Nie otwieraj na stronie σ – recenzja – antologia opowiadań

Nie otwieraj na stronie
Antologia z przesłaniem

Obecna sytuacja spowodowała, że moje czytelnicze hobby zastopowało i w minionych pięciu miesiącach nie sięgałem do książek. W trakcie tej stagnacji zgłosiła się do nas grupa pasjonatów fantastyki, która wspólnymi siłami wydała antologię „Nie otwieraj na stronie σ”. Zaciekawił mnie fakt, że nie jest to typowe wydawnictwo tzw. „self publishing”, ponieważ nie stoi za tym żadna z tego typu działalności, co dodatkowo przemawiało za tym, aby zapoznać się z pozycją i przekonać się na własne oczy, czy pasja równa się jakości.

Jak twórcy antologii opisują już we wstępie, są pasjonatami pisania – marzyli o tym, aby ich twórczość została wydana w formie książki. Pod wpływem impulsu i wielu inspiracji postanowili podjąć się roli wydawcy. Dzięki temu powstało dziesięć interesujących opowiadań oraz opowieść epistolarna, która przeplata się z pozostałymi, krótkimi historiami. Tematem przewodnim zbioru jest ukryta, dzika natura człowieka. Moim zdaniem pomysł bardzo ciekawy – w dość mroczny i interesujący sposób opisano ludzi, na co dzień zakładających maskę normalności, w nocy zaś są czasem brutalni i nieokrzesani. Poznajemy historie wielu ludzi, których na co dzień możemy spotkać na ulicy, w pracy czy nawet w domu. Opowiadania sugerują, że nie możemy być pewni tego, czy nasz mąż czy nasza żona są zupełnie zwyczajną osobą. Brzmi dość mrocznie, czy tak jest naprawdę?

Każdy z tekstów jest dość krótki i skupiony na temacie przewodnim. Akcja jest wartka, nie ma czasu na długie opisy, co niekiedy nie służy odbiorowi treści. Ma to właśnie miejsce w opowiadaniu „On drapie” Jacka Fleiszfresera, gdzie narracja, czasem nawet zbyt prosta, nie pozwala na zżycie się z głównym bohaterem. Nie uznaję tego jednak za wadę, myślę, że dziesięć zwięzłych opowieści nie daje tyle miejsca na rozwinięcie historii na wiele kartek, a sama antologia liczy sobie około 195 stron (nie biorąc pod wagę pustych stron, wstępu i słowa od autorów).

Trudno krótko streścić każde z opowiadań, ponieważ one same na to nie pozwalają. Przez swoją niewielką objętość łatwo o spoilery, czego wolę unikać. Natomiast samo wydanie moim zdaniem przedstawia wysoką jakość. Prócz książki, w zestawie znajduje się parę pięknych akcesoriów: torba płócienna, oraz notatnik wraz z ołówkiem. Zobaczymy też informacje, który egzemplarz dostajemy, w moim przypadku to liczba 13 – raczej nie okazała się pechowa.

Nuta zaskoczenia

W każdej książce najważniejsze jest jednak wnętrze. W “Nie otwieraj na stronie σ” znajduje się kilka tekstów, które mnie wciągnęły i na pewno chciałbym kiedyś móc przeczytać je w pełnoprawnej powieści, poświęconej tylko tej jednej tematyce. Bardzo zainteresowała mnie również opowieść przeplatana pomiędzy historiami głównymi, autorstwa Katarzyny Prychacz, pisana stylem epistolarnym, opowiadająca dziwną przygodę młodej wiedźmy, która ma problem z brokatem. Urzekło mnie także opowiadanie „Aksamit” Kingi Bągard – w pierwszej chwili nie zapowiadało się mrocznie, ale zaskoczyło mnie zupełnie kierunkiem, w jakim poszła fabuła. Teraz inaczej spojrzę na aksamit. Piękną, lecz gorzką historią okazały się „Kocie sprawy” autorstwa Kamili Ciołko-Borkowskiej, czuć w niej lekką nutę inspiracji „Świtezianką” Adama Mickiewicza. Opowiadanie „Okno z widokiem na ziemię” Szymona Pachuty jest bardzo dynamiczną opowieścią, brutalną i mroczną. Przedstawia wizję tego, w jakim kierunku może pójść technologia. Chętnie zapoznałbym się z rozszerzoną do pełnowymiarowej powieści wersją tej historii. Prócz brutalności, znalazł się w antologii motyw podróży w czasie – występuje on w opowiadaniu „Podróżnik” Przemysława R. Cichonia, które zostawiło we mnie wielki niedosyt. Chcę więcej! Powyższe historie wybiły się moim zdaniem przed szereg, wyróżniając się na tle reszty. Nie oznacza to jednak, że pozostałe są złe. Myślę, że nie trafiły akurat w mój gust.

“Nie otwieraj na stronie σ” to ciekawa antologia. Naprawdę warto dać szanse osobom, które z własnej inicjatywy wydają książkę, aby promować swoją twórczość. To mi się podoba – książka jest „dzieckiem”, które postanowili powołać do „życia”, co tutaj oznaczało stworzenie wydawnictwa od zera, bez żadnego doświadczenia. Myślę, że to im się udało i ślę wielkie gratulacje z mojej strony.

Zawartość antologii:

„On drapie” Jacek Fleiszfreser
„Mleko z miodem” Antoine Xave
„Stacja psychotropia” Mateusz Andrasz
„Okno z widokiem na ziemię” Szymon Pachuta
„Droga przez ocean” Iwona Matacz
„Suka” Katarzyna Jankowska-Nelup
„Odpowiedni zamach” Katarzyna Prychacz
„Askamit” Kinga Bągard
„Kocie sprawy” Kamila Ciołko-Borkowska
„Podróżnik” Przemysław R. Cichoń
Narracja: Katarzyna Prychacz


Autorzy: Mateusz Andrasz, Kinga Bągard, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Jacek Fleiszfreser, Katarzyna Jankowska-Nelup, Iwona Matacz, Szymon Pachuta, Katarzyna Prychacz, Antoine Xave
Wydawnictwo: Creative Sight Studio
Data wydania: 1.06.2020
Ilość stron: 240

 

About Ilir

Gavrani Miś, niektórzy mówią: Niedźwiedź a dla mnie to właściwie bez różnicy, na oba pseudonimy reaguję :-) Wolny człowiek, całkowicie pozbawiony szablonów. Chodzę własnymi ścieżkami, jestem szczery i szczerość sobie cenie. Zastępca redaktora naczelnego, magik techniczny Gavrana i forum, a w wolnych chwilach- człowiek.

View all posts by Ilir