“Mechaniczny Anioł” – recenzja

Patrząc na okładkę „Mechanicznego anioła”, miałam ochotę odłożyć tę książkę jak najdalej. Wydawnictwo Mag wybitnie się nie postarało. Zniewieściały chłopak, wyglądający jak wokalista boysbandu w stroju z epoki wiktoriańskiej, z twarzą bez wyrazu – to nie wygląda zachęcająco. „Mechaniczny anioł” to pierwszy tom nowej trylogii Cassandry Clare zatytułowanej „Piekielne maszyny” będącej prequelem do serii „Dary Anioła”. Druga część „Mechanicznego anioła” – „Mechaniczny Książę” – ma pojawić się na rynku amerykańskim już na początku grudnia tego roku.

Jest rok 1878. Tessa Gray, kochająca czytać książki romantyczka, przez całe swoje szesnastoletnie życie myślała, że jest zwykłą dziewczyną. Myliła się. Po śmierci ciotki, która opiekowała się nią po stracie jej rodziców, wybiera się do swojego brata Nate’a do Londynu. Tam zamiast brata czekają na nią Mroczne Siostry, które twierdzą, że jeśli Tessa ich nie posłucha i nie będzie robić tego co jej każą, Nate zginie. Takim oto sposobem dziewczyna jest w kropce – jeśli ucieknie, straci ostatniego członka rodziny, a jeśli zostanie, może stać się jej coś więcej niż kilka siniaków. Bynajmniej nie w bezbolesny i miły sposób, Tessa zostaje przez Siostry uświadomiona o swojej niezwykłości. Lecz dowiaduje się jeszcze czegoś – ma stać się prezentem dla tajemniczego jegomościa nazywanego Mistrzem. Na szczęście, przychodzą jej z pomocą Nocni Łowcy, Nefilim, których powołaniem jest utrzymywać porządek, pilnować przestrzegania Prawa oraz je egzekwować.

Rozpoczęłam czytanie z pewną rezerwą. Obawiałam się, że trafię na banalną historyjkę o młodzikach z problemami. I poniekąd moje obawy się spełniły, lecz na szczęście nie wszystkie. Bo oprócz pustawych młodzików, a zaliczam do nich również główną bohaterkę, znalazłam też kilku osobników na poziomie, którzy przebłyskują przejawami jakiejś głębi (mam na myśli to, że nie są płascy jak stół).

“Mechanicznego anioła” czyta się bardzo szybko i bezproblemowo. Jest to zasługa lekkiego stylu autorki, a także prostego języka, który to jest również wadą. Jeśli ktoś szuka szybkiej akcji, to tu ją znajdzie, jako bonus – jest to też dość ciekawa akcja. Niestety nie można mieć wszystkiego czego się chce. Książkę z całą pewnością można zaliczyć do szablonowych, całkowicie w stylu pani Clare. Pisząc “w stylu pani Clare” mam na myśli, że typowymi bohaterami jej książek są młodzi (w wieku szesnastu lub siedemnastu lat) ludzie z problemami lub/i tajemnicą. Oni – outsiderzy i buntownicy, one – niewiasty, które straciły niemal całą rodzinę, a ostatniego jej przedstawiciela muszą uratować, oczywiście z pomocą wcześniej wymienionych Nocnych Łowców. Poza zbieżnością bohaterów, od razu nasuwa się na myśl podobieństwo akcji, ale tego już nie będę opisywać, by nie psuć czytania osobom nie znającym jeszcze “Darów Anioła”.

W moim odczuciu XIX-wieczna Anglia, którą przedstawiła autorka, jest mało wiarygodna – pani Clare zachowała tylko podstawowe szczegóły, które nie są wystarczające, by nadać odpowiedni nastrój. Tylko na pierwszy rzut oka można odnieść wrażenie przeniesienia w czasie. Po bliższym przyjrzeniu nie jest już tak różowo. Podróże dorożkami oraz ubiory bohaterów to zdecydowanie za mało, by oddać klimat tamtych czasów.
Zaletą, choć niewielką, “Mechanicznego anioła” jest natomiast zakończenie, dość zaskakujące jak na panią Clare, lecz nie ma co się cieszyć, gdyż to dopiero pierwszy tom trylogii, a więc autorka z pewnością wróci do swego ulubionego przewidywalnego, odgrzewanego zakończenia.
Mimo tych wszystkich wad, czytało mi się przyjemnie, co mnie samą bardzo zaskoczyło.

„Mechaniczny anioł” z całą pewnością kierowany jest do młodzieży. Niewątpliwie ma jakiś swój urok, który spodoba się młodemu czytelnikowi. Tak jak tajemnica, którą skrywają bohaterowie. I których nie chcą ujawnić…

Moja ocena: 6,5/10

Tytuł: Mechaniczny Anioł
Autor: Clare Cassandra
Wydawnictwo: Mag
Rok wydania: 2010
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Ilość stron: 440
Tłumaczenie: Reszka Anna

 

About Sophie

Z zawodu finansista, z pasji czytelnik. Redaktorka serwisu oraz moderator forum Gavran, okazjonalnie recenzentka.

View all posts by Sophie