Grudzień z Mileną Wójtowicz – Wrota

Grudzień – zawieje, śnieg, mróz, Ksawery, chłód, wiatr, szybko robi się ciemno – nijak się człowiek dosłonecznić nie może. Buro i ponuro. Mikołaj się opatrzył, bo od listopada po sklepach go pełno. Zatem, żeby ochronić Was przed przygnębieniem, polecam przeczytać Wrota Mileny Wójtowicz, jak ktoś nie czytał – niech wie, co stracił. Czytaj więcej o Grudzień z Mileną Wójtowicz – Wrota

 

Grudzień z Mileną Wójtowicz

I nadszedł ostatni miesiąc roku 2012, a wraz z nim ostatnia odsłona projektu Polscy Autorzy. Polska literatura fantastyczna może poszczycić się o wiele liczniejszą (niż 12 przedstawionych) rzeszą twórców, a wciąż dołączają nowi, co stanowi dla nas powód do nieustającej radości. Jeśli więc jesteście miłośnikami tego rodzaju historii, z pewnością na rodzimym rynku znajdziecie coś inspirującego, fascynującego, po prostu fantastycznego. A teraz przed Wami miesiąc z Mileną Wójtowicz. I niech ostatni będą pierwszymi… Czytaj więcej o Grudzień z Mileną Wójtowicz

 

Wiedźmin. Sezon burz – recenzja

 

 Z ostrożnością dziewczęcia, co to i chciałoby i boi się, sięgnęłam po tę lekturę. Żebyście nie mieli złudzeń – kupiłam przedpremierowo i już 31 października wyciągnęłam pazernie z otchłani paczkomatu. Po czym książeczka zajęła miejsce honorowe na szafce przy łóżku. I tak se leżała, leżała…  dobrych kilka dni tak leżała. Ja patrzyłam podejrzliwie na nią, a ona łyskała pierunami z okładki na mnie. Okładka nota bene, że pozwolę sobie grubego eufemizmu użyć, nie zachwyca. Suma sumarum przeczytać się odważyłam dopiero po tygodniu. I nie żałuję! Żal mi jedynie, że już się skończyło. Czytaj więcej o Wiedźmin. Sezon burz – recenzja

 

Posępna litość – R. LaFevers – recenzja

Nowy tytuł Fabryki Słów „Posępna litość” reklamowany jest z lekka krwiożerczym hasłem: „Po co być owcą, skoro można być wilkiem”. Nigdy nie pałałam nadmierną estymą wobec owiec (różnorakich gatunków), w końcu muszę dbać o wizerunek tej wrednej, nieprawdaż? Wilki zaś, z wielu względów, jako zagorzała czytelniczka fantastyki, spostrzegam jako hm… co najmniej interesujące. Osobiste preferencje sprawiły więc, że sięgnęłam po tę lekturę. Czytaj więcej o Posępna litość – R. LaFevers – recenzja

 

Szklany tron – Sarah Maas – recenzja

Piękna. Niebezpieczna. Skazana na zwycięstwo. Nosz kurna, to o mnie – tak pomyślałam, widząc napis na okładce i, pogrążając się dalej w samouwielbieniu, nabyłam książkę. Dopiero później doczytałam, że bohaterka ma lat 18 – czyli jednak nie o mnie – co ostatnio jakoś nie dziwi. Rozczarowanie złagodziła mi mroczna zapowiedź interesującej przygody. Zgodnie z notą wydawniczą historia dotyczy doskonale wyszkolonej zabójczyni, jak sama o sobie mówi bohaterka: najsłynniejszej zabójczyni Adarlanu (i za ten tupet ją lubię – no moja krew normalnie, trzeba mieć poczucie własnej wartości). Wyśmienicie wyszkolonej, profesjonalistki w swoim fachu, która jednakowoż popełniła niewybaczalną głupotę – dała się złapać. Jak to mówią: „przyszła kryska na Matyska”, tudzież: „nosił wilk razy kilka…”. A inni by rzekli po prostu: pierdoła. Czytaj więcej o Szklany tron – Sarah Maas – recenzja

 

Wilczy trop – Patricia Briggs – recenzja

Powiem Wam, że nie wierzyłam, iż ujrzę tę książkę w polskim wydaniu. Ma radość jest zaiste niepomierna. Oby tylko nie skończyło się na pierwszym tomie. Trzymajcie kciuki, jako i ja trzymam (przynajmniej mentalnie). Patricia Briggs jest moją ulubioną specjalistką od wilkołactwa i wszystkich futrzasto-zębiasto-wyjących spraw z tym związanym. Lubię jej wizję wilkołaków, uwielbiam sposób kreowania postaci. Nie wiem jak ona to robi, ale za pomocą kilku słów, czasem scen, kreśli charaktery tak żywe i indywidualne, że ma się wrażenie pełnego realizmu. Jakby to ludzie (tudzież nieludzie) z krwi i kości zasiedlali strony jej powieści. Ci, którzy już mieli styczność z jej twórczością (a którzy nie mieli, niech się lepiej nie przyznają) wiedzą zapewne o czym mówię. Póki co, na rynku ukazało się pięć tomów historii o Mercedes Thompson. Wilczy trop inicjuje kolejną serię autorki – Alfa i Omega.

Czytaj więcej o Wilczy trop – Patricia Briggs – recenzja

 

Klątwa opali – Tamora Pierce – recenzja

Czekałam na tę książkę, czekałam tak długo, że aż o tym zapomniałam… (Cóż robić, człowiek swoje lata ma). A tu niespodziewajka. Pewnego pochmurnego, deszczowego dnia przyszła sobie cichutko pocztą. Pierwsza część trylogii o Becce Cooper – niezwykłej (jakżeż by mogło być inaczej) strażniczce prawa i sprawiedliwości, a może tylko sprawiedliwości, w Niższym Mieście – najuboższej dzielnicy Corus. Strażniczce nieco smarkatej, nieco niedouczonej, za to pełnej chęci, wiary i zapału. Czasem ten zapał bokiem jej wychodzi, ale któż z nas tego nie przeżył. Pamiętacie te wszystkie przypadki, kiedy zależało Wam na czymś tak bardzo, że aż…, kiedy staraliście się błysnąć, a tu totalna porażka i wszyscy mają niezły ubaw? No, to bohaterka też to zna. Ale zacznę może od początku. Czytaj więcej o Klątwa opali – Tamora Pierce – recenzja

 

Strażnik Podłego Miasta – recenzja

Powiem tak: zapragnęłam tej książki, gdy tylko przeczytałam jej opis. Zapowiedź zanurzenia się w mrocznym, wynaturzonym, pełnym poczucia beznadziei świecie, gdzie swoiście rozumiana sprawiedliwość zależy od zdeprawowanego byłego agenta wywiadu, znanego powszechnie pod pseudonimem artystycznym Opiekun, który wyrusza z osobistą krucjatą na ratunek maluczkim, a do tego magia i jej tajemnicze twory. Zaiste niezmiernie zachęcające. Zapachniało świeżą krwią, starą krwią, wyprutymi wnętrznościami, smrodem zakazanych zaułków – normalnie miodzio (tak, psychopatka – to ja, mogło być gorzej, niektórzy twierdzą, że są na przykład Napoleonem).

Czytaj więcej o Strażnik Podłego Miasta – recenzja

 

„Ciemnorodni” Alison Sinclair – recenzja

Czasem zasiadam do czytania książki i zastanawiam się, skąd autorzy czerpią pomysły. Bo przecież nie jest to wcale takie proste, wymyślić coś nowego, oryginalnego, odmiennego. Niewątpliwie ta sztuka udała się Alison Sinclair w powieści „Ciemnorodni”. Czytaj więcej o „Ciemnorodni” Alison Sinclair – recenzja

 

Zapowiedź: Michael J. Sullivan – Zdradziecki plan

Data wydania: 9 kwietnia 2013

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Skrząca się od przygód i akcji historia duetu niezwykłych złodziei, Royce’a i Hadriana.

Nacjonaliści przegrali, a władze Nowego Imperium planują uczcić swoje zwycięstwo wyjątkowo krwawą ceremonią. W dniu święta zimonaliów księżniczka Arista zostanie zmuszona do małżeństwa, po czym przydarzy się jej nieszczęśliwy wypadek. Odbędzie się także podwójna egzekucja – kat straci słynną wiedźmę z Melengaru oraz spadkobiercę Novronu. Czytaj więcej o Zapowiedź: Michael J. Sullivan – Zdradziecki plan

 

Styczeń z Anetą Jadowską. Męczarnia dla autora, czyli ciekawość fana.

Styczeń z Anetą Jadowską wciąż trwa, czego dowodem jest kolejna porcja informacji ze świata twórczyni postaci Dory Wilk. Dzisiaj serwujemy Wam „wywiad”, a właściwie tekst, który jest wynikiem udręczonego i pragnącego informacji fana. Gdy to czytacie, nasze Psychodeliczne Ciało Niebieskie sprawdza Toruński Weekend Fantastyczny, a redakcja Gavrana zastanawia się, czy Aneta, przy niezliczonych pytaniach Komety, dotrwa do końca swego miesiąca…

Czytaj więcej o Styczeń z Anetą Jadowską. Męczarnia dla autora, czyli ciekawość fana.

 

Zapowiedź: Jeffrey Ford – Portret pani Charbuque/Asystentka pisarza

Data wydania: 23 stycznia 2013

Wydawnictwo: MAG

ASYSTENTKA PISARZA FANTASY

Zdobywca dwóch World Fantasy Award w 2003 roku: za najlepsze opowiadanie („Stworzenie”) oraz najlepszy autorski zbiór!

Recenzja w „Publishers Weekly” oraz miejsce na ich liście „Najlepszych Książek Roku”.

„Miasto Egzo-Szkieletów” – w 2005 roku zdobywca  francuskiej Grand Prix de l’Imaginaire za najlepsze przetłumaczone opowiadanie! Czytaj więcej o Zapowiedź: Jeffrey Ford – Portret pani Charbuque/Asystentka pisarza

 

Zbrodnia i Kojot – recenzja

Już od dawna aż przebierałam nogami, czekając, aż ukaże się czwarty tom „Kronik Żelaznego Druida” Kevina Hearne’a. I wreszcie się doczekałam – „Zbrodnia i Kojot” wpadła w moje ręce i powinna zająć poczesne miejsce w mojej biblioteczce. Powinna, ale nic z tego. Tak długo na nią czekałam, że na razie z rąk jej nie wypuszczam i trzymam blisko siebie. Co więcej, wyciągnęłam wszystkie poprzednie tomy w celu przypomnienia i też się nimi delektuję. Czytaj więcej o Zbrodnia i Kojot – recenzja