Po premierze „Spiżowego gniewu” udałem się na spotkanie autorskie Michała Gołkowskiego, by uzyskać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania – zwłaszcza to, czy tytuł ten będzie miał kontynuację. Z ogromną chęcią słuchałem pisarza, by nie uronić choćby jednej istotnej informacji, i, ku mojemu zaskoczeniu, dowiedziałem się o wiele więcej na temat dalszego ciągu historii Zahreda, niż przypuszczałem na samym początku. Wtedy postanowiłem przeczytać „Bogów pustyni” – drugi tom „Siedmioksięgu grzechu”.

W recenzowanej powieści nie wracamy do tego, co było przedstawione na kartach „Spiżowego gniewu” ani do historii dwóch zwaśnionych królestw – Hatwaretu i Messembrii. Zamiast tego autor zabiera nas w zupełnie inne czasy oraz miejsce. Witajcie w epoce brązu! Tym razem prezentowana część uniwersum to w głównej mierze rozległa pustynia, gdzie czasem można natknąć się na jakąś oazę lub miasto. Największym źródłem wody dla żyjących tutaj ludzi jest ogromna święta rzeka, która raz w roku zalewa pola, dając rośliną uprawnym odrobinę wilgoci, by te, przy krztynie szczęścia i woli boskiej, mogły urosnąć.

Fabuła recenzowanej powieści już od pierwszej strony wrzuca Czytelnika w wir krwawych wydarzeń. Zahred, człowiek przybyły z innej krainy, prowadzi zdesperowanych, cierpiących od dawna głód ludzi ku stolicy królestwa – Inebu-Hedż – żeby siłą obalić władzę tyrana, który pozwala swoim poddanym cierpieć niedolę, gdy sam żyje w dostatku. Dla bohatera ta rebelia to dopiero pierwszy punkt na długiej liście niecnych celi do zrealizowania. Daje on mieszkańcom cieszyć się świeżo pozyskaną wolnością i po prostu czeka, aż sami przyjdą i poproszą go o pomoc w zarządzaniu miastem. A on wykorzystuje głód ludzi jako powód ruszenia na wojnę z innymi miastami oraz sąsiednimi państwami, by zdobyć żywność oraz tanią siłę roboczą w postaci niewolników. Jednakże ambicja Zahreda nie zna granic i plany mężczyzny nie ograniczają się do podbojów.

Protagonista trochę przypomina mi rozwydrzone dziecko, pragnące za wszelką cenę zwrócić uwagę rodziców. W jego przypadku chodzi o bogów, którzy ofiarowali mu coś, co on uznaje za problem, a nie dar – nieśmiertelność. Chociaż to nie do końca prawda, bo da się go zabić, ale nie ostatecznie. Wcześniej czy później powróci do życia. Bohater jest wyjątkowo tajemniczy, dzięki temu kusi Czytelnika do dalszej lektury, bo aż chce się poznać całą jego historię, zwłaszcza tę jej część sprzed opisywanych w książce wydarzeń. Zahred na pewno nie cierpi bogów i szuka na nich zemsty za swoje ciągłe wracanie do żywych. Oprócz tego mężczyzna w głównej mierze to świetny żołnierz i dowódca, który ma ogromną, wyprzedzającą czasy wiedzę. Dodatkowo genialnie rozumie ludzką naturę, dzięki czemu potrafi wpływać na otaczające go osoby i naginać je do własnej woli.

Gdyby nie nieśmiertelność protagonisty i przewijający się w opisywanych wydarzeniach bogowie, to recenzowany tytuł można by uznać za zwyczajną książkę historyczną, która przybliża realia epoki brązu. Na szczęście zamiast nudnej historii o życiu powszednim ludzi otrzymujemy ciekawą oraz wyjątkowo krwawą opowieść o Zahredzie – człowieku dążącym do zmiany całego świata.

Od pierwszej strony widać duże starania Michała Gołkowskiego, by jak najwierniej oddać opisywane realia. Zwłaszcza w kwestii strojów, architektury i przedmiotów codziennego użytku. Dobrze wypada również stylizacja językowa, chociaż są tutaj drobne wpadki. Natknąłem się na dialogi wykorzystujące obecnie lubiane przez młodzież monosylabowe zwroty typu ‘No’, ale przypisuję to chęci stworzenia łatwego w odbiorze tekstu. Autor potrafi oczarować Czytelnika swoim sposobem pisania, i co ważniejsze, ma on do opowiedzenia coś ciekawego i oryginalnego.

Niestety „Bogowie pustyni” nie jest książką idealną, ponieważ ma ona problem z utrzymaniem równego, wysokiego poziomu. Uwielbiam jej cudny oraz wyjątkowo krwawy początek, ponieważ taka bezkompromisowa prezentacja Zahreda, dążącego do celu bez zwracania uwagi na koszty, ujęła mnie i wywołała sympatię. Nawet można by go określić jako godnego następcę Conana. Szkoda tylko, że przez sporą część powieści ta kryjąca się w bohaterze bestia drzemie, wyczekując odpowiedniej pory na pokazanie zębisk, przy okazji fundując kolejny zastrzyk emocji. „Bogowie pustyni” to intrygująca książka i na pewno sięgnę po kontynuację losów Zahreda.

  • Autor: Michał Gołkowski
  • Tytuł: Bogowie pustyni
  • Cykl: Siedmioksiąg grzechu, tom 2
  • ISBN:
    • Druk: 978-83-7964-365-3
    • ebook: 9788379643646
  • Format: 13 x 20 cm
  • Oprawa: twarda
  • Ilość stron: 680
  • Data wydania: 3 października 2018

Moje pozostałe recenzje twórczości Michała Gołkowskiego:

  1. “Komornik”
  2. “Komornik ++. Rewers”
  3. “Komornik +++. Kant”