Siódmy syn – recenzja

siodmy_syn„Siódmy syn” swoją właściwą premierę miał w 1987 roku, aby rok później zdobyć prestiżową Nagrodę Locusa, co było początkiem szczytowej formy pisarskiej Orsona Scotta Carda. Pierwszy tom „Opowieści o Alvinie Stwórcy” to dobra okazja do tego, aby poznać trochę inny świat wykreowany przez autora. Świat, gdzie słowo „niemożliwe” nie istnieje. Miejsce, w którym – aby świat przetrwał – główny bohater musi nieustannie tworzyć.

Cała historia dzieje się mniej więcej w XVIII wieku alternatywnej Ameryki, gdzie zdolności magiczne nie są niczym niezwykłym. Opowieść skupia się na Alvinie, który jest siódmym synem siódmego syna, co automatycznie powoduje, że chłopiec staje się kimś wielkim i znacznym, a dokładnie stwórcą. Alvin przyszedł na świat za sprawą żagwi Peggy (tj. osoby widzącej przyszłe ścieżki losu), która zobaczyła jego przyszłość i postanowiła spleść z nim swoje życie, aby ten mógł iść przez świat nie niepokojony niebezpieczeństwami. Świat, gdzie wszelkie przesądy oraz zabobony są czymś zwykłym. Świat, gdzie w każdy aspekt życia wpleciona jest odrobina magii. Taki sobie świat. Inny niż nasz.

Powiem szczerze, że książkę przeczytałem jednym tchem. Nie jest specjalnie gruba – właściwie tak na jeden wieczór. No dobra… przeciągający się wieczór. Lekkie pióro autora oraz narracja sprawiły, że żyłem tym, co się działo w historii. Wyobrażałem sobie wszystko tak, jakbym oglądał film, jakbym śnił. Niby taka niepozorna historia, trochę odbiegająca od innych dzieł autora – chyba dlatego tak bardzo chciałem przeczytać tę książkę.

Poznajemy alternatywny świat, gdzie Ameryka jest kolonizowana, a jej rdzenni mieszkańcy coraz bardziej skupiani są na wyznaczonych terenach. Obraz ten jest czasem makabryczny, czasem bajkowy i czasem fantastyczny. Taki zabieg spowodował, że obok historii głównego bohatera mamy możliwość poznania jego otoczenia, rdzenia całej historii, rozbudowywanego w kolejnych tomach, które zdecydowanie również mogę polecić. Miejmy nadzieję, że wydawnictwo szybko wypuści ich odnowione wersje, z super okładkami.

Podsumowując: Opowieść o Alvinie Stwórcy to seria zupełnie niepodobna do dotychczas poznanych przeze mnie książek Carda. Inna, nie znaczy gorsza. Mogę śmiało zaliczyć tę serię do jednej z najlepszych. Oczywiście mamy tutaj do czynienia z motywem często przewijającym się w twórczości Carda, tj. z dziećmi – jednak, jak to z nimi bywa, dorastają. Zatem czytajcie opowieść o Alvinie, bo naprawdę warto!

  • Tłumacz: Piotr W. Cholewa
  • Typ okładki: miękka
  • Liczba stron 272
  • Format: 142mm x 202mm
  • Wydawca: Prószyński i S-ka
  • ISBN: 978-83-8069-392-0

 

 

 

About Ilir

Gavrani Miś, niektórzy mówią: Niedźwiedź a dla mnie to właściwie bez różnicy, na oba pseudonimy reaguję :-) Wolny człowiek, całkowicie pozbawiony szablonów. Chodzę własnymi ścieżkami, jestem szczery i szczerość sobie cenie. Zastępca redaktora naczelnego, magik techniczny Gavrana i forum, a w wolnych chwilach- człowiek.

View all posts by Ilir