Teen Wolf: Nastoletni wilkołak – recenzja

teen-wolf-3-teen-wolf-35077093-752-1063.pngDawno, dawno temu mitologia słowiańska raczyła ludzi strachem, przedstawiając wiele stworów, których lepiej było unikać. Mordercze, krwawe bestie spędzały ludziom sen z powiek, a opowieści o nich trwały i niosły się przez lata. Wszystko jednak ewoluuje. Z biegiem czasu ludzie zaczęli oswajać niektóre z tych stworzeń. Wampir czy wilkołak nie kojarzą się dziś jedynie ze złem i niebezpieczeństwem i już nie myślimy o nich jedynie jako o potencjalnym zagrożeniu. Zniknął morderczy szał, a sposób, w jaki teraz się o nich myśli, jest jak najbardziej ludzki. Dzisiejszy wilkołak to często nastolatek z masą przyziemnych problemów. Gdzieś obok dopiero przewija się historia o konieczności jego izolowania się od innych, bo przecież nie chce nikomu zrobić krzywdy.

Czytaj więcej o Teen Wolf: Nastoletni wilkołak – recenzja

 

Wiecznie żywy – recenzja

film_8946_original_1Przez długi czas w świecie panowała wielka moda na wampiry. Pojawiały się one niemal wszędzie, z każdą chwilą coraz bardziej męcząc i zanudzając historiami, które szybko przestały nas zadziwiać. Wampirzy „bum” musiał wreszcie przeminąć, a luka, którą miał po sobie zostawić, musiała zostać czymś wypełniona. Na pierwszy plan wskoczyły więc zombie. To one zaczęły grać pierwsze skrzypce w filmach, serialach i książkach. To na nie szybko spłynęły zachwyty, a pomysły, by zrobić jeszcze coś nowego, powoli zaczęły się kończyć. I wtedy pojawiła się produkcja „Wiecznie żywy”, bardzo nietypowy horror romantyczny w reżyserii Jonathana Levine’a.

Czytaj więcej o Wiecznie żywy – recenzja