Zapowiedź: Rachel Cohn – Beta

Data wydania: 23 październik 2013

Wydawnictwo: Czarna owca

Porywająca i niezapomniana historia o odwadze i miłości w niemoralnym świecie.

Elizję stworzono po to, by służyła mieszkańcom Dominium, rajskiej wyspy, na której mieszkają najbogatsi ludzie na Ziemi. Szesnastolatka jest klonem bez emocji, które mogłyby ją odrywać od bycia opiekunką dzieci gubernatora. Kiedy jednak spotyka Tahira, wspaniałego, enigmatycznego młodzieńca, pochodzącego z jednej z najbardziej wpływowych rodzin, niespodziewane emocje zaczynają pojawiać się w jej umyśle. Elizja nie rozumie, co się z nią dzieje, nie wie, jak sobie radzić z czymś, czego nigdy się nie spodziewała. Jeżeli inni dowiedzą się o tym, że Elizja potrafi kochać, czeka ją przerażający los. Ale pożądanie do Tahira jest zbyt silne, by móc je ignorować. Gdy okrutny los ich rozdziela, dziewczyna postanawia uciec, bez względu na koszty!

 
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Najwyżej oceniane
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
gość

Dno i metr mułu. Książka wygląda jak konspekt konspektu siebie samej.

Brak elementarnej logiki.

Nieprawdopodobna pod względem psychologicznym.

Świat przedstawiony ledwo naszkicowany – trzy osoby na krzyż, wśród których obraca się bohaterka, a i te trzy osoby są niedopracowane i właściwie nie różnią się specjalnie od siebie.

Książka wygląda jak napisana po kursie kreatywnego pisania.

W porównaniu z “Pokarmem bogów” H.G.Wellsa*, którą przeczytałam poprzednio, a która, mimo wyraźnej wymowy nietzscheańskiej, jest jednak dobrą powieścią – książka jest, że użyję języka jej samej – totalnie drętwa.

*Z punktu widzenia bohaterów książki, których perspektywa czasowa wynosi około 20 lat – skamieliny z czasów dinozaurów.

 
Oksa

O dość podobnym wydźwięku przeczytałam sporo opinii na goodreads, więc chyba będę omijać tę “porywającą” historię szerokim łukiem. :)