Stęskniłem się za wykreowanym przez Guillermo del Toro i Chucka Hogana światem z cyklu „Wirus”. Trylogia ta przedstawiająca walkę ludzi z wampirami kierowanymi przez żądnego władzy Mistrza zadebiutowała na naszym rynku w 2014 roku i dopiero niedawno nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazał się finałowy tom pod tytułem „Wieczna noc”.

Akcja powieści ma miejsce dwa lata po wydarzeniach przedstawionych w „Upadku”. Przez ten czas świat uległ ogromnej metamorfozie. Seria atomowych wybuchów na całej Ziemi doprowadziła do dużych zmian w atmosferze. Niebo zakryły chmury pyłu, które skutecznie blokują promienie słoneczne. Dzięki temu Mistrz wraz z posłusznymi jego woli wampirami bez problemu przejął kontrolę nad całym globem. Nowy władca nie potrzebuje ogromnej populacji ludzi, bo stwarza to problemy w ich nadzorowaniu, dlatego spora część społeczeństwa została zlikwidowana – przede wszystkim osoby starsze i niepełnosprawne. Natomiast ludzie będący w wieku produkcyjnym trafiają do krwawych obozów, gdzie hodują rośliny, zwierzęta, a także regularnie oddają krew dla swoich nowych panów.

Bohaterowie, pomimo zaznania ogromnej porażki, bo nie udaje im się przeszkodzić w realizacji planu Mistrza, nadal walczą o odzyskanie świata. Niestety ekipa dzielnych buntowników uległa zmniejszeniu, sędziwy profesor Abraham Setrakian umiera w starciu z antagonistą w finale „Upadku”, a nastoletni syn doktora Ephraima Goodweathera Zack trafia w szpony władcy wampirów. Nora Martinez nadal próbuje dbać o swoją schorowaną matkę, która ma coraz mniejszy kontakt ze światem realnym. Natomiast Wasilij Fet dziedziczy po profesorze książkę zawierającą tajemnicę pochodzenia Mistrza. Ponadto księga zawiera również informacje o tym, jak skutecznie ukatrupić tego krwiopijcę i cały jego gatunek. W skład drużyny wchodzą również waleczny Augustin „Gus” Elizadle oraz tajemniczy Narodzony – półwampir imieniem Quinlan. Nie można określić go jako typowej strzygi, bo odczuwa pragnienie i żywi się krwią, ale Mistrz nie ma nad nim władzy. Co więcej, potrafi on przez krótki czas przebywać na słońcu.

Fabuła jest dosyć prosta, ponieważ autorzy skupiają się przede wszystkim na przedstawieniu partyzanckiej walki bohaterów z krwiopijcami i ich prób przeżycia w niezbyt gościnnym świecie ze względu na mocno zanieczyszczone powietrze, ogromne trudności w zdobywaniu pożywienia i wody pitnej. Niestety w grupie dochodzi do rozłamów z powodu odmiennych spojrzeń na daną sytuację i różnych priorytetów. Dla Epha liczy się jedynie odzyskanie syna, Gus chce zabijać strzygi, a Quinlan pragnie zemsty na Mistrzu. Natomiast uczucie Feta do Nory sprawia, że mają problemy w kontaktach z Gooweathere, z którym kobieta chciała kiedyś związać swoją przyszłość.

W „Wiecznej nocy” najbardziej przypada mi do gustu kreacja świata, wszystkie zachodzące zmiany w atmosferze Ziemi negatywnie odbijają się na egzystencji ludzi, cała ta wizja autorów wypada rewelacyjnie. Wampirzy świat w znacznej mierze przypomina mi hitlerowskie obozy zagłady. Tylko z tą drobną różnicą, że placówki nowego władcy świata nie dążą do całkowitej anihilacji naszego gatunku, tylko mają przez jak najdłuższy czas utrzymać przy życiu określoną ilość osób. Ich dodatkowym zadaniem jest dbanie o to, by rodziły się dzieci, które w przyszłości zastąpią starszych.

W ostatnim tomie trylogii życie bohaterów nie jest usłane różami, ponieważ przejęcie świata przez Mistrza w pewien sposób zabiło ich zapał do dalszych działań. Sprawę dodatkowo kompiluje ogromna przewaga liczebna wroga, tyczy się to także sprzedawczyków – ludzi, który służą wampirom w zamian za lepsze warunki egzystencji. Niestety te wszystkie wydarzenia wpłynęły tak bardzo na buntowników, że stracili oni na wyrazistości i atrakcyjności. Wcześniej, gdy czytałem dwie pierwsze części cyklu „Wirus”, lubiłem ich, bo pomimo odmiennych zdań potrafili ze sobą współpracować, a teraz mnie drażnią. Najgorzej wypada Ephraim, ponieważ wraca do nałogu, często zagląda do domu byłej żony, co daje strzygom wiele okazji do złapania go i wyciągnięcia z jego pamięci informacji odnośnie lokalizacji oraz planów pozostałych członków grupy. Reszta ekipy stara się, żeby na pierwszym planie była walka z wrogiem, a dopiero później myślenie o tym, jak będzie wyglądało ich życie w świecie bez kriopijców. Z wszystkich bohaterów najbardziej interesująco wypada Quinlan, który próbuje motywować, zachęcać do działania oraz eliminacji Mistrza, ponadto chce scalić grupę, bo doskonale zdaje sobie sprawę, że muszą trzymać się razem, by pokonać wampiry.

Guillermo del Toro i Chuck Hogan doskonale wiedzą, jak zaskoczyć Czytelnika, a serwowane przez pisarzy fragmenty tekstu przedstawiające życie antagonisty oraz Narodzonego rozbudzają ciekawość. Trochę gorzej wygląda prezentacja fabuły z perspektywy postaci, jest ich zbyt dużo, na skutek czego spora część książki przybliża zmiany w życiach bohaterów. Dopiero później, gdy akcja nabiera tempa, znika bolączka nadmiernego podzielenia historii. Niepokojąco wypadają również sceny walki. Strzygi są szybkie, silne, wytrzymałe i bezwzględne, dlatego ich eksterminacja bez specjalistycznych narzędzi – lamp z promieniami UV czy srebrnych ostrzy – jest praktycznie niewykonalna, dzięki czemu starcia są emocjonujące. Szkopuł w tym, że teraz buntownicy radzą sobie z nimi bez większych trudności, nawet odurzony lekami Eph potrafi uciekać kilkunastu krwiopijcom i skutecznie eliminować grupki wampirów.

Recenzowana powieść ma wady i zalety, ale na szczęście dostrzegam więcej pozytywów niż negatywnych aspektów. Zdecydowanie dobrze bawiłem się podczas lektury „Wiecznej nocy” – chociaż więcej frajdy miałem z pierwszych dwóch tomów trylogii, to i tak uznaję ten tytuł za naprawdę udany, zwłaszcza że w recenzowanej powieści pisarze odkrywają wszystkie karty i przedstawiają Czytelnikowi całą prawdę na temat Mistrza oraz jego pochodzenia. Jeśli mieliście okazję przeczytać wcześniejsze części cyklu, to zdecydowanie musicie poznać spektakularne zakończenie historii.

  • Autor: Guillermo del Toro, Chuck Hogan
  • Tytuł: Wieczna noc
  • Tytuł oryginału: The Night Eternal
  • Seria: Wirus, tom 3
  • ISBN: 9788381163545
  • Oprawa: miękka
  • Ilość stron: 564
  • Data wydania: 18 czerwca 2018

Mora recenzja “Upadku”.