„Mamy morderstwo w Mikołajkach” – Marta Matyszczak – recenzja

„Mamy morderstwo w Mikołajkach”„Mamy morderstwo w Mikołajkach” to nowa powieść otwierająca serię „Kryminałów z pazurem” autorstwa Marty Matyszczak. Książka ukazała się w czerwcu tego roku nakładem wydawnictwa Dolnośląskiego.

Rozalia Ginter mieszka w Mikołajkach, prowadzi praktykę weterynaryjną i ma niemal idealne życie rodzinne. Przynajmniej z pozoru i do czasu. Bo Rozalia ma również tajemnicę. Taką, która nigdy, nomen omen, nie powinna wypłynąć na powierzchnię. Inaczej jej życie legnie w gruzach, a pobyt w więzieniu będzie najmniejszym z problemów pani weterynarz. Szczególnie, gdy dodatkowo ma się jeszcze dług wdzięczności u pewnego gangstera.

Martę Matyszczak polubiłam za jej serię „Kryminałów pod psem” będących komediami kryminalnymi, w których jedną z głównych ról odgrywa kundelek imieniem Gucio. Natomiast prowadzone przez autorkę spotkania na jej facebookowym fanpejdżu, trwające do dziś, umilały mi dnie w szczycie pandemicznego szaleństwa. Obserwujące stronę osoby mogły dzięki nim poznać warte przeczytania książki czy poznać interesujące filmy lub seriale.

I choć również w „Mamy morderstwo w Mikołajkach” jednym z narratorów jest futrzasty przyjaciel człowieka – kotka imieniem Burbur – tym razem mamy okazję spotkać się z bardziej mroczną i mniej wesołą odsłoną twórczości pisarki. Dla fanów jej debiutanckiego cyklu może być to pewne zaskoczenie. Przyznam, że do tej powieści podchodziłam dość otwarcie, znając już wcześniejszą twórczość Marty Matyszczak. Nie mam w zwyczaju stawiać książkom jakichś szczególnych oczekiwań, pozwalając autorom się zaskoczyć mniej lub bardziej pozytywnie. Tak było również tym razem.

Autorka plecie swoją opowieść dynamicznie, całość liczy sobie bowiem niewiele ponad trzysta stron, a jednocześnie nie jest to tempo zbyt intensywne, w którym Czytelnik gubiłby się w następujących po sobie wydarzeniach. Przystępny język i styl sprawiają natomiast, iż lektura powieści mija szybko i przyjemnie.

W zależności od narracji – ta prowadzona jest zarówno z perspektywy ludzkiej i kociej – dostajemy fragmenty, w przypadku tej pierwszej, bardziej ponure, podszyte niekoniecznie pozytywnymi emocjami, jak również doprawione nutką humoru, jeśli to właśnie Burbur zabiera głos. A trzeba przyznać, że kotka nie owija w bawełnę i daleko jej do milutkiego Mruczka. Jeśli ktoś lub coś nie spełniają jej oczekiwań, w ruch idą pazury, a jedyną osobą, która niezależnie od okoliczności może liczyć na taryfę ulgową, jest mąż Rozalii, Paweł.

Jak na kryminał przystało, i jak wskazuje sam tytuł, w książce nie zabrakło też trupa. Ku nieszczęściu Rozalii więcej niż jednego. Jednak ten, o którym przeczytać możemy w opisie na okładce powieści, jest tylko tłem dla rozgrywających się wydarzeń. Jeśli ktoś obawia się makabrycznych scen i rozlewu krwi, to spieszę wyjaśnić, że na kartach „Mamy morderstwo w Mikołajkach” nie znajdzie takich elementów. Autorka sprawnie buduje napięcie bez zbędnej brutalności czy wulgarności. Tak więc po jej najnowszą powieść śmiało można sięgnąć podczas wakacyjnego relaksu.

Marta Matyszczak zadbała też o ukłon w stronę swoich wiernych fanów. Jeśli ktoś zna jej książki o przygodach Gucia, Róży i Szymona, z pewnością zauważy pojawiające się co jakiś czas drobne nawiązania do tych historii. Aczkolwiek ich znajomość nie jest w żadnym stopniu potrzebna do tego, by móc cieszyć się z lektury „Kryminału z pazurem”. Zachęcam jednak do przeczytania, gdyż są naprawdę interesujące.

„Mamy morderstwo w Mikołajkach” to ciekawa pozycja na lato, inna od „Kryminałów pod psem”, a jednocześnie pozostająca w podobnym stylu i tematyce. Jeśli macie ochotę na kryminał z dodatkiem złośliwego humoru i kąśliwych kocich uwag, śmiało sięgnijcie po najnowszą pisarską odsłonę Marty Matyszczak. Mnie pozostaje czekać na drugi tomu – „Taka tragedia w Tałtach”.

Autor: Marta Matyszczak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Cena okładkowa: 34.90
Kategoria: Kryminały
Format: 195x125mm
Liczba stron: 304
Okładka: Oprawa miękka – broszurowa
Premiera: 16.06.2021
EAN: 9788327160898
ISBN: 978-83-271-6089-8

 

 

About WereWolf

Zły Wilk

View all posts by WereWolf