Piątkowe spowiedzi Gavrana cz. 18

Tym z nas, którzy z lubością uzupełniają swoje książkowe zbiory, zapewne nie jest obce uczucie rozgoryczenia oraz – niekiedy – żądzy mordu, kiedy poszukiwana przez nas od dawna ulubiona pozycja po prostu nijak nie daje się odnaleźć. Siedzi później toto w odmętach naszego umysłu, straszy pustym miejscem na półce i nie daje o sobie zapomnieć. Znacie to uczucie? Nasi redaktorzy jak najbardziej. W tym odcinku przybliżamy Wam tytuły naszych nieuchwytnych nemezis, z nadzieją, że może kiedyś, gdzieś…

Pytanie 18 – Twoja ukochana książka, której już nie można kupić.

OKSA: Trochę przeinaczę to pytanie, ale to jest naprawdę jedyna książka, która od razu przychodzi mi do głowy. Umówmy się jednak, że nie jest na pewno moją “najukochańszą”. Są to “Duchy ze Sleath” Jamesa Herberta, które przeczytałam już dobry kawał czasu temu (pewnie jakieś kilkanaście lat) i w tamtym okresie bardzo mi się spodobały. A także cholernie wystraszyły. Pamiętam ogólny zarys fabularny, ale niektóre sceny z drżeniem wspominam do dziś. Chciałabym ją koniecznie mieć na swojej półce oraz przeczytać ponownie i przekonać się, co teraz bym o niej powiedziała. I jak na złość nie mogę jej nigdzie znaleźć! Pojawia się od czasu do czasu w kilku miejscach, ale za każdym razem podstępnie mi umyka. Jakieś siły nieczyste chyba…

KOMETA: Ukochana nie, ale mam małą obsesję na punkcie tego tytułu, bo właściwie nie kupiłam go przez lenistwo, a teraz nie mogę go nigdzie dostać. Mowa o “Świat jest pełen chętnych suk” – antologia z opowiadaniami Jacka Piekary. Wypożyczyłam ją kiedyś z pracy, podobała mi się, ale że miałam deficyt gotówki, to nie zakupiłam. Potem, jak miałam pieniądze, to powtarzałam sobie, że zawsze zdążę kupić, że mam pilniejsze wydatki i nim się obejrzałam, książka zniknęła z księgarni. Nakład wyczerpany. Po dziś dzień darować sobie nie mogę, bo to była naprawdę niezła antologia.

KARA663: “Prawa i powinności” Kariny Pjankowej! Odkąd przeczytałam tę książkę, zakochałam się w niej. Próbowałam ją kupić, ale w żadnym sklepie nie mieli jej na stanie. Raz tylko zdarzyło się, że pojawiła się w jakimś sklepie, zawahałam się pół godziny i po ptakach, już jej nigdzie nie widziałam. :-( Do książki tej w żadnym wypadku nie można podchodzić na poważnie, akcja w wielu miejscach jest praktycznie parodią “Władcy Pierścieni” Tolkiena, jednak zawsze, gdy podobieństwo to zaczyna nas irytować, dzieje się coś, co powala nas na ziemię ze śmiechu. Maniakalnie polecam wszystkim poszukiwaczom lekkiej lektury na poprawienie humoru.

SOPHIE: Może nie ukochana, ale nie można jej już dostać w żadnej znanej mi księgarni. Mianowicie chodzi o “Adepta magii” Raymonda E. Feista. Klasyczna fantasy, wydana już kilkanaście lat temu i niestety obecnie niedostępna. Tak jak kolejne tomy cyklu “Opowieści o wojnie światów”.

CZAROWNICA: Właściwie nie ma takiej, bo jeśli naprawdę chciałam kupić, to jakoś zawsze mi się udawało. Choć przez długi czas nie mogłam dostać “Kłamcy ” tom 3 Jakuba Ćwieka. Za to czasami chciałabym coś ze starszych autorów poczytać, a książki nie są już nawet w bibliotekach dostępne, bo zostały “zaczytane” – np. Strugaccy.

Rzec by można: “Polak mądry po szkodzie!” Taa.