Na wojnie nie ma niewinnych – recenzja

okładka książkiOstatnio jestem dosyć niepocieszona, ponieważ wszelkie moje ulubione serie, jakie tylko znajdę, mają tendencję do kończenia się. I to w tym samym miesiącu! Jestem pewna, że się ze mną zgodzicie, że nawet na takie silne, czytelnicze serduszko jak moje, to już trochę za dużo. Niemniej jednak wybaczam. Wybaczam kończącym się książkom, wybaczam też autorom, którzy kończą różne serie i cykle. Trudno nie wybaczyć nadchodzącego pożegnania, kiedy na odchodne dostajemy takie wspaniałe, wciągające historie. Jak nie powiedzieć „żegnaj”, kiedy wiesz, że w przyszłości otrzymasz jeszcze możliwość powrotu? Dlatego też darowałam Anecie Jadowskiej zakończenie serii, a Dorze jej urocze i leniwe, nudne wakacje. Bynajmniej nie z litości. Właściwie można powiedzieć, że dostałam za to świetną łapówkę… Czytaj więcej o Na wojnie nie ma niewinnych – recenzja