Jednorożce to zdecydowanie niezwykłe istoty. Nie dosyć, że żyją dłużej niż ktokolwiek czy cokolwiek innego, to dodatkowo potrafią czarować (co przydaje się zwłaszcza, gdy trzeba posprzątać pokój, aczkolwiek wtedy trzeba uważać, żeby nie zniknął zupełnie). Gdy ma się za przyjaciela takiego jednorożca, codzienność od razu staje się ciekawsza (a dodatkowo wszyscy mogą Ci go zazdrościć!).

Jeśli pamiętacie jeszcze mój tekst o Fibi i jej koleżance z kopytami i rogiem, to nie zaskoczy Was informacja, że właśnie jestem po lekturze najnowszego tomu ich przygód pt. Galopem przez święta. Pomimo iż u nas do świąt to jeszcze dłuższa chwila, cieszę się, że na rynku pojawiają się już publikacje, które wprowadzają w odpowiedni nastrój. W przypadku Fibi podoba mi się również fakt, iż może dzięki mojemu tekstowi jakiś rodzic zdecyduje się na kupno nowego komiksu z nią w ramach prezentu dla swojej pociechy (pod tekstem jest zestawienie, gdzie można go dostać i za ile).

W najnowym zbiorze ponownie otrzymujemy całą masę przygód i dobrego humoru, który przeplata się z trudniejszymi i równocześnie istotnymi dla dzieci tematami. Fibi i Marigold Niebiańskie Chrapy idą grać do Sama w grę RPG, podczas której okazuje się, że dotychczasowe doświadczenia z istotami magicznymi znacząco wpływają na zachowanie dziewczyn podczas rozgrywki. Podczas świąt wychodzi na jaw, że jednorożec nie przepada za bombkami, a dodatkowo bywa zazdrosny o blask bijący z choinki. Fibi w ramach pilnowania swojego czasu decyduje się również zacząć prowadzić dziennik, który w efekcie pomaga jej ustalić jedną z cech jej osobowości. Dowiadujemy się też, że jednorożce są w stanie zachorować oraz że wspólna lektura bywa przyjemna. Oczywiście w całym tomiku jest tego typu historii mnóstwo, jednak ja nie chciałabym nikomu zepsuć przyjemności z czytania streszczaniem ich.

Dwie podstawowe rzeczy nieustannie zachwycają w przypadku serii Fibi i jednorożec. Pierwszą z nich jest wszechobecny komizm. Autorka wyśmienicie żongluje zarówno żartami słownymi (tutaj od razu ukłony dla tłumacza – Mateusza Lisa), jak i humorem sytuacyjnym. Osobiście moją ulubioną postacią drugoplanową, z którą zawsze są najlepsze gagi, jest tata Fibi, developer roniący łzy radości, że córka np. popełniła cyberprzestępstwo. Drugą cechą trzymającą nas przy tych komiksach, są oczywiście główne bohaterki i ich piękna, głęboka relacja. Nigdy nie podejrzewałabym, że przyjaźń między człowiekiem a mityczną istotą (ja, szczerze mówiąc, nawet nie lubię jednorożców) może zostać tak interesująco przedstawiona. Fibi dzięki Marigold staje się bardziej otwarta i powoli zyskuje coraz więcej wiary w siebie, z kolei Niebiańskie Chrapy lepiej rozumie gatunek ludzki, a także nie spędza już czasu wyłącznie na wzdychaniu do siebie samej.

Warto wspomnieć, że Egmont po raz kolejny zadbał o wydanie komiksu. Sztywna oprawa, kredowy papier, przyjemny format do trzymania w rękach i spójne okładki powodują, że jest to bardzo estetyczny tytuł. Na kolejny plus zasługują dodatki na końcu tomików. W Galopem przez święta znalazł się szybki kurs nauki rysowania komiksu od samej Simpson.

Tom 4 przygód Fibi i Marigold to ponownie bardzo dobry komiks, przy którym świetnie się bawiłam. Uprzedzić muszę jednak, że chociaż podtytuł wskazuje na historie świąteczne, nie ma ich w nim zbyt wiele. Czy jednak świat przedstawiony na tym traci? Ani trochę. Tematyka wydarzeń jest dobrze zbilansowana, a tata Fibi nadal kapitalny. Z przyjemnością będę sięgała po kolejne części i polecała innym.

  • Scenariusz: Dana Simpson
  • Ilustracje: Dana Simpson
  • Tytuł: Komiksy są super. Fibi i jednorożec. Galopem przez święta. Tom 4
  • Seria: KOMIKSY SĄ SUPER!, FIBI I JEDNOROŻEC
  • Wydawnictwo: Egmont Polska
  • Wydanie: I
  • EAN: 9788328198869
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 184
  • Premiera: 14.10.2020