Amerykańcy bogowie – Neil Gaiman – recenzja

Było to moje drugie spotkanie z twórczością Neila Gaimana. Poprzednie miało miejsce całkiem niedawno i również pisałam o nim na Gavranie, o tutaj. Po zachęcie w postaci „Nigdziebądź” po prostu musiałam sięgnąć po kolejną powieść autora – padło na „Amerykańskich bogów” w pięknej, nowej oprawie z grafiką Dark Crayona, który jest zresztą odpowiedzialny za całą szatę graficzną do najnowszego wydania książek Gaimana.

Cień od trzech lat siedzi w więzieniu, ale do zwolnienia warunkowego już coraz bliżej. Na wolności czeka na niego ukochana kobieta, praca gwarantowana przez jego przyjaciela i nowy start. Jednak dwa dni przed opuszczeniem więziennych krat, bohater dowiaduje się, że jego żona oraz przyjaciel zginęli i nie ma do czego wracać. Trzy lata wyczekiwania i nadziei zostają przekreślone. Gdy nasz bohater napotyka tajemniczego pana Wednesdaya, który składa mu ciekawą ofertę, jego życie ponownie się zmienia. Cień daje się porwać losowi oraz nurtowi wydarzeń i pozwala wciągnąć się w świat bogów, prowadzących zakład pogrzebowy, jeżdżących taksówką czy wykładających chemię w sklepie.

Wielu autorów podejmowało temat bóstw, bożków i innych wszechmocnych – czy to czyniąc z nich ważnych bohaterów, czy to wykorzystując ich jedynie jako tło. Mitologie to wręcz skarbnice pomysłów, które swobodnie można łączyć, by stworzyć własną wersję świata. Pełną garścią z tych źródeł czerpie Neil Gaiman. „Amerykańscy bogowie” korzystają z ogromu różnych kultur – wierzenia europejskie, azjatyckie czy afrykańskie, znajdziemy tu wszystko. Nawet autorskie ujęcia bogów, nie tych dawnych, ale zupełnie nowych, których istnienie, a także kreacja dają do myślenia w kwestii konsumpcjonizmu krajów Pierwszego Świata, znaczenia globalizacji i komputeryzacji czy nowoczesnych wartości. Autor przeplata ciekawą fabułę ukrytymi w narracji komentarzami na temat życia i zmian w postrzeganiu świata. Można zwracać na to uwagę i bawić się w wyszukiwanie takich uwag, ale można również, jeśli ktoś nie chce, po prostu cieszyć się interesującym pomysłem i podejściem do mitologii.

A wierzcie, można się przy tym nieźle bawić. Bohaterowie nieustannie coś robią, gdzieś zmierzają, podróżują, a nawet jeśli stoją w miejscu, to i tak autor serwuje Czytelnikom opis innych wydarzeń, równie ciekawych. „Amerykańscy bogowie” to powieść wielowątkowa – istnienia niektórych intryg nawet przez większość czasu nie jesteśmy świadomi, za to pisarz przygotowuje pod nie grunt i wplata w fabułę niepostrzeżenie, by nagle je ujawnić i zaskoczyć. Bardzo pomaga w tym cała plejada bohaterów, których czasem aż trudno spamiętać – niektórzy odgrywają tylko niewielkie role, inni mają istotny wpływ na wydarzenia. Neil Gaiman jednak stara się, by nie zawsze było wiadomo, kto jaką funkcję będzie pełnił. Autor naszykował dla Czytelników sporo niespodzianek, z których niektóre są naprawdę nieprzewidywalne, a inne fascynują niebanalnym i intrygującym podejściem do tematu.

Neil Gaiman jest cenionym pisarzem, ale jego talent nie objawia się w oczywisty sposób. Składa się na niego umiejętność splatania ze sobą wątków, a przede wszystkim zdolność kreacji nietuzinkowych światów oraz dar plastycznego, realistycznego i zajmującego ich opisu. Do tego dochodzi jeszcze łatwość w tworzeniu różnorodnych postaci – ciekawie przedstawionych, zaskakująco wymyślonych albo też tajemniczo poprowadzonych. W dodatku wielkie brawa dla autora za interesujące nawiązania i znaczenia ukryte w imionach.

„Amerykańscy bogowie” są podstępnie wciągającą powieścią, która wypuszcza swoje macki i powoli oplata nimi Czytelnika. Mnogość wątków sprawia, że z zainteresowaniem pochłania się kolejne strony i z fascynacją kroczy się ścieżką wytyczoną przez autora. Z przyjemnością mogę polecić tę książkę – Neil Gaiman serwuje w niej interesującą opowieść z przesłaniem i komentarzem do realiów współczesnego świata, ale nade wszystko przedstawia ciekawą fabułę. 

  • Autor: Neil Gaiman
  • Tytuł oryginału: American Gods
  • ISBN: 978-83-7480-387-8
  • Tłumaczenie: Paulina Braiter
  • Oprawa: twarda
  • Ilość stron: 608
  • Rok wydania: 9 października 2013
  • Cena detaliczna: 45,00

 

About Sophie

Z zawodu finansista, z pasji czytelnik. Redaktorka serwisu oraz moderator forum Gavran, okazjonalnie recenzentka.

View all posts by Sophie
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze