„Uczta Wyobraźni” od wydawnictwa Mag to seria książek, która przybliża czytelnikowi ciekawe, dziwne, czasem trudne, ale przede wszystkim niepowtarzalne tytułu. Dzięki temu cyklowi lata temu przeczytałem rewelacyjne „Ślepowiedzenie”, „Shierk: Posłowie” oraz „Nakręcaną dziewczynę”. A teraz miałem okazję poznać debiutancką powieść Ady Palmer pod tytułem „Do błyskawicy podobne”, uhonorowaną nagrodą Hugo w 2017 roku oraz statuetką imienia Johna W. Campbella.

Pisarka prezentuje odległą przyszłość: rok 2454, ludzie żyją we wręcz utopijnym społeczeństwie. Zażegnanie wojny religijnej przed laty doprowadziło do całkowitej zmiany porządku świata, pozbawionego wyznań oraz państw narodowych. Ich miejsce zajął system Pasiek – Masoni, Kuzyni, Humaniści, Mitsubishianie, Gordianie, Europejczycy oraz Utopianie – które trudno jednak porównać do krajów, jakie znamy. Co prawda mają własne majątki, grunty, dochody czy przedstawicieli w senacie, ale nie posiadają wytyczonych żadnych granic na mapach, a ich obywatele rozsiani są po całym świecie, gdyż dopiero po zdaniu egzaminu dorosłej kompetencji ludzie wybierają odpowiednią dla siebie Pasiekę. Trochę przypomina mi to realia z „Niezgodnej” Veronicy Roth, lecz poza tym drobnym szczegółem wizji pisarki mi się podoba. Niby mamy do czynienia z barwnym i mocno zaawansowanym technologicznie społeczeństwem, potrafiącym wytwarzać leki wydłużające życie bądź budować środki transportu umożliwiające pokonywanie ogromnych odległości w mgnieniu oka. Ale tak naprawdę to całe uniwersum jest mocno zakorzenione w przeszłości. Tutaj każdy w jakiś sposób czerpie z osiągnięć poprzednich cywilizacji: mody, filozofii lub systemów prawnych.

Fabułę „Do błyskawicy podobne” poznajemy z perspektywy Mycrofta Cannera – usługowca, czyli niezbyt groźnego przestępy, żyjącego poza murami więzienia, który za swoje zbrodnie został dożywotnio przeniesiony do bezfrakcyjnej grupy ludzi mających za zadanie pracować dla dobra ogółu (coś w rodzaju szeroko zakrojonych prac społecznych). Bohater pomimo kryminalistycznej przeszłości jest dość znany w kręgach sprawujących władzę, a dzięki swoim rozlicznym talentom może okazać się dla nich użyteczny. Dlatego to właśnie jemu zostaje powierzona sprawa zbadania zaginięcia nieopublikowanej listy najbardziej wpływowych ludzi na świecie z redakcji znanej gazety, Czarnej Sakury. Jednakże kradzież wykazu jest zaledwie wierzchołkiem znacznie większej afery – na szali wisi przyszłość całego systemu Pasiek, któremu ktoś zagraża.

Podczas lektury „Do błyskawicy podobne” przede wszystkim zaskakuje nietypowa rola Cannera w tej historii. Bycie usługowcem wymusza na nim podporządkowanie się innym. Mycroft musi wykonywać polecenia wyżej postawionych osób. Przez to robi on wrażenie bezwiednego świadka opisywanych wydarzeń, gdyż wszystko zależy od kaprysów jego mocodawców. Bohater w tej sytuacji może tylko jedno: lawirować tak, aby zadowolić wszystkich, przy okazji znajdując czas na dopilnowanie, by nikt nie odkrył przedwcześnie pewnej istotnej dla świata tajemnicy. Niestety, ta rola pacynki utrudnia bliższe poznanie bohatera, zwłaszcza że chętniej z Czytelnikiem dzieli się ciekawostkami historycznymi niż informacjami na własny temat. Ponadto Mycroft posiada wręcz niezdrową tendencję do tłumaczenia zachowań pomagających mu osób, jakby chciał, aby odbiorca miał o nich lepsze zdanie, co jest trochę dziwne.

Ada Palmer wysoko postawiła sobie poprzeczkę – nie tylko chciała opowiedzieć ekscytującą historię o przyszłości ludzkości, zawrzeć w niej wiele zawiłości polityki rządzącej tym światem i odrzuconych w nim religii, które doprowadzały wyłącznie do wojen oraz śmierci, ale też wystylizowała tekst na język znacznie bardziej zaawansowanej cywilizacji niż nasza – i w sumie udał jej się ten zabieg. Recenzowana powieść ma dość osobliwą narrację. Obok typowego prezentowania wydarzeń z perspektywy głównego bohatera, są tu liczne wtrącenia, będące bezpośrednim zwróceniem się Mycrofta do Czytelnika w celu wyjaśnienia toku rozumowania innych postaci lub przybliżenia systemu Pasiek. Dla mnie tego typu dodatki ani nie ułatwiają zrozumienia wizji autorki, które tak bardzo odbiega od naszego, ani zawiłości fabuły. Ponadto w tekście występują również liczne wstawki, przybliżające wpływ XVIII wieku i bardziej odległych czasów na świat Cannera.

Lektura „Do błyskawicy podobne” początkowo stwarza problemy wynikające z tego, że w tym uniwersum rozumiane przez nas pojęcie płci jest zdezaktualizowane. Wszyscy używają formy bezosobowej, gdyż w ten sposób nie popełni się faux pas – kobiety w męskim strojach czy faceci noszący damskie fatałaszki nie stanowią niczego niezwykłego bądź zdrożnego. Całą kwestię dodatkowo komplikuje sam narrator, Mycroft, sporadycznie mówiący o kimś „on”, „ona”, ale jego określenia nie zawsze odzwierciedlają faktyczną płeć danej postaci. Nie mam zamiaru tutaj tylko marudzić, zwłaszcza że na dużą pochwałę zasługuje tłumaczenie Michała Jakuszewskiego. Mogę jedynie wyobrażać sobie, jak ciężką pracą było przełożenie na język polski tak złożonego i rozbudowanego tekstu, żeby zachować jego oryginalny charakter.

Bez wątpienia Ada Palmer stworzyła coś niezwykłego. Jeszcze nigdy nie spotkałem się z tak trudną i jednocześnie frapującą historią. Z jednej strony jest ona nadzwyczaj dziwna, skomplikowana oraz wyjątkowo pokręcona, a z drugiej – ta jej inność wraz ze wszystkimi zawiłościami intryguje. Do czerpania przyjemności z czytania recenzowanego tytułu potrzeba odrobiny czasu i cierpliwości, aby połapać się w tej zagmatwanej wizji. Wtedy obok frajdy z poznawania spektakularnej mieszanki polityczno-gospodarczo-społecznych powiązań i interesującej fabuły, pojawia się ogromna satysfakcja z powodu zrozumienia historii. Zdecydowanie Adzie Palmer nie brakuje wyobraźni oraz pomysłowości, wystarczy tylko wspomnieć, że wydawnictwo Mag planuje wydać „Siedem kapitulacji” – kontynuację recenzowanej powieści – ponadto oba tytuły wchodzą w skład obszernego cyklu „Terra Ignota”, którego czwartą część aktualnie tworzy autorka.

Dla mnie lektura „Do błyskawicy podobne” była niezwykłą przygodą z ogromną ilością sprzecznych emocji, wynikających z początkowych kłopotów w zrozumieniu tekstu oraz szukaniu powodów wyróżnienia tego tytułu aż dwoma znaczącymi nagrodami w literaturze fantastycznej. Wszystkie te wady i zalety sprawiają, że nie jestem w stanie z czystym sumieniem jednoznacznie polecić Wam „Do błyskawicy podobne” – ale ja na pewno chętnie sięgnę po kontynuację.

  • Autor: Ada Palmer
  • Tytuł: Do błyskawicy podobne
  • Tytuł oryginału: Too Like the Lightning
  • Cykl: Terra Ignota, tom 1
  • ISBN: 978-83-7480-715-9
  • Format: 14 x 20,5 cm
  • Oprawa: twarda
  • Ilość stron: 524
  • Data wydania: 23 sierpnia 2019
  • Cena: 45,00 zł