„Ja, ocalona” – Katarzyna Berenika Miszczuk – recenzja

„Ja, ocalona”

„Ja, ocalona” autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk to czwarty, niepublikowany dotychczas, tom cyklu anielsko-diabelskiego. Książka miała swoją premierę 28 października nakładem wydawnictwa W.A.B.

Od wydarzeń z zakończenia „Ja, potępiona” minęło dziesięć lat. W (nie)życiu Wiktorii zaszły znaczące zmiany, których nikt by się nie spodziewał. I nie mówię tu tylko o kolorze włosów, a o gruncie relacji osobistych. Dziewczyna, a raczej już kobieta, przeniosła się do Nieba i tam nadzoruje szkolenie potencjalnych anielic uczestniczących w reality show „Top Angel” mającym na celu wyłonić te z nich, które otrzymają posadę. Lecz, by tradycji stało się zadość, Wiktoria po raz kolejny wplątuje się w sytuację prowadzącą do końca świata. Zbliżająca się zagłada to nie pierwszyzna w anielsko-diabelskim cyklu, ale tym razem na tapet zostaje wzięta TA apokalipsa. Czterej Jeźdźcy (a nawet pięciu), Trąby Jerychońskie i te wszystkie towarzyszące atrakcje opisane w Biblii.

Muszę przyznać, że Miszczuk ciekawie rozwinęła i uzupełniła ten temat, dzięki czemu perypetie bohaterów próbujących ocalić świat i swoje istnienie nie są nudne. Jedna ze scen wydaje mi się nawet być inspirowana Doktorem Who i Płaczącymi Aniołami. Co prawda, zawsze może to być też zwykły zbieg okoliczności i doszukiwanie się przeze mnie nawiązań do ulubionego serialu, ale byłoby miło wiedzieć, iż nie tylko ja jestem fanką kosmity w niebieskiej budce telefonicznej.

Nurtowało mnie również, czy po dziesięciu latach od wydarzeń z pierwszego tomu cyklu autorka będzie potrafiła powrócić do wykreowanego kiedyś przez siebie świata. Zwłaszcza że w między czasie ukazywały się inne jej powieści, nie tylko z gatunku fantastyki. Teoretycznie wydawać mogłoby się to prostym zabiegiem, lecz zakładam, że w praktyce jest znacznie trudniejsze.

Wbrew obawom, Katarzyna Berenika Miszczuk całkiem sprawnie weszła ponownie w anielsko-diabelskie buty. Oczywiście upływający czas nie pozostał bez wpływu na styl pisarki. Najnowsza część pod tym względem jest bardziej dojrzała od poprzednich. Również bohaterowie nie są już tak do końca tymi, których poznaliśmy przed dekadą. Wiktoria wydoroślała i zmieniło się jej spojrzenie na pewne sprawy. Aczkolwiek jej talent do pakowania się w kłopoty pozostał ten sam. Beleth natomiast zmuszony zostaje do zastanowienia się, co i kto jest dla niego priorytetem. Nawet Azazel pokazuje swoją inną niż zazwyczaj twarz. Po raz pierwszy Czytelnik może zobaczyć, że ten diabeł naprawdę posiada uczucia wyższe. I to nie tylko w stosunku do siebie samego.

Prócz znanych już z wcześniejszych odsłon postaci, autorka wprowadza też nowych interesujących bohaterów. Na szczególną uwagę zasługuje Uzjel – nie do końca stabilny psychicznie cherubin, od wieków oczekujący, aż spełni się jego przeznaczenie. Ciekawie było obserwować jego relację z Wiki i Belethem oraz targające nim wątpliwości. Nie można również zapomnieć o Lilith, pierwszej stworzonej przez Boga kobiecie, której ponowne pojawienie się w Zaświatach jest podejrzane i niebezpieczne.

Jednak, o ile wydarzenia bieżące przedstawione są w sposób dynamiczny i niepozwalający na nudę, o tyle zabrakło mi większego wtajemniczenia w to, co działo się przez te dziesięć lat, jakie dzieli trzeci i czwarty tom cyklu. Autorka nie pominęła całkowicie tego etapu z życia i (nie)życia swoich postaci, ale, w moim odczuciu, było to zbyt zdawkowe. Momentami odnosiłam wrażenie, iż Miszczyk w tej kwestii poszła po linii najmniejszego oporu. Choć zapewne, gdyby chciała ująć w tej powieści wszystko, byłaby ona dwa razy dłuższa.

„Ja, ocalona”  jest udaną kontynuacją historii o mieszkańcach Nieba i Piekła. W tej części ich przygód również nie brakuje humoru, a całość napisano lekkim i przystępnym stylem. Zastanawiam się, czy pozostawiona w zakończeniu furtka zaowocuje kolejnym tomem przygód tej szalonej ekipy. Jeśli tak, mam nadzieję, że nie trzeba będzie znów czekać tak długo.

Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Tytuł: Ja, ocalona
Cykl: Wiktoria Biankowska
Tom: 4
Data premiery: 28-10-2020
Liczba stron: 416
Wydawca: W.A.B.
ISBN: 978-83-280-8345-5

 

About WereWolf

Zły Wilk

View all posts by WereWolf