Leigh Bardugo „Język cierni” – recenzja

„Język cierni”

„Język cierni” autorstwa Leigh Bardugo to antologia baśni osadzonych w uniwersum Grisza.

Mimo że książki Bardugo zaliczają się raczej do powieści młodzieżowych, przypadły mi do gustu, w związku z czym bardzo ucieszyłam się na wieść o tym, iż „Język cierni” zostanie wydany również w Polsce. Uważni fani świata Griszów z pewnością zwrócą uwagę, że część zawartych w zbiorze historii była już wcześniej przez bohaterów wspomniana w powieściach. W skład zestawu wchodzi sześć, nazwijmy to, baśni: „Ayama i cierniowy las”, „O lisie, który chciał być za sprytny”, „Wiedźma z Duvy”, „Mały Nożyk”, „Książę-żołnierz”, „Jak woda wyśpiewała ogień”.

Nie trzeba być wielkim znawcą, by zauważyć, iż Bardugo, tworząc swoje opowiastki, inspirowała się powszechnie znanymi bajkami – m.in. „Jaś i Małgosia”, „Dziadek do Orzechów” czy „Mała syrenka”. Ale jeśli ktoś obawiałby się wtórności czy też plagiatu, spieszę donieść, że stanowiły one jedynie natchnienie, a autorka przedstawiła na ich podstawie swoje własne, fascynujące pomysły.

Tak jak w przypadku oryginalnych baśni braci Grimm czy Andersena, historie stworzone przez Leigh Bardugo nie należą do słodkich bajeczek, które chcielibyśmy opowiadać dzieciom przed snem. Jest w nich wiele mroku i brutalności, które niejednokrotnie nawet dorosłą osobę przyprawiają o ciarki. Bo gdy dowiadujesz się, czemu las w okolicach Duvy swego czasu pożerał dziewczęta, jaki może być koszt samotności lub ile zdolni są zrobić inni, by przypodobać się komuś, Twoje myśli nie będą już takie spokojne. Wszystko ma swoją cenę, często tę najwyższą.

Nawiązując do wykreowanego przez siebie świata Griszów – osób obdarzonych mocami niedostępnymi dla zwykłych śmiertelników – Bardugo prezentuje nam w „Języku cierni” baśnie pochodzące z różnych części stworzonego przez nią uniwersum. Czytelnik znajdzie w tym zbiorze te pochodzące z Ravki, Nowoziemia, Kerchu czy Fjerdy.

Autorka snuje swoje baśnie niespiesznym tempem, aż do ostatniej chwili utrzymując napięcie, co sprawia, że wykreowane przez nią historie wciągają Czytelnika niczym wir i szybko okazują się zbyt krótkie. Całość napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu podczas lektury można skupić się na przedstawianych wydarzeniach. Oczywiście jak na bajki przystało, każda z nich ma swój morał, który dla odbiorcy jest większą lub mniejszą przestrogą.

Mówiąc o „Języku cierni” nie można nie wspomnieć o oprawie graficznej, jaką otrzymała książka. Zarówno jej wnętrze, przyozdobione ilustracjami autorstwa Sary Kipin oraz twarda oprawa z cierniową grafiką przyciągają wzrok. Do tego pominięto standardową czerń czcionki – tym razem Czytelnik dostaje do ręki stronice zadrukowane ciemnoturkusowym i mahoniowym kolorem. Co prawda, liczyłam na to, iż antologia swoim wyglądem będzie współgrała wydanymi dotychczas przez Maga powieściami Leigh Bardugo, gdyż dotyczą tego samego świata. Gdy zbiór do mnie dotarł i okazało się, że jest jednak inaczej, byłam lekko rozczarowana. Aczkolwiek ja należę do osób, które cierpią psychiczny ból, kiedy okładki serii ze sobą nie współgrają, więc moja ocena pod tym względem nie jest do końca obiektywna.

„Język cierni. Opowieści snute o północy i niebezpieczna magia” to ciekawe uzupełnienie dla świata stworzonego przez Leigh Bardugo i nie lada gratka dla wielbicieli osadzonych w nim serii. Baśnie są nie tylko intrygujące, ale również zmuszają do zastanowienia się nad zachowaniem własnym bądź najbliższych. Mam nadzieję, że autorka jeszcze kiedyś stworzy, może nie tyle podobny, by uniknąć wtórności, co kolejny zestaw opowieści, pozwalający odbiorcy poznać bliżej griszacką rzeczywistość.

Autor: Leigh Bardugo
Tytuł oryginału: Language of Thorns
ISBN: 978-83-7480-890-3
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Oprawa: twarda
Format: książka
Ilość stron: 320
Rok wydania: 22 listopada 2017
Cena detaliczna: 39,00

 

About WereWolf

Zły Wilk

View all posts by WereWolf