Drugi tom przygód młodych bogów i herosów ponownie przenosi nas do antycznej Grecji w sam środek codziennych zmagań o uwagę Zeusa. Tak jak w przypadku części otwierającej cykl przeważająca liczba historyjek dotyczyła Tauruska, tutaj spodziewajcie się większej różnorodności.

Komiks zawiera 41 jedno- i dwustronicowych opowiastek z życia znanych, mitologicznych postaci. Dowiadujemy się z nich między innymi, jak wyglądały pierwsze próby Ikara w tworzeniu skrzydeł, a później również początkowe loty. Także Herakles otrzymuje w tej publikacji swoje pięć minut. Mamy okazję zapoznać się z interpretacją sceny przekazania słynnych dwunastu prac, czy też obejrzeć jak chłopak był traktowany przez innych, zanim zyskał nadludzkie umiejętności. Odyseusz podejmuje się budowy statku, jednak najpierw nie uwzględnia jego wodowania, a za drugim razem zapomina wsiąść na pokład. Z zabawniejszych sytuacji okazuje się również, że wspomniany bohater tak właściwie to cierpi na chorobę morską. Fani Hermesa powinni czuć się zadowoleni możliwością poznania przygód jego młodszej i dość pyszałkowatej wersji w historiach, w których pragnie udowodnić, iż pokonuje barierę dźwięku oraz służy jako posłaniec między Zeusem a Tetydą (matką Achillesa). Niezwykle humorystyczne są także historyjki z Syzyfem, któremu Taurusek bardzo pragnie pomóc, ale koniec końców nigdy mu się to nie udaje. Z innych postaci wartych wspomnienia pojawiają się Afrodyta, Posejdon, Midas, Atlas, Kirke i Morfeusz – więc, jak można zauważyć, grono bohaterów jest liczne, a ich przygody różnorodne.

Małych bogów czyta się bardzo szybko. Komiks zawiera lekkie i nieskomplikowane wydarzenia, które w prosty sposób zarysują najmłodszym mitologię Greków. Oczywiście część sytuacji jest fabularnym wymysłem twórców, jednak sporo treści opartych jest na mitach i z pewnością może być dobrą alternatywą dla przeznaczonych starszym czytelnikom mitologii spisanych przez Kubiaka czy Parandowskiego. Dużym atutem tego komiksu jest jego humorystyczne podejście i brak przesadnej przemocy czy agresywności. Jest to bardzo bezpieczny tytuł, który ze spokojem można podsunąć dziewięcio- lub dziesięciolatkowi.

Styl rysowania Philippe’a Larbiera jest zdecydowanie skierowany do młodszych czytelników. Kształty są obłe, kolorystyka żywa i radosna, brak tutaj również mocnych kantów czy mrocznych scenerii. Świat młodych bogów i herosów jest z jednej strony pełen potencjalnych przygód, z drugiej nadal dość bezpieczny i radosny.

Komiks wydany jest w formacie A4 z okładką miękką ze skrzydełkami. Nie jest to droga publikacja i wraz z serią np. o Asteriksie i Obeliksie nadaje się na początek przygody z komiksami zarówno dla chłopca, jak i dziewczynki. Zastosowana czcionka jest czytelna, więc również dzieci dopiero usprawniające swoje umiejętności czytelnicze powinny jej podołać.

Zeszyt Mali bogowie. Uparty Ikar oceniam niezwykle pozytywnie, gdyż jest ładnie narysowany i zawiera ciekawie opowiedziane wydarzenia. Jako dorosła fanka mitologii wszelakich zapoznałam się z nim z przyjemnością, jednak warto mieć na uwadze, iż jest to tytuł zdecydowanie skierowany do dzieci i nie każdy dorosły go doceni.

Recenzja tomu pierwszego znajduje się TUTAJ.

Scenariusz: Christophe Cazenove
Ilustracje: Philippe Larbier
Data wydania: 
14.07.2021
Wydawnictwo: Egmont
Format: 21.5×29.0 cm
Ilość stron: 48
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 9788328160804