Dusza cesarza – recenzja

okładka książkiDusza cesarza, najnowsza pozycja spod pióra Brandona Sandersona na polskim rynku fantastycznym, bardzo rozczarowuje swoimi rozmiarami. Chociaż jest to pięknie wydane opowiadanie – twarda oprawa, pasująca do poprzednich książek autora i niesamowita ilustracja na froncie autorstwa Dominika Brońka – to trudno nie zwrócić uwagi, że Dusza cesarza liczy sobie raptem sto dwadzieścia osiem stron, a ostatnie dwadzieścia to reklamy innych powieści Sandersona, wydanych przez Maga. Czy warto więc w ogóle zadawać sobie trud sięgnięcia po tę pozycję, skoro przyjemność jej czytania miałaby trwać tak krótko?

Jak najbardziej.

Na początku, jeszcze przed zapoznaniem się z tym opowiadaniem, myślałam, że będzie to doskonały tytuł tylko dla fanów autora. Osób, które podobnie jak ja, mają już za sobą przynajmniej wydane dotąd tomy Ostatniego Imperium oraz Archiwum Burzowego Światła i bez wahania sięgają po każdą nowo ukazaną pozycję pisarza. Myliłam się. Dusza cesarza równie dobrze mogłaby być stworzona z myślą o niezapoznanych z twórczością Sandersona czytelnikach, którzy robią pierwszy krok w nieznane.

To raptem stustronicowe opowiadanie wciąga już od pierwszych akapitów, nie szczędzi czytelnikowi porcji rozrywki, akcji czy emocji. Mogłoby się wydawać, że tak krótka historia nie zaangażuje odbiorcy dostatecznie, nie sprawi, że ten mógłby utożsamiać się z bohaterami, a jednak dzieje się wręcz przeciwnie. Każda z przedstawionych postaci ma w sobie coś oryginalnego, intrygującego, jedynego w swoim rodzaju. Najbardziej na tle ich wszystkich wyróżnia się jednak główna bohaterka. Shai poznajemy, kiedy ta zostaje pojmana na jednym z największych oszustw, jakie zaplanowała w swoim życiu. Większość opisywanych zaś w opowiadaniu wydarzeń ma miejsce w celi kobiety, gdy ta podejmuje się zadania – jak mogłoby się wydawać – niewykonalnego, aby ratować swoje życie.

Jednak dla czytelnika rzadka zmiana otoczenia wokół głównej postaci jest prawie w ogóle nieodczuwalna. Shai to na tyle interesująca bohaterka, a i pisarz wprowadza odbiorcę w tak barwny, fascynujący i złożony świat, że nie da się tej historii czytać inaczej, jak z zapartym tchem. W Duszy cesarza śledzimy nie tylko postępy prac Shai, ale sieć intryg, która wokół niej się tworzy, obserwujemy taniec szantaży, niedopowiedzeń, przekłamań i obłud. Nagle polityka kraju wydaje się jednym z najbardziej ciekawych, jak nie najciekawiej przedstawionym wątkiem w opowiadaniu. Staramy się wyłapać każdą, choć najmniejszą drobnostkę, która później odsłoni nam resztę obrazu na panującą władzę i osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji.

Muszę przyznać, że z jednej strony Dusza cesarza nie jest tym, czego się spodziewałam, a z drugiej dostałam więcej, niż mogłabym prosić. To jedno z tego rodzaju opowiadań, których nie lubię czytać, ponieważ przedstawiają tak charyzmatycznych i intrygujących bohaterów, jakich przygody chciałoby się śledzić przez niekończące się sagi i opasłe tomy rozwlekłych serii. Jak wspominałam na początku – chociaż jestem fanką Sandersona – nie cieszyła mnie informacja, że Dusza cesarza zostanie wydana jako osobny tytuł, ale teraz zmieniłam zdanie. To prawdziwa przyjemność, mieć tę książkę tak pięknie wydaną, postawioną obok reszty. Poza tym od dzisiaj, kiedy ktoś mnie zapyta, od czego powinien rozpocząć swoją przygodę z twórczością Brandona Sandersona, podam niezmiennie Cienie dla Ciszy w Lasach Piekła z antologii Niebezpieczne kobiety oraz dodatkowo właśnie Duszę cesarza. W końcu opowiadania to najlepszy sposób na zapoznanie się ze stylem i warsztatem autora, a ta historia nie jest wyjątkiem od reguły.

autor: Brandon Sanderson
tytuł: Dusza cesarza
tłumaczenie: Anna Studniarek
tytuł oryginału: The Emperor’s Soul
data wydania: 15 czerwca 2016
ISBN: 9788374806534
liczba stron: 128
kategoria: fantastyka, fantasy
język: polski

 

About Blair

Pełnoetatowa książkoholiczka i filmomaniaczka. Recenzentka - amatorka, szpanująca swoim talentem pisarskim i nie rozumiejąca, dlaczego nikt nie chce podziwiać blasku jej intelektu, który przecież razi wszystkich po oczach. Czasami o skłonnościach masochistycznych, wiecznie niewyspana. Niepoprawna romantyczka, marząca o naprawianiu świata. Ponoć mówią, że nocą staje się Nocnym Cieniem i szuka nowych, szeleszcząco - papierowych ofiar...

View all posts by Blair