Jak odnaleźć ukryty skarb bez wychodzenia z domu i podłączenia do internetu? Poznajcie escape quest – książkę, dzięki której wyruszycie na przygodęsiedząc we własnym fotelu.

Sarah Edison-Taylor była sławną odkrywczynią, która pozostawiła po sobie pamiętnik ze wskazówkami, jak dotrzeć do zbieranych przez całe jej życie reliktów (by oczywiście nie wpadły w inne, niepowołane ręce). Czytelnik nie wieo jakie skarby dokładnie chodzi, jednak to nie nagroda jest w tej przygodzie istotna, lecz droga do niej.

Autorami tej nietypowej książki jest grupa Kaedama złożona z 4 autorów gier. Samo założenie jest dość proste, czytelnik otrzymuje bowiem publikację, będącą połączeniem powieści paragrafowej z zestawem łamigłówek (mimo iż opisy wydawcy oraz sklepów internetowych rozwodzą się nad jej powiązaniami z escape roomami – czego akurat nie rozumiem, gdyż mi osobiście do escape roomów potrzebne są owe Roomy, ale może zwyczajnie się czepiam).

Przyznam się szczerze, że jest mi ciężko opisać Poszukiwaczy zaginionego skarbu bez spoilerowania. Ogólnie rzecz ujmującprzygotowano bardzo różnorodne zadania, które prawidłowo rozwiązane kierują do kolejnych stron z łamigłówkami. Jeśli czegoś nie można wykminić,  na końcu umieszczono zaplombowany spis odpowiedzi. Dodatkiem w książeczce są zakładki potrzebne do np. wyznaczania kolejnych punktów na mapkach lub odhaczania zaliczonych fragmentów układanki. Fabuła towarzyszy zmaganiom podróżnika i dodaje im ciekawego tła.

Na okładce umieszczono oznaczenia, że publikacja nadaje się dla osób 12+ i gwarantuje około 3 godzin zabawy. Łapię się do wspomnianej grupy wiekowej (hehe), a cała historia zajęła mi mniej niż wspomniany czas. Podejrzewam, że dlatego, iż zwyczajnie poziom zagadek był niestety dla mnie osobiście trochę rozczarowujący. Niespecjalnie się z nimi męczyłam, a jednak liczyłam na to, że będę musiała się wysilić (przypominały zagwozdki umieszczane np. w Kaczorze Donaldzie i innych tego typu gazetkach, które czytałambędąc dzieckiem). Możliwe, że osobom młodszym bądź mniej doświadczonym cała zabawa zajmie więcej czasu.

Warto wspomnieć jeszcze o wydaniu, które akurat jest niezwykle wpasowane w klimat przygód. Okładka trochę przypomina mi Indianę Jonesa. Kolory, obrazki czy strony z pamiętnika zmarłej poszukiwaczki– wszystko jest bardzo ze sobą spójne i przyjemne dla oczu. Pod kątem graficznym jest to ładnie dopieszczona rzecz.

Too czym trzeba jednak jeszcze powiedziećto stosunek ceny do wykonania i zawartości. Owy escape quest dostępny jest za 39,99 zł. Nie jest to dużo za ładną książkę, która dostarcza nie tylko lekkiej opowieści, lecz również trochę rozrywki intelektualnej. Niestety jest to pozycja na jeden raz, więc średnio można przekazać ją nawet kolejnej osobie w domu (zwłaszcza, że niektóre strony trochę się masakrują w trakcie zabawy) i przez to wydaje mi się, że może być zwyczajnie zbyt droga dla zainteresowanego nią nastolatka.

Podsumowując stwierdzam, że Poszukiwacze zaginionego skarbu nie byli dla mnie. Obstawiam, że więcej frajdy mogą sprawić komuś młodszemu bądź mniej zaprawionemu w rozwiązywaniu łamigłówek.

Autor: Antoine Bauza, Corentin Lebrat, Ludovic Maublanc, Théo Rivière
Ilustracje: Christophe Swal
Tytuł: Escape Quest. Poszukiwacze zaginionego skarbu
Seria: Escape Quest
Wydawnictwo: Egmont Polska
Wydanie: I
EAN: 9788328198760
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 96
Data wydania: 13.05.2020