Dwór skrzydeł i zguby – Sarah J. Maas – recenzja

Sarah J. Maas zasłynęła serią o zabójczyni Adarlanu, by potem umocnić swoją pozycję powieściami o fae. Właśnie wydany Dwór skrzydeł i zguby jest trzecim tomem serii o losach Feyry, która została wciągnięta w świat fae i musi się zmierzyć z wieloma czekającymi tam na nią intrygami. Książka stanowi w zasadzie zakończenie trylogii, choć wiadomo już, że autorka nie raz powróci do świata stworzonego na kartach tego cyklu.

Czytaj więcej o Dwór skrzydeł i zguby – Sarah J. Maas – recenzja

 

Dożywocie – Marta Kisiel – recenzja

Dożywocie Marta Kisiel

Są takie książki, o których wiecie, że są dobre, ale zanim po nie sięgniecie mija wiele czasu, bo po prostu „jakoś się nie składa”. W moim przypadku takim tytułem było Dożywocie Marty Kisiel. Wiedziałam o nim dość, by niemal mieć pewność, że przypadnie mi go gustu, a może nawet poważnie zauroczy, ale nim udało mi się za nią zabrać, od jej pierwotnej premiery minęło siedem lat. Parę tygodni temu do księgarni trafiło jednak wznowienie Dożywocia, i to nie byle jakie, bo wzbogacone o nowe opowiadanie o tytule Szaławiła. Czytaj więcej o Dożywocie – Marta Kisiel – recenzja

 

Marta Kisiel „Szaławiła” – recenzja

KisielO fakcie, iż jestem wielką fanką twórczości Marty Kisiel, wspomniałam już nieraz, więc nic dziwnego w tym, że gdy tylko na stronie wydawnictwa Uroboros pojawiła się zapowiedź „Szaławiły”, opowiadania osadzonego w świecie znanym z „Dożywocia”, wydobyło się z mego wnętrza głośne juuuupi. Czytaj więcej o Marta Kisiel „Szaławiła” – recenzja

 

Złotowidząca. Ucieczka – Rae Carson – recenzja

Nie czytałam jeszcze żadnej powieści Rae Carson, ale Złotowidząca. Ucieczka była na mojej liście must read od momentu, kiedy wyszła za granicą. To przygodowo-awanturnicze fantasy kusiło mnie od chwili, gdy spojrzałam na jej okładkę i przeczytałam opis, a zapoznawanie się z kolejnymi pozytywnymi opiniami jedynie podsycało moją chęć sięgnięcia po tę pozycję. Możecie więc wyobrazić sobie moje zdziwienie, kiedy dowiedziałam się, że Złotowidząca. Ucieczka wyszła w Polsce jakieś pół roku temu, a ja do września o tym nie wiedziałam.

Polska premiera powieści zupełnie przemknęła mi koło nosa, ale drugi tom wyszedł w tym miesiącu, a trzeci pojawi się zapewne już niedługo. Myślę, że przynajmniej tyle dobrego z tego wynikło, że nie będę musiała czekać na kolejne części trylogii tak długo jak inni. A musicie mi uwierzyć, że jest na co czekać! Czytaj więcej o Złotowidząca. Ucieczka – Rae Carson – recenzja

 

Labirynt śmierci – Philip K. Dick – recenzja

Za każdym razem, gdy spoglądam na okładkę „Labirynt śmierci” Philipa K. Dicka zachwycam się talentem oraz kunsztem Wojciecha Siudkama, którego graficzne arcydzieła można podziwiać choćby w mojej ukochanej „Diunie” Franka Herberta. Obwoluta, jak i kilka ilustracji znajdujących się na kartach powieści w subtelny sposób nawiązuje do tego, co pisarz próbuje przekazać w swojej historii. A zrozumienie przygnębiającej, pesymistycznej treści recenzowanej książki potrafi być trudne, ponieważ autor lubi mieszać Czytelnikowi w głowie. Czytaj więcej o Labirynt śmierci – Philip K. Dick – recenzja

 

Nibynoc – Jay Kristoff – recenzja

Zdarzyło wam się kiedyś trafić na powieść, przy ocenie której czytelnicy byli tak podzieleni, że wystawiali jej opinie albo całkiem negatywne, albo niesamowicie zachwalające? Nibynoc jest dla mnie właśnie taką książką. Na portalach zagranicznych typu Goodreads oraz na polskim Lubimy Czytać zawsze mam kilku użytkowników o guście podobnym do mojego. Kiedy zastanawiam się, czy warto sięgnąć po daną pozycję, zazwyczaj to właśnie ich opinie czytam jako pierwsze, starając się osądzić, czy i w tym przypadku nasze książkowe upodobania by się pokrywały. W przypadku najnowszego tytułu Jaya Kristoffa niewiele to dało. Czytelnicy byli tak podzieleni, że nawet ich noty były skrajnie różne.

Kiedy więc po roku od zagranicznej premiery pojawiła się informacja, że wydawnictwo Mag ma zamiar wydać tę powieść u nas, postanowiłam, że sama muszę się przekonać, o co tyle krzyku. Czytaj więcej o Nibynoc – Jay Kristoff – recenzja

 

Księga cmentarna – Neil Gaiman – recenzja

„Księga cmentarna”, tak jak pozostałe książki Gaimana, przewijała mi się przed oczami od lat, jednak nigdy nie było mi po drodze, by po nią sięgnąć. Gdy pojawiły się wznowienia w nowych, pięknych okładkach autorstwa Dark Crayona, stwierdziłam, że nie ma co dłużej czekać i zabrałam się za twórczość tego autora. Czy polecam? Czytaj więcej o Księga cmentarna – Neil Gaiman – recenzja

 

Pasażerka – Alexandra Bracken – recenzja

Mogłoby się wydawać, że szał na powieści młodzieżowe z motywem podróży w czasie już dawno przeminął. Alexandra Bracken postanowiła jednak nie brać tego drobnego faktu pod uwagę, dodając swoją cegiełkę w tym temacie i tworząc mądrą oraz wciągającą książkę, jaką jest Pasażerka.

Amerykańska pisarka to nie nowe nazwisko na polskim rynku książki. Kilka lat temu wydano u nas inny cykl jej autorstwa – Mroczne umysły. Czytałam jedynie pierwszą część, lecz do dzisiaj pamiętam, jak bardzo mnie pochłonęła. Pod tym względem Pasażerka nie ustępuje kroku Mrocznym umysłom – z rozdziału na rozdział odczuwałam to dziwne przyciąganie, to pragnienie dalszego poznawania historii. Po raz kolejny bez pamięci zagłębiłam się w losy postaci i żyłam ich kolejnymi przygodami. Ponownie dałam się omamić urokowi twórczości Alexandry Bracken. Czytaj więcej o Pasażerka – Alexandra Bracken – recenzja

 

Wyzwolenie – Ian Tregillis – recenzja

Tematyka buntujących się swoim twórcom inteligentnych maszyn nie jest nikomu obca i trudno ją uznać za odkrywczą. Pomimo tego pisarze chętnie sięgają po ten motyw i próbują swoimi pomysłami zaintrygować i rozbudzić wyobraźnię Czytelnika. Za dobry przykład przedstawionego trendu mogę podać trylogię „Wojen alchemicznych” Iana Tregillisa, ponieważ ten cykl prezentuje kompletnie magiczną wizję osadzoną w klimatach clockpunku, czyli gatunku literackiego wywodzącego się ze steampunku. Czytaj więcej o Wyzwolenie – Ian Tregillis – recenzja

 

Szamańskie tango – Aneta Jadowska – recenzja II

„Szamański blues” – pierwszą część „Szamańskiej serii” – wspominam dobrze z powodu wciągającej historii i niebanalnego połączenia posępnego klimatu z dobrym humorem nawiązującym do popkultury. Dlatego też nie widzę innej możliwości niż sięgnięcie po kontynuację tej powieści i poznania kolejnych szalonych pomysłów autorki na urozmaicenie życia bohaterów. Czytaj więcej o Szamańskie tango – Aneta Jadowska – recenzja II

 

Ogień przebudzenia – Anthony Ryan – recenzja

Anthony Ryan zwrócił na siebie moją uwagę za sprawą powieści „Pieśń krwi”, którą recenzowałam dwa lata temu. Była ciekawa, wciągająca i dobrze napisana, okraszona interesującymi pomysłami, więc gdy tylko usłyszałam, że wydawnictwo MAG planuje wydać inną serię autora, od razu wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. „Ogień przebudzenia” („Waking Fire”) to pierwsza cześć cyklu Draconis Memoria – tytuły jednoznacznie wskazują, że bez smoków się nie obejdzie. ;-) Czytaj więcej o Ogień przebudzenia – Anthony Ryan – recenzja