Niespodziewanie, zamiast kolejnego tomiku z kontynuacją fabularnego wątku odkrywania nowych mocy przez Flasha, na naszym rynku pojawił się album o początkach szkarłatnego speedstera. Komiks zawiera w sobie zeszyty oryginalnie opublikowane w THE FLASH #70 -75.

Barry Allen jest kryminologiem policyjnym, który stara się rozwikłać sprawę morderstwa swojej matki. Zbrodnią obwiniony został jego ojciec, jednak Allen wierzy w jego niewinność. Niespodziewanie bohatera trafia jednak piorun i po okresie spędzonym w śpiączce wybudza się on, posiadając moc. Od tego momentu potrafi rozwinąć ponadprzeciętną szybkość, a co za tym idzie, również czasami przenikać przez obiekty, czy też generować ruch powietrza, który służyć mu może za broń w walce.

Barry jako dziecko wierzył w sprawiedliwość, a superbohaterowie z komiksów byli jego idolami. Od czasu rodzinnej tragedii w jego życiu pojawił się jednak strach. Lęk przed podejmowaniem prób. Czy mężczyźnie uda się go pokonać i stać Flashem, którego potrzebuje Central City – musicie odkryć już sami.

Za scenariusz Roku pierwszego odpowiada tak samo jak w przypadku całej serii Joshua Williamson. Fabuła jest interesująca, ale nieszczególnie zaskakująca dla kogoś, kto śledzi historię Flasha. Autor skupił się tutaj na pokazaniu ewolucji w myśleniu i zachowaniu Barry’ego, który w krótkim czasie musi skonfrontować się z odpowiedzialnością idącą za posiadaniem nadnaturalnych umiejętności. Otrzymujemy więc trochę scen, w których Barry testuje swoje moce, a także rozterek, czy powinien je używać. Jednym z lepszych dla mnie ujęć było pokazanie, ile par butów udało mu się podpalić swoją prędkością i hamowaniem, zanim wpadł na pomysł ich wymiany na coś ognioodpornego.
W albumie pojawia się także Iris – ukochana głównego bohatera. Kobieta przedstawiona jest jako odważna i waleczna, nie bojąca się wkroczyć w środek bitwy z silniejszymi od siebie. Jest tutaj także jeden główny przeciwnik, którego obecność mocno miesza w życiu Flasha oraz w całym Central City.

Komiks jest interesujący, ale jego lektura nie wywołuje szczególnie intensywnych emocji (ani negatywnych, ani pozytywnych). Nie ma w tym albumie zaskakujących zwrotów akcji. Jest to historia do przeczytania na raz, o której szybko się zapomina, gdyż nie pozostawia nam po sobie nowych informacji, ani wzburzenia czy ekscytacji. To wszystko już było, tylko u innych postaci: drama rodzinna, niespodziewane moce, odkrycie siebie na nowo i walka z głównym bossem z wykorzystaniem mocy. Twórcy nie wykorzystali swojej szansy i dali nam tytuł, który raczej sprawdzi się wyłącznie w przypadku osób, które dopiero wchodzą w świat Flasha.

Wybornym twistem byłoby splecenie wątków z Roku pierwszego z cyklem fabularnym, wydawanym osobno, również pisanym Joshuę Williamsona, gdyż moc posiadana przez głównego przeciwnika Flasha w owym albumie, doskonale pasuje na jedną z tych, które bohater poznaje w serii (uzasadniałoby to także publikację tego albumu w tym momencie).

Także dla ilustratora Howarda Portera nie jest to pierwszy raz z Allenem. Odpowiadał on już bowiem za grafiki do kilku innych komiksów Flasha z serii DC Odrodzenie (a z innych tytułów dostępnych na naszym rynku również za JLA – Amerykańską Ligę Sprawiedliwości). Jego styl jest według mnie jest dość kanciasty, a sylwetki postaci czasami przypominają nabite mięśniami krasnoludy. Mimo wspomnianych minusów dobrze oddaje on atmosferę i szczegóły wydarzeń.

Rok pierwszy czytało się płynnie, jednak nie wniósł on nic do dotychczasowego obrazu Allena. Zagorzali fani spokojnie mogą sobie ten tytuł odpuścić, gdyż to, co się w nim dzieje, znane już im jest z innych publikacji. Dla kogoś na początku swojej drogi z Flashem i DC jest to ładna i prosta historia bez skomplikowanych wątków.

Scenariusz: Joshua Williamson
Ilustracje: Howard Porter
Seria: DC Odrodzenie
Wydawnictwo: Egmont Polska
Wydanie: I
EAN: 9788328159402
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 132
Data wydania: 14.04.2021