Nowe pokolenie superbohaterów dostaje szansę, by lepiej poznać swoich poprzedników – czy to nie brzmi jak najbardziej zachęcające do przeczytania komiksu zdanie? Dla mnie zdecydowanie tak! Zwłaszcza, że zgłębianie różnic i podobieństw między takimi bohaterami jak Miles Morales i Peter Parker czy młoda Jean Grey i Phoenix, to coś, czemu chętnie poświęcam czas.

Zbiór komiksów Pokolenia to publikacja, w której mamy możliwość przeczytania aż dziesięciu historii. Samo wypisanie nazwisk scenarzystów i rysowników zajmuje jedno ze skrzydełek okładki, więc nie zaskakuje, że wydawca nie zdecydował się dodatkowo zamieścić ich biogramów. Poza scenarzystami i ilustratorami oczywiście na etapie tworzenia zaangażowani zostali również koloryści, a przed publikacją w Polsce także tłumacze, więc podsumowując cała masa ludzi dołożyła swoją cegiełkę do Pokoleń. W ramach dodatkowych treści w tomiku zawarto wstęp autorstwa Kamila Śmiałkowskiego oraz alternatywne okładki do komiksów.

Te ponad 300 stron jest wypełnione przygodami, emocjami, a co najważniejsze postaciami, które znamy i uwielbiamy. Pierwsza historia to zetknięcie się ze sobą dwóch Hulków: Bruce’a Bannera i Amadeusa Cho. Pierwszy jest zdecydowanie przytłoczony życiem z potworem wewnątrz siebie, a drugi twierdzi, że pogodził się z posiadaniem go w sobie, opanował i stara się w prawidłowy sposób wykorzystać. Te dwa odmienne postrzegania Hulka ścierają się ze sobą, prowadząc do niezbyt wesołego wniosku.
Kolejny komiks opowiada o jednej z moich ulubionych bohaterek Phoenix, która spotyka młodszą wersję siebie. Jean musi podczas swojej wizyty w przeszłości zdecydować, czy ostrzec samą siebie przed wszystkim, co ma się wydarzyć, czy odpuścić i dać wydarzeniom toczyć się bez jej ingerencji. Zaskakuje w tym opowiadaniu pojawienie się Watchera, który wyjaśnia nastoletniej Jean, czy podjęła słuszną decyzję.
W opowieści o dwóch Wolverinach Laura i Logan ruszają, by uratować adoptowaną córkę Rosomaka – Akiko. Tych dwoje od razu fantastycznie ze sobą współpracuje i atmosfera całej tej historii jest taka jak te postacie – konkretna i ostra, a także nieprzegadana. Nawet dialogi są oszczędne. Wszystkie te elementy według mnie świetnie oddały charaktery Wolverinów.
Spotkanie dwóch Thorów, czyli Odinsona i Jane Foster, mówi o tym, że nie można się poddawać (co okazuje się być istotną informacją dla żeńskiego Thora). Akurat ten komiks był dla mnie bardzo przeciętny. Podobało mi się w nim wyłącznie zakończenie z Odynem, które mnie dosłownie zszokowało. No nie spodziewałam się takiej informacji (aczkolwiek dla większych fanów Thora może była to rzecz znana).
O Hawkeye wiem bardzo mało, dlatego spotkanie Clinta Bartona z jego uczennicą Kate Bishop było dla mnie czymś nowym, a dodatkowo również przez charaktery owych postaci, również zabawnym. Ciężko mi stwierdzić, czy ta historia miała głębsze znaczenie i przekaz istotny dla młodej Hawkeye, ale z tego, co sama stwierdziła, mogło chodzić o zwykłe docenienie mentora, jakiego posiada. Czytało się ją jednak bardzo dobrze.
Kolejnym mocnym zaskoczeniem był dla mnie Tony Stark, a raczej nowe wcielenie Starka, które spotkała Riri Williams (Ironheart) podczas swojej podróży. Jej historia była dla mnie najtrudniejsza w odbiorze, gdyż absolutnie nic nie wiem o tej postaci (wywnioskować można tylko, że potrzebowała inspiracji), ale ujrzenie mojego Iron Mana w innych warunkach z nowym charakterem było bardzo ciekawe.
Komiks o Kapitanie Mar-vell i Kapitan Marvell, czyli Carol Danvers, był według mnie jako jedyny niezależny i w sumie niewiele nam powiedział o tym, czego potrzebowała i co ze swej podróży miała wynieść bohaterka. Była to jednak interesująca historia o tym, jak dwie wspomniane postacie pomogły uratować Mydon przed Annihilusem.
Ósma opowieść mówi o innym wcieleniu Carol Danvers – Ms Marvell oraz o Kamali Khan noszącej współcześnie taki sam przydomek, jak jej idolka. Lubię tę młodą Pakistankę, więc i w tym komiksie dobrze czytało mi się o tym, jak dociera do niej, że czasami warto poszukać kompromisu i spróbować połączyć swoje cele z tym, co reprezentowała pierwsza Ms Marvell.
Lekko przykre było dla mnie, że gdy w końcu doczekałam się Spider-mana jego historia mnie wcale nie urzekła. Miles Morales przenosi się do Petera Parkera (z wersji Amazing Spider-man), gdzie odkrywa, że również on miał źle i ciężko w życiu. Człowiek Pająk jest kłębkiem stresu i nerwów, a Miles występuje tutaj w roli słuchacza oraz zmyślonego przyjaciela, który zwyczajnie siada i wysłuchuje swojego mentora.
Ostatni z komiksów jest z kolei ciekawy pod kątem upływu czasu. Jego bohater, czyli Sam Wilson najdłużej przebywa w przeszłości, gdyż prawie całe swoje życie. Nie mogę wyjaśnić bez spojlerowania, co jest najważniejszym wnioskiem dla nowego Kapitana Ameryki, ale powiem Wam, że to dobra i mądra historia o odkrywaniu siebie i swoich potrzeb.

Fabularnie jak możecie się przekonać dzieje się w Pokoleniach bardzo dużo. Przyznaję, iż przeczytałam go z niegasnącym zainteresowaniem od początku do końca przy jednym podejściu. Wydarzenia zawarte w owym albumie dostarczyły młodym bohaterom wiele ważnych refleksji, które z pewnością wpłyną na ich dalsze poczynania. Dla mnie z kolei była to emocjonująca i ciekawa lektura ze świetną warstwą graficzną.

  • Scenariusz: Jason Aaron, Nick Spencer, Brian Michael Bendis, G. Willow Wilson, Cullen Bunn, Tom Taylor, Kelly Thompson, Greg Pak, Margaret Stohl
  • Ilustracje: Szymon Kudrański, Ramon Pérez, Marco Rudy, Will Sliney, Paul Renaud, Mahmud Asrar, Ramon Rosanas, Matteo Buffagni, Nico Leon, Brent Schoonover, R.B. Silva, Stefano Raffaele, Paolo Villanelli
  • Tytuł: Pokolenia
  • Seria: MARVEL NOW 2.0
  • Wydawnictwo: Egmont Polska
  • Wydanie: I
  • EAN: 9788328196698
  • Oprawa: miękka ze skrzydełkami
  • Liczba stron: 328
  • Premiera: 28.10.2020