Upadek Hyperiona – recenzja

okładkaCzytając Hyperiona, niezwykle silnie zachłysnęłam się opisywaną przez Dana Simmonsa historią. Science fiction to nie jest gatunek, po który sięgam bardzo często, ale pamiętam, że nazwisko pisarza obijało mi się o uszy już od jakiegoś czasu, a kiedy w końcu nadszedł moment, gdy mogłam sięgnąć po jedną z jego powieści, nie wahałam się. Jak pewnie zdążyliście już zrozumieć podczas czytania mojej recenzji Hyperiona, ta książka zawładnęła mną od pierwszych do ostatnich stron. Już dawno nie czytałam niczego, co jednocześnie tak bardzo by mnie oczarowało, wstrząsnęło, a także niemożliwie wciągnęło między swoje stronice. Gdy odłożyłam Hyperiona na półkę, jasnym było, że po kontynuację sięgnę już szybciej niż później. Koniecznie musiałam bowiem się dowiedzieć, jak to wszystko potoczy się dalej. Chciałam jeszcze raz pooddychać powietrzem na Hyperionie, zgłębiać tajemnice siódemki pielgrzymów. To nie była pozycja, która mogła zaczekać.

Sięgnęłam więc po Upadek Hyperiona. Czytaj więcej o Upadek Hyperiona – recenzja

 

Niebezpieczne kobiety – recenzja

okładkaSą książki, po które sięgam zaraz po wydaniu – najczęściej w tym przypadku czekam na te powieści od momentu ich zapowiedzi, czyli miesiące, jeśli nie dłużej – są też te prześladujące i nie dające spokoju pozycje, których premiera miała miejsce dawno temu. Pomiędzy tymi dwoma kategoriami jest ogromna „szara strefa”, gdzie mieszczą się wszystkie powieści spod znaku „musiałam się trzy razy zastanowić”. „Niebezpieczne kobiety” należą jednak do rodzaju nawiedzających i z uporem przypominających o sobie. Ten zbiór opowiadań przewijał mi się przed oczami kilkanaście razy, zanim po niego sięgnęłam. Na portalach społecznościowych, serwisach z recenzjami. Nawet raz trzymałam tę antologię w ręku! Zawsze jednak coś przeszkadzało nam w bliższym poznaniu. Do momentu, aż na rynku nie pojawiła się pozycja pt.: „Łotrzyki”. Po najnowszy zbiór opowiadań redagowany przez Martina i Dozoisa sięgnęłam przede wszystkim dlatego, że w środku znalazły się teksty Neila Gaimana i Patricka Rothfussa. Nie czarujmy się – to był mój absolutny must have. Nie wiem jednak, czy to cudowny zbieg okoliczności, czy zrządzenie losu, ale gdy zdecydowałam, że po prostu MUSZĘ przeczytać „Łotrzyków”, znów w oko wpadły mi „Niebezpieczne kobiety”. Dlaczego więc nie sięgnąć po obie antologie? Nie potrafiłam znaleźć żadnych przeciwwskazań. Czytaj więcej o Niebezpieczne kobiety – recenzja

 

Hyperion – recenzja

okładka książki

Przeczytaliście kiedykolwiek książkę, która tak bardzo zaparła Wam dech w piersi, że jeszcze długie tygodnie po jej lekturze nie wiedzieliście, co o niej powiedzieć? Nie mieliście pojęcia, jakich słów użyć, aby oddały one w pełni nie tylko Wasz zachwyt i podziw dla kunsztu literackiego autora, ale także wszystkie te emocje, których doświadczyliście podczas czytania? Hyperion to dla mnie właśnie takiego rodzaju powieść. Niezwykła książka, w której przeplatają się losy siedmiu nieznanych sobie bohaterów. Łączy ich jednak wspólny cel – podróż na tytułową planetę Hyperion i spotkanie wręcz już mistycznej istoty zwanej Dzierzbą (Chyżwarem), który zamieszkuje tajemnicze Grobowce Czasu.

Pisząc tę recenzję, wciąż nie jestem pewna, czy będę w stanie użyć odpowiednich słów, aby opisać wrażenia, które towarzyszyły mi podczas lektury powieści Dana Simmonsa. Nic nie przygotowało mnie na to, co zastałam w Hyperionie – ani opis książki, ani wcześniej przeczytane recenzje. Nic. I, drogi Czytelniku, chciałabym być z Tobą szczera – nie sądzę też, aby ten tekst był w stanie przygotować Cię do tej niesamowitej, fascynującej przygody, na którą możesz wyruszyć dzięki Danowi Simmonsowi. Mogę jednak spróbować swoich sił, przynajmniej próbując przekazać Ci, dlaczego warto sięgnąć po tę powieść, prawda? Czytaj więcej o Hyperion – recenzja

 

Zakon mimów – recenzja

okładka książkiGdyby dobrze policzyć, powiedziałabym, że zaczynałam ten tekst z pięć razy. Potem zaś usuwałam go. Zdaniami. Całymi akapitami. Co nowego można w końcu powiedzieć o Zakonie mimów? Próbowałam podać prostą definicję tej książki. Było już: Zakon mimów to powieść wciągająca. Zanim napisałam „zaskakująca” zdążyłam usunąć „łapiąca dech w piersi” i „pełna niespodzianek”. Zaczęło mi brakować celniejszych przymiotników, żadno wcześniejsze określenie nie było wystarczające. Najchętniej rzuciłabym Wam: „Idźcie i czytajcie, a będzie Wam dana dobra powieść. Bardzo dobra”, bo dobrych nigdy nie brak. I, nie oszukując ani trochę, chciałabym sama przeczytać ją jeszcze raz od nowa. Może więc zrobicie to dla mnie i pójdziecie czytać?
Dziękuję! Czytaj więcej o Zakon mimów – recenzja

 

Lucy – recenzja

Fani (i fanki) pięknej Scarlett Johansson z pewnością nie będą zawiedzeni najnowszym filmem Luca Bessona z blondwłosą aktorką w roli głównej. „Lucy” to bowiem science fiction na przyzwoitym poziomie. Tym, którzy widzieli „Jestem Bogiem” z 2011 roku, niewątpliwie przyjdą na myśl liczne podobieństwa w fabule, lecz reżyser rozwinął ten, nieco wtórny, pomysł na swój sposób i wprowadził elementy fantasy do kina akcji. Czytaj więcej o Lucy – recenzja

 

Buntowniczka – recenzja

„Buntowniczka” to pierwszy tom serii o Kris Longknife autorstwa Mike’a Sheperda. Autor w Polsce nie jest jeszcze znany, choć za granicą wydał w sumie trzy serie książek. Cały cykl o Kris zawiera jedenaście wydanych części, zaś kolejne trzy mają już daty premier W Polsce tytuł ukazał się 20 czerwca 2014 nakładem Fabryki Słów.

Czytaj więcej o Buntowniczka – recenzja

 

Przedksiężycowi t. III – recenzja

Anna Kańtoch w „Przedksiężycowych” zaprezentowała się jako pisarka z niebanalną wizją. Uniwersum, które wykreowała zapiera dech w piersiach rozmachem, szczegółami i zamysłem. Piękne, tajemnicze i niebezpieczne Lunapolis wyrosło na granicy steampunku i s-f, okraszone odrobiną magii, czerpiące z tych gatunków to, co najlepsze. Czytaj więcej o Przedksiężycowi t. III – recenzja

 

Zapowiedź i fragment: Holocaust F – Cezary Zbierzchowski

Data wydania: 30 sierpnia 2013

Wydawnictwo: Powergraph

Końce świata mają w fantastyce malowniczą tradycję. Co jednak, kiedy rozpadają się nie tylko światy, ale też sensy, społeczeństwa, systemy metafizyczne i ontologie? Czytaj więcej o Zapowiedź i fragment: Holocaust F – Cezary Zbierzchowski

 

Przedksiężycowi tom 1 i 2 – recenzja

Czaiłam się ładnych parę lat, żeby dobrać się wreszcie do twórczości Anny Kańtoch. Nazwisko nie było mi obce. Wielokrotne polecanie przez znajomych sprawiło, że zaczęłam zwracać uwagę gdzie się pojawia i jakie zbiera opinie od czytelników. Ba, raz nawet miałam przez tydzień w domu pierwsze wydanie Przedksiężycowych. Pamiętam, że przeczytałam pierwsze 20 czy 30 stron, ale jakoś nie zaiskrzyło. Nie wiem czemu, możliwe, że zwyczajnie nie byłam w nastroju. Ostatnio jednak ukazało się wznowienie i kontynuacja tytułu, z którym Anna Kańtoch jest kojarzona przede wszystkim. Stwierdziłam, że tym razem zmierzę się na poważnie z Przedksiężycowymi. Czytaj więcej o Przedksiężycowi tom 1 i 2 – recenzja

 

W przededniu – recenzja

Jako wielbicielka twórczości Orsona Scotta Carda niecierpliwie czekałam żeby dorwać w swe ręce jego najnowszą książkę. Na „W przededniu” oczekiwałam tym bardziej, że jest ona powiązana z sagą o Enderze, a ta nie tylko zalicza się do moich ulubionych powieści spod pióra tego autora, ale jest wielbiona przeze mnie ponad wszystkie rzeczy, jakie do tej pory przeczytałam. Bardzo przejęta i bliska hiperwentylacji zaczęłam czytać od razu, gdy tylko udało mi się zerwać papier z przesyłki. Jednak nie dostałam tego, czego się spodziewałam. A przynajmniej nie od razu. Czytaj więcej o W przededniu – recenzja

 

Dzieci Ziemi – recenzja

No i stało się. Moja przygoda z serią „Powrót do domu” autorstwa Orsona Scotta Carda właśnie dobiegła końca. I choć niewątpliwie do niej wrócę, to i tak już wyję do księżyca z tęsknoty i żalu, że nie przeczytam nic nowego osadzonego w tym wspaniałym uniwersum. Powieść „Dzieci ziemi” to piąty tom, zamykający całą serię o losach Nafaia i jego bliskich. Wyróżnia się tym, spośród czterech pozostałych, że nie ma w nim… Nafaia. Czytaj więcej o Dzieci Ziemi – recenzja

 

Igrzyska śmierci – recenzja

Moda na ekranizacje młodzieżowych bestsellerów trwa w najlepsze. Szlaki przetarł Harry Potter, a Zmierzch dopełnił dzieła, grzebiąc moje nadzieje na porządne kino dla młodego widza. Ja rozumiem, że zakładana niedojrzałość docelowego odbiorcy sprawia, iż można sobie pofolgować. Zbyt ambitny scenariusz może go przerosnąć i zmęczyć, ale cofanie dzieciaków w rozwoju komercyjną papką jest tym, czemu mówię stanowcze nie. Czytaj więcej o Igrzyska śmierci – recenzja

 

Odrodzenie Ziemi – recenzja

 Orson Scott Card jest jednym z najlepiej znanych i najbardziej cenionych autorów fantastyki. Dla mnie to nazwisko znaczy jeszcze więcej, gdyż wszystkie wieczory spędzone z jego książkami zaliczam do wyjątkowo udanych i zawsze z niecierpliwością oczekuję na kolejne odsłony twórczości tego pisarza. Nie dziwiło więc nikogo, kiedy na przesyłkę z Odrodzeniem Ziemi – czwartą częścią sagi Powrót Do Domu – rzuciłam się jak wygłodniałe zwierzę na swą zdobycz. Czytaj więcej o Odrodzenie Ziemi – recenzja

 

Nowy fragment „Odrodzenia Ziemi” Orsona Scotta Carda

Na dzisiaj przygotowaliśmy drugi fragment właśnie wydanej powieści Orsona Scotta Carda Odrodzenia Ziemi.

Po prologu przyszedł czas na pełniejsze wprowadzenie w świat, stąd zdecydowanie obszerniejszy wycinek. Czytaj więcej o Nowy fragment „Odrodzenia Ziemi” Orsona Scotta Carda