Kup “Wilka w owczej skórze” + Fragment

  I Oto jest! “Wilk w owczej skórze” właśnie ujrzał światło dzienne! Ebook możecie zakupić za pośrednictwem Allegro za jedyne 9 zł.

>> KUP TERAZ! <<

Fragment I – Pilon

Fragment II – Rezydencja Romana

Fragment na wyłączność dla Gavran.pl: 

Fragment III – Anastasja

Miała nie więcej niż metr sześćdziesiąt i gęste brązowe włosy splecione we francuski warkocz. Wełniana sukienka tuba miękko opływała jej kształtne ciało, a szafirowy odcień materiału podkreślał niezwykłą, połyskliwą jak powierzchnia morskiej perły bladość skóry. Była piękna, ale w jej frenetycznych, jakby nie do końca kontrolowanych ruchach, gdzieś na pograniczu nerwowych tików a szamotaniem dzikiego zwierzęcia w klatce, było coś, co kazało mi się mieć na baczności. Byłam w pokoju blisko dwie minuty, nim zauważyła moją obecność. Zatrzymała się gwałtownie, jakby ktoś pociągnął jej postronek, i wpatrywała się we mnie oczami tak jasnymi i przejrzystymi jak dwa okruchy lodu. Pokój dzieliła na dwie części tafla zbrojonego szkła. Po jej stronie była niewielka cela z pryczą, stolikiem z pojedynczym krzesłem i toaletą za niskim parawanem. Po mojej tylko plastykowe krzesło. Brakowało okien, co oczywiście miało sens, skoro cela przeznaczona była dla wampira. Jedynym źródłem światła była żarówka osłonięta brzydkim, białym kloszem.

– Nie jesteś jedną z nich – powiedziała nagle. Akcent sprawiał, że każde słowo zabrzmiało ostro, a słowa padały w twardo odmierzanym rytmie.

– Nie wiem o czym mówisz – powiedziałam, siadając na krześle i wyciągając z kieszeni notatnik.

– Nie jesteś jedną z Konklawe.

– To oczywiste – przyznałam. – Nie jestem nawet wampirem. Choć chciałabym porozmawiać z tobą o jednym wampirze.

– Och, to w to się bawimy! – Jej głos nagle zmienił się w niemal dziecięcy szczebiot. Zaklaskała w dłonie, wyraźnie podekscytowana. – Cudownie! To takie podniecające, daj mi chwilkę, zaraz będę gotowa.

Odwróciła się do mnie plecami, opuściła głowę i dłońmi przygładziła gładko włosy. Wyprostowała się i na chwilę zastygła bez ruchu. A kiedy obróciła się w moją stronę, wydawała się być już całkiem inną osobą. Chłodną, wyrachowaną i dobrze wychowaną. Przysunęła sobie krzesło tak, że kiedy usiadła, jej kolana niemal dotykały zbrojonej szyby. Założyła nogę na nogę, pozwalając, by zamszowy pantofelek zakołysał się na czubkach palców.

– A więc, o czym chcesz rozmawiać, Clarise? – zapytała niższym, niż jej wcześniejszy głos.

Miałam ochotę parsknąć śmiechem, ale powstrzymałam się. Wedle Romana była jak tykająca bomba, a ja wciąż miałam pytania, na które nie znajdowałam odpowiedzi.

– Mam na imię Dora i z całą pewnością, nie będziemy rozmawiać o żadnych owcach, beczących czy milczących – powiedziałam twardo.

 

 

 

About Kometa

W sieci znana też jako Koralina Jones. Redaktor naczelna Gavran.pl, główny administrator Forum Gavran ( http://forum.fan-dom.pl ), administruje także Thornem - oficjalną stroną Anety Jadowskiej ( http://anetajadowska.fan-dom.pl ). Współzałożycielka Grupy Fan-dom.pl . W wolnych chwilach recenzentka i blogerka.

View all posts by Kometa