„Ostateczne rozwiązanie” – Robert J. Szmidt – recenzja

„Ostateczne rozwiązanie”„Ostateczne rozwiązanie” autorstwa Roberta J. Szmidta to alternatywna wizja II wojny światowej. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Horyzont.

Hitler umarł. Skutecznie przeprowadzony w Piwnicy Mieszczańskiej zamach bombowy sprawia, że przywódca III Rzeszy oraz jego najbliżsi współpracownicy giną już 8 listopada 1939 roku. Jednak wśród ofiar nie ma Heinricha Himmlera, który dzięki swoim intrygom staje się następcą wodza. A to diametralnie zmienia przebieg II wojny światowej.

Alternatywne wizje historii to żadna nowość w literaturze. Co jakiś czas kolejny autor próbuje przedstawić swoją wizję wydarzeń znanych z kart podręczników. Jedne z nich są bardziej prawdopodobne, drugie mniej, ale każda z nich pokazuje, co mogłoby być gdyby. Tak jest również w przypadku powieści Roberta J. Szmidta, z tym wyjątkiem, że jego pomysł jest daleki od optymistycznej wersji.

Muszę przyznać, że „Ostateczne rozwiązanie” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora, choć mam świadomość, że jego literacki dorobek jest całkiem bogaty. Natomiast po najnowszą powieść Szmidta sięgnęłam, gdyż lubię książki, które swoją tematyką sięgają do okresu II wojny światowej.

Tym, co momentalnie nasuwa mi się, gdy wspominam „Ostateczne rozwiązanie”, jest stwierdzenie, że chyba po raz pierwszy w życiu nie mogę powiedzieć o książce, iż jej lektura była lekka, łatwa i przyjemna. Nie, ta powieść była na drugim końcu tej skali. Ale nie z powodu braku kunsztu autora, ale ze względu na poruszoną przez niego tematykę.

Alternatywne wizje wojny, przynajmniej mnie, kojarzą się z historiami, w których naziści dostają baty i prędzej niż później wszystko kończy się dobrze. Nie ma setek tysięcy ofiar, zniszczonych miast, pogrążonych w traumie ocalałych. Robert J. Szmidt postanowił w swojej wersji wydarzeń zwrócić uwagę na fakt, iż wczesne pozbycie się Hitlera wcale nie musiałoby oznaczać, że świat stałby się wolny od nazizmu. Autor pokazuje, że mogłoby być znacznie gorzej.

Tytuł powieści – „Ostateczne rozwiązanie” – to nawiązanie do „Endlösung der Judenfrage”, planu zagłady europejskich Żydów. Wszyscy wiemy z podręczników historii, jak wyglądało to w rzeczywistości. Jednak Heinrich Himmler, który zastąpił Hitlera, przeprowadza tę operację znacznie inteligentniej i skuteczniej. Pod płaszczykiem stworzenia Nowej Palestyny na terenach podbijanego właśnie ZSRR dokonuje się ludobójstwo.

Robert J. Szmidt czerpie bogato z rzeczywistych historycznych wydarzeń, naginając je jednak do swoich potrzeb. Na kartach powieści Czytelnik może spotkać prawdziwe postacie, które miały swój udział w losach II wojny światowej. Głównym bohaterem i przewodnikiem po opowiadanej historii jest sam Jan Karski. Z polskiej strony zaangażowany został również jego brat Marian – pierwszy komendant policji granatowej w Warszawie – czy państwo Żabińscy, którzy w ruinach warszawskiego zoo ukrywali osoby.

Autor przedstawia nam wymyśloną przez siebie wizję w sposób bardzo szczegółowy i rzeczywisty. Czasem nawet aż nazbyt. Nie można mu również odmówić drobiazgowego przygotowania od strony historycznej. Wykreowane przez niego postacie zachowują się w sposób naturalny, aczkolwiek, w moim odczuciu, czasem sprzyja im zbyt wiele szczęścia. Choć  może po prostu miał to być promyk nadziei. „Ostateczne rozwiązanie” jest książką, która zapada w pamięć ze względu na poruszoną przez siebie tematykę i jej obrazowe ukazanie. To także przypomnienie, byśmy pamiętali o tragedii holocaustu, oraz upomnienie, że zastąpienie jednego zła innym złem nigdy nie przyniesie niczego dobrego.

Tytuł: „Ostateczne rozwiązanie”
Autor: Robert J. Szmidt
Liczba stron: 384
Wydawnictwo: Znak Horyzont
Rok wydania: 2021
ISBN: 978-83-240-7941-4
Format: 140x205mm
Cena katalogowa: 44,99 zł

 

About WereWolf

Zły Wilk

View all posts by WereWolf