Niegdyś bóg muzyki, wróżb oraz patron muzyki, obecnie nastolatek z pryszczami i oponką – życie Apollo stało się o wiele trudniejsze od momentu, gdy jego własny ojciec Zeus zesłał go za karę na Ziemię w ciele zwykłego śmiertelnika Lestera Papadopoulosa. Co gorsza okazało się, że musi on wziąć czynny udział (a nie jak do tej pory wykorzystać herosów) w pokonaniu trzech byłych, rzymskich cesarzy, którzy uwięzili pięć starożytnych wyroczni! To jednak nie koniec nowości dla eks-boga. Lester stracił bowiem również swoją niezależność i stał się niewolnikiem dwunastoletniej Meg, córki Demeter, która z ogromną przyjemnością przypomina mu o tym, iż wcale nie jest taki super, jak mu się wydaje.

Aktualnie energicznemu duetowi złożonemu z nastolatki i śmiertelnego Apollo  udało się odkryć tożsamości już dwóch oprawców i przywrócić do funkcjonowania dwie wyrocznie. Przed nimi przeprawa przez labirynt, który mimo iż nigdy nie był specjalnie sympatyczny, aktualnie postanowił co jakiś czas wypluwać z siebie całe gejzery ognia (co zagraża nie tylko podróżnikom, ale też znajdującej się na powierzchni przyrodzie). Na szczęście do pomocy mają satyra Grovera Underwooda, a nawet przepowiednia mówi o udziale kopyt w całej tej wyprawie. Gdyby jeszcze tylko wiadomo było, o co dokładnie może chodzić z zakładaniem butów wrogów…

Gdy siadam do książek ze świata Percy’ego Jacksona, nie potrafię się od nich oderwać, dopóki nie skończę ostatniej strony. Zarówno pomysł na akcję, jak i uczestniczący w niej bohaterowie są według mnie za każdym razem fantastycznie dopracowani. To już trzeci cykl pióra owego pisarza, który czytam, i z czystym sumieniem przyznaję się, że moje ogromne przywiązanie do postaci, miejsc i opisanego świata, mimo mijającego czasu, nie maleje.

Trzecia część tragicznych przygód strąconego boga ponownie wciąga nas w wir niesamowitych przygód. W tej serii, tak samo jak we wcześniejszych Ricka Riordana, stale musi się coś dziać. Klątwa goni klątwę, a do tego co rusz pojawiają się nowi przeciwnicy z przeszłości Apollo. Jakby tego było mało, sam Lester sprowadza na siebie kolejne problemy, czy to łamiąc przysięgę, którą złożył powołując się na Styks, czy to będąc po prostu mało rozgarniętym sobą (z niewyparzonym językiem). Zaskoczyły mnie jednak ogromnie wydarzenia z drugiej połowy książki, gdyż nie podejrzewałabym Riordana o zwroty akcji aż tak grające na emocjach postaci i czytelników.

W części trzeciej widać coraz bardziej przemianę duchową Lestera, a także jego z każdym dniem mocniejsze przywiązanie do Meg. Nie jest on już aż takim egocentrycznym narcyzem i zdecydowanie lepiej rozumie, co oznaczają ból i strata kogoś bliskiego. Sama Meg jest z kolei nadal dosyć małomówną dziewczynką, która robi to, co uważa za słuszne (najczęściej jest to zabijanie tych złych). W książce pojawiają się również herosi znani z wcześniejszych wypraw. Tym razem spotykamy Piper i Jasona, którzy decydują się pomóc Apollo w zdobyciu istotnego dla powodzenia misji artefaktu.

Boskie Próby to dobra seria z wieloma wątkami, interesującymi postaciami i świetnie wplecionymi nawiązaniami do mitologii. Nie wiem, jak to robisz, Panie Riordan, ale rób tak dalej, ponieważ ja chętnie stracę kilka, a nawet kilkanaście nocek dla takich powieści jak Pana!

Autor: Rick Riordan
Cykl: Apollo i boskie próby
Data wydania: 20.06.2018
Ilość stron: 440
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-65534-79-8
Wydawnictwo: Galeria Książki