za garść amuletów – zdążyłam się trzy razy przeprowadzić. Kiedy przy pakowaniu nadchodził czas przeglądania książek stojących na półce i zastanawiania się, czy przypadkiem nie ma na nich takich, którym powinnam znaleźć nowy dom, trzykrotnie brałam do ręki Przynieście mi głowę wiedźmy i trzykrotnie końcowo jednak pakowałam ją do kartonu. „Może jeszcze wydadzą” – powtarzałam sobie, zaklejając taśmą pudła. Więcej… »

 
Mar 292017
 

Sięgając po „Sopla” Pawła Kornewa chciałem przekonać się, czy przypadnie mi do gustu historia z Fabrycznej Zony. Praktycznie od razu po rozpakowaniu przesyłki przystąpiłem do najprzyjemniejszej części mojej pracy, czyli czytania, i dosłownie po kilku stronach okazało się, że ten rosyjski, postapokaliptyczny utwór niewiele ma wspólnego z uniwersum gier S.T.A.L.K.E.R.. W tej powieści nie odwiedzimy miejsca skażonego nuklearnym wybuchem czy promieniowaniem, zamieszkanego przez ogromną ilość zmutowanego zwierza oraz innych cudacznych istot, pragnących jedynie urozmaicić swoją ubogą dietę ludzkim mięsem. Mimo wspomnianych braków, ta historia pod wieloma względami przypominająca urban fantasy naprawdę daje radę. Więcej… »

 
Mar 272017
 

okładka książkiPo mile zaskakującej i wciągającej Dziewczynie z Dzielnicy Cudów niesamowicie nie mogłam się doczekać premiery Akuszera bogów. Pierwszy tom nowej serii Jadowskiej był dla mnie zapowiedzią świetnego, pełnokrwistego urban fantasy – czegoś podobnego do wcześniejszej Heksalogii o Dorze Wilk, ale jednak o niebo lepszego. Chyba więc bardzo się nie zdziwicie, że kiedy tylko złapałam Akuszera… w łapki, to od razu zaczęłam czytać.

I przepadłam. Więcej… »

 
Mar 202017
 

Wiele dobrego słyszałem o twórczości Piotra Patykiewicza, dlatego bez wahania postanowiłem sięgnąć po jego najnowsze dzieło – „Tajemnicę mroku”. Ten intrygujący tytuł od samego początku przykuł moją uwagę i rozbudził ciekawość. W końcu kto kiedyś nie lękał się ciemności oraz tego, na jakie stwory można trafić pod łóżkiem lub w szafie. W zasadzie można powiedzieć, że jest to utwór dla tych, co lubią się bać. Więcej… »

 
Mar 122017
 

W zeszłym roku po „Władców dinozaurów” Victora Milána sięgnąłem z czystej ciekawości, żeby zobaczyć, jak wypadnie skrzyżowanie „Parku Jurajskiego” z „Grą o tron”. To niebagatelne połączenie zaowocowało dosyć zaskakującymi efektami. Intrygująca fabuła, pomysłowy świat przypominający średniowiecze, z magią i rycerzami jeżdżącymi na białych koniach. Chociaż w tym wypadku szlachetni wojownicy równie często siedzą na grzbietach wielkich, straszliwych gadów. A skoro już o nich mowa, to obecność dinozaurów także traktuję jako zaletę tego tytułu. Odkąd pamiętam zawsze interesowały mnie te prehistoryczne zwierzęta i nawet pragnąłem zostać archeologiem. No cóż, tego drugiego nie udało się zrealizować, ale nadal drzemie we mnie sympatia do tych dawno wymarłych stworzeń. Jeśli jesteście zainteresowani pierwszym tomem serii, to zapraszam do przeczytania mojej recenzji, którą znajdziecie tutaj. Więcej… »

 
Mar 082017
 

Po powrocie zza Martwicy Arthornowi nie jest dane wypocząć. Marzenia o wygodnym łóżku, winie i ramionach kobiety pozostaną niespełnione, bo oto w jego ukochanym królestwie dzieją się straszne rzeczy. Stary król umarł, królewna została porwana, a w Wondettel panoszą się zdrajcy i buntownicy. Drużynnikowi przyjdzie wyruszyć na kolejną misję niemożliwą, która tym razem podda próbie także jego lojalność sprawie. Tymczasem mędrzec Garhard stara się wszystko okiełznać, by ocalić choć cząstkę tego, czemu poświęcił całe swoje życie. Ale to nic, niewielki ułamek planu, jaki zamierza wcielić istota kryjąca się w mroku. Potęga kryjąca się za znakiem Nife jest dużo niebezpieczniejsza, niż można było się tego spodziewać. Więcej… »

 
Mar 022017
 

okładka książkiGdy tylko dostałam w swoje ręce najnowszą książkę Brandona Sandersona Bezkres magii, myślałam, że będę bardzo sprytna. Już dawno przestałam się oszukiwać, że sięgnę po nową powieść, aby przeczytać „tylko jeden rozdział”. Wszyscy to znamy, prawda? Jednak ostatnio wydana pozycja mojego ulubionego pisarza okazała się zbiorem opowiadań. Nic nie zaszkodziłoby wziąć na chwilę tę książkę do ręki i przeczytać jedną historię, tylko opowiadanie, czyż nie?

Jak możecie się spodziewać, nie wyszło mi to nawet w najmniejszym stopniu. Więcej… »

 
Mar 022017
 

okładka książkiKiedy trzy i pół roku temu po raz pierwszy sięgnęłam po Pisane szkarłatem, nawet nie podejrzewałam, że tak bardzo zakocham się w tej serii. Co prawda, do twórczości Anne Bishop już od dłuższego czasu miałam słabość, ale nigdy nie czekałam z takim zniecierpliwieniem na kolejne części jej książek, jak zaczęło się to dziać w wypadku cyklu Inni. Pierwszy tom zachwycił mnie niebanalną, oryginalną kreacją bohaterów, ciekawym przedstawieniem świata stworzonego przez autorkę – tak podobnego, a jednocześnie tak bardzo różniącego się od naszego własnego – oraz niesamowicie interesującym podejściem do tematu ochrony środowiska czy niszczenia natury przez człowieka.

Dzisiaj, trzy części dalej, wciąż tkwię pod urokiem tej historii. Więcej… »