Gdyby mnie ktoś zapytał, czy lubię, czy nienawidzę twórczość Harlana Ellisona, to tak naprawdę nie miałbym zielonego pojęcia, jak odpowiedzieć. A wszystko przez to, że jego opowiadania są jednocześnie ciekawe, oryginalne, miejscami wręcz genialne, trudne, skomplikowane i wymagające od Czytelnika całkowitego skupienia. Taka ciężka lektura może szybko sprawić, że traci się zainteresowanie tekstami pisarza. Na mnie te wielopłaszczyznowe i powikłane historie tworzone przez Ellisona działają jak magnes. Dlatego sięgnąłem po drugi tom „Tego, co najlepsze”.

Biorąc po raz pierwszy do ręki recenzowany tytuł, myślałem, że przeczytanie pierwszej części zbioru opowiadań autora przygotowało mnie na wszelkie dziwne, pokręcone i cudaczne teksty, jakie można znaleźć w kontynuacji. Moje przypuszczenia okazały się błędne, a poprzedni tom był zaledwie łagodnym wprowadzeniem do osobliwego świata Harlana Ellisona. Różnica między obiema książkami jest tak wielka, że gdybym zaczął swoją przygodę od tej książki, to nawet nie doczytałbym do końca dwóch pierwszych opowiadań i zwyczajnie sięgnąłbym po coś innego. Jednakże nie zrezygnowałem, więc mogę Was zaprosić w niezwykłą podróż po twórczości tego zdumiewającego pisarza.

„To, co najlepsze. Tom 2” otwierają opowiadania nawiązujące do pracy w branży filmowej. Pierwsza historia nosi tytuł „Odrodzenie Panny Stópki na Koturnie”. Autor prezentuje tutaj na przykładzie bohaterki – Valerie Lone – jaką bezwzględną dżunglą, wyciągającą z ludzi cały potencjał i nieofiarującej im nic w zamian, jest Hollywood. Kilkanaście lat wcześniej kobiecie tej udało się wrócić do normalnego życia po zakończeniu kariery aktorskiej. Niestety filmowy świat nie chce o niej zapomnieć, ponieważ dostaje ona propozycję powrotu do branży – co okazuje się być początkiem dramatu bohaterki. Natomiast „Flinterakcja” to niezrealizowany scenariusz telewizyjny Ellisona, który prezentuje historię Dareka Flinta, człowieka porwanego przez tajną organizację „Rusznikarzy”. Jej przedstawiciele pragną nakłonić mężczyznę do wyjawienia miejsca ukrycia czarnego diamentu potrzebnego do realizacji ich planów.

Autor najbardziej pokrętnie pisze o uczuciach, zwłaszcza o miłości. Doskonałym tego przykładem jest „Chłopiec i jego pies”. Bohater tekstu przemierza postapokaliptyczny świat wraz z psem Bloodem. Ta dwójka tworzy całkiem zgrany zespół – młodzieniec karmi zwierzaka, za co ten odwdzięcza się mu swoimi umiejętnościami tropiciela. Szkopuł w tym, że Vica interesuje tylko szukanie kobiet do gwałcenia. W podobnie makabryczny sposób Ellison pisze również o sumieniu. „Ani twoja Jenny, ani moja” to historia opowiadana z perspektywy mężczyzny, który musi znaleźć lekarza dla przyjaciółki swojej dziewczyny, by ten rozwiązał problem jej przypadkowej ciąży.

Doskonałym uzupełnieniem fikcyjnych opowiadań jest dodanie do „To, co najlepsze. Tom 2” historii opartych na faktach. A powiem Wam, że Ellison lubi pisać o sobie. „Człowiek na grzybie” to sympatyczny, króciutki tekst, który przybliża Czytelnikowi początki kariery autora. W szczególności okres, gdy wyjeżdża do Hollywood i próbuje sprzedać zbiór swoich opowiadań pod tytułem „Ellison Wonderland”, by mieć za co żyć. Innym przykładem twórczości przedstawiającej prawdziwe wydarzenia jest „Coś mi się widzi, że nie jesteśmy w Kansas, Toto” – tak w ogóle to jest to mój ulubiony tekst z całego zbioru. Pisarz opisuje tutaj własne doświadczenia z pracy dla telewizji. Konkretnie prezentuje swoje zmagania z całą ekipą pracującą przy produkcji serialu „The Starlost”. Ellisonowi od samego początku, podczas przygotowywania konspektu produkcji, czy też później scenariusza, towarzyszyło jedno pragnienie – stworzenia prawdziwej space opery. Niestety na drodze do spełnia marzenia stanęli mu niemający zielonego pojęcia o science-fiction współpracownicy. A o tym, co z tego powstało, lepiej już przeczytajcie sami.

W pewnym sensie bogatą wyobraźnię Ellisona można uznać za wadę tego zbioru, ponieważ w przypadku większości opowiadań przedstawiających fikcyjne wydarzenia pisarz skupia się na bohaterach i ich emocjach. Oczywiście to dobrze, ale odnoszę wrażenie, jakby autor zatracał się tak bardzo w opisywaniu wewnętrznych przeżyć postaci, że zapominał o pozostałych elementach tekstu. W moim odczuciu najbardziej z tego powodu cierpi prezentacja wyimaginowanych światów, ponieważ wyglądają one na niedopracowane. Natomiast w przypadku opowiadań opartych na autentycznych wydarzeniach pisarz przybliża najlepiej, jak potrafi, samą historię, dzięki czemu ich lektura dostarcza wiele przyjemności. Twórczość Ellisona jest skomplikowana, wielowarstwowa i wymagająca wobec Czytelnika, ale ma taka być, bo autor chce, żeby odbiorca myślał, szukał tego skrywającego przesłanie drugiego dna.

Jeśli chodzi o względny techniczne, to praktycznie nie mogę nic zarzucić, bo książka ma znaną z pierwszej części zbioru opowiadań budowę tematyczną. Ponadto na początku każdego działu zostały umieszczone wskazówki od redaktorów odnośnie tego, jak należy interpretować te teksty i czego w nich szukać, by je lepiej zrozumieć. Tłumaczenie również stoi na wysokim poziomie, ponieważ wspólna praca siedmiu osób nie bije po oczach różnorodnością tylko robi wrażenie jednolitego stylu. Tylko nie bardzo rozumiem, dlaczego nie wszystkie słowa zostały przełożone na polski – na przykład „living room” – przecież w naszym języku są tego odpowiedniki, a to nie był jednorazowy przypadek.

Drugi tom „Tego, co najlepsze” stanowił dla mnie wyzwanie, ale nie żałuję sięgnięcia po niego – znalazłem tam kilka opowiadań, które wzbogaciły moje spojrzenie na świat. Niestety Harlan Ellison odszedł tego czerwca, ale pozostawił nam swoją twórczość. Nie obawiajcie się tej ponad ośmiuset stronicowej cegły, ponieważ ona tylko miejscami jest straszna. A jeśli poświęcicie jej dużo czasu, to może odwdzięczy się dobrą zabawą. ;)

  • Autor: Harlan Ellison
  • Tytuł: To, co najlepsze. Tom 2
  • Tytuł oryginału: The Essential Ellison: A 50-Year Retrospective
  • Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa, Maciejka Mazan, Krzysztof Sokołowski, Jacek Manicki, Danuta Górska, Bartosz Kurowski, Agnieszka Sylwanowicz
  • ISBN: 978-83-8123-335-4
  • Format: 150 x 231 mm
  • Oprawa: twarda
  • Ilość stron: 816
  • Data wydania: 11 września 2018
  • Cena: 69,90 zł

Moja recenzja pierwszego tomu “Tego, co najlepsze“.