Król Mroku – recenzja

“Co to znaczy, gdy potwory śnią o pokoju? Gdy mrok pragnie światła?”

“Król Mroku” to powrót do świata wróżek, lecz nie takiego, jaki znamy z bajek – łagodnych matek chrzestnych lub dobrotliwego Dzwoneczka – lecz takiego, gdzie człowiek jest zabawką, przemoc dobrą rozrywką i mało kto przejmuje się cudzym losem. Nade wszystko liczy się własny interes.

Leslie jest dziewczyną po przejściach, z trudną sytuacją w domu. Postanawia zafundować sobie tatuaż, który miałby zmienić jej życie. I zmienia, ale nie tak, jak by sobie tego życzyła sama zainteresowana. Ozdóbka na ciele otwiera przed nią świat wróżek – tajemniczy, mroczny, przepełniony pokusami. Mimo woli zostaje wplątana w intrygi Mrocznego Dworu i jego monarchy, Iriala.

Ta seria ma to do siebie, że można spokojnie czytać książki niekoniecznie zgodnie z kolejnością. Każda z nich jest osobną historią, niezdradzającą zbyt dużo ze swoich poprzedniczek. Nie inaczej jest i w tym przypadku. Postać Les jest tu kluczowa, tak jak i jej niesamowity tatuaż, wiążący ją z mrocznymi wróżkami. Mimo że ma tylko siedemnaście lat, życie szybko zmusza ją do dorośnięcia w bardzo brutalny sposób. Chyba właśnie to ściągnęło ściąga na nią uwagę Iriala, podejmującego desperackie próby w ratowania swych poddanych.

Choć cały cykl jest skierowany do młodzieży, to tak naprawdę jest dla każdego. Można odnaleźć w nim całe spektrum emocji, pragnień, lęków i nadziei, jakie tylko człowiek posiada, tak jakby świat wróżek wszystkie je kumulował i zwielokrotniał w odbiorze.

Ponieważ są to historie do pewnego stopnia zamknięte w jednym tomie, nie ma przymusu lub też konieczności przeczytania kolejnej części, aż do momentu, gdy zacznie się je czytać – wtedy nie sposób oderwać od tekstu uwagi. Losy bohaterów zawsze są zagmatwane, a relacje między sobą nawzajem skomplikowane. Co dla czytelnika jest nie lada gratką, dając duże pole do spekulacji dotyczących dalszych kolei ich życia.

Pałam całkowicie niepojętą przeze mnie sympatią do serii, ma w sobie coś takiego, że każda kolejka książka podoba mi się tak samo jak poprzednia, a przede wszystkim zawsze czymś mnie zaskoczy. Marr znakomicie balansuje pomiędzy wątkiem miłosnym, polityką wróżek oraz samą akcją. Jej postacie są największym atutem, są bardzo charakterystyczne, wystarczyłby sam opis aby wiedzieć o kogo chodzi. Daje to interesujący miks, gdzie każdy znajdzie coś trafiającego w osobiste gusta. W tej książce spodobał mi się sposób, w jaki zakończyła się cała historia. Nie było szczęśliwego rozwiązania, ale takie, które jest słuszne i świadczące o uczuciach, nawet tych ledwo uświadomionych.

“Czasami miłość oznacza, że trzeba odejść”.

Tytuł: Król Mroku
Autor: Melissa Marr
Wydawca: Nasza Księgarnia
Cykl: Królowa Lata
Cena: 29,90 zł
Data wydania: 16 czerwca 2010