„Powrót do Whistle Stop” – Fannie Flagg – recenzja

„Powrót do Whistle Stop”„Powrót do Whistle Stop” autorstwa Fannie Flagg stanowi ponowne spotkanie z bohaterami znanymi z powieści „Smażone zielone pomidory”. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Nie będę ukrywać, że „Smażone zielone pomidory” są jedną z moich ulubionych powieści, więc gdy tylko na rynku pojawiała się książka uznawana za ich kontynuację, nie wahałam się ani chwili, by po nią sięgnąć. Dodatkowo moja słabość do południa USA lat 30.-40. XX wieku podpowiadała, iż jest to coś, co muszę przeczytać. I wciąż tkwi we mnie nadzieja, iż Hollywood nigdy nie wpadnie na pomysł nakręcenia rebootu filmu, jaki powstał na podstawie tej powieści.

Fannie Flagg zabiera nas w sentymentalne odwiedziny do byłych mieszkańców miasteczka Whistle Stop. Gdyż tym, czego dowiadujemy się już na samym początku, jest fakt, iż miejscowość na początku lat 90. ubiegłego wieku praktycznie już nie istniała. Gdy odeszła kolej, odeszli też mieszkańcy szukający dla siebie lepszego miejsca do życia.

„Powrót do Whistle Stop” to tak naprawdę zestaw króciutkich rozdzialików, w których autorka skacze po różnych planach czasowych, lokacjach i postaciach. Dzięki temu zabiegowi dowiadujemy się, co zaszło w życiu znanych już bohaterów po zakończeniu pierwszej powieści, ale też poznajemy dodatkowe wydarzenia z czasów fabuły „Smażonych zielonych pomidorów”.

Najnowsza powieść Fannie Flagg jest ponownym spotkaniem między innymi z Idgie Threadgoode, Evelyn Couch, Ruth czy Ninny. Wprowadza również nowe osoby, które pojawiły się życiu wspomnianych już wcześniej postaci. Jednak głównym bohaterem tej powieści, wokół którego obraca się fabuła, jest James „Bud” Threadgoode, kiedyś chłopiec, który stracił rękę, dziś dorosły mężczyzna, mąż, ojciec i dziadek.

Jeśli czytaliście „Smażone zielone pomidory”, na pewno pamiętacie Kikutka, syna Ruth, wychowywanego również przez ciotkę Idgie i całe miasteczko Whistle Stop, który mimo swej niepełnosprawności poradził sobie w życiu całkiem nieźle. Kochał i zawsze był kochany, a jego otwarta osobowość sprawiła, że nie miał problemów z nawiązywaniem przyjaźni. Choć on sam raczej zwięźle opowiada o swoim życiu, dzięki Fannie Flagg możemy dowiedzieć się zdecydowanie więcej.

„Powrót do Whistle Stop” to, w moim odczuciu, na pewien sposób słodko-gorzka historia. Słodka, gdyż rozwija poznane wcześniej wątki, a gorzka, bo tak naprawdę jest opowieścią o przemijaniu. Wraz z kolejnymi rozdziałami obserwujemy, jak odchodzą kolejne osoby. I choć nie powinno być to zaskoczeniem, gdyż akcja pierwszej powieści z tej serii działa się w latach 30. XX wieku, a w najnowszej po części fabułę osadzono praktycznie współcześnie nam, wiąże się z tym pewien rodzaj przygnębienia, żałoby. Jakbym żegnała dobrych przyjaciół. Choć wiem, że ich życie było radości, choć też smutków i większość z nich odnalazła swoje miejsce oraz czuła się spełniona, żal mi, iż to ostanie spotkanie.

Fannie Flagg umie grać Czytelnikowi na emocjach, co już niejednokrotnie udowadniała w swoich powieściach. Radość łączy się z płaczem, pożegnania z narodzinami nowych pokoleń. Całość napisana tak, by odczuć specyficzny klimat tamtych czasów i miejsc, sprawia, iż lektura „Powrotu do Whistle Stop” jest przyjemnością. Choć osobiście sugerowałabym zapoznać się najpierw ze „Smażonymi zielonymi pomidorami”, jeśli zdecydujecie się zacząć od kontynuacji, też nie powinniście mieć problemu z wczuciem się w historię.

Niestety w tej beczce miodu nie zabrakło łyżeczki dziegciu. Tym, co najmocniej raziło mnie w książce, były… błędy w tłumaczeniu i korekcie. Ja wiem, że nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, ale trzeba pamiętać o tym, iż sięgając po przekład powieści jesteśmy zmuszeni zaufać tłumaczowi. Jest przecież istotna dla fabuły między, np. „48-letnim mężem” a „mężem od 48 lat”. Dokładając do tego mylone nazwiska bohaterów można odczuć pewien, nazwijmy to, bałagan.

Zastanawia mnie również powód zmiany tytułu książki. W oryginale brzmi on „The Wonder Boy of Whistle Stop” (“Cudowny chłopiec z Whistle Stop”), co moim zdaniem zdecydowanie bardziej oddaje przekaz tej opowieści. To Buddy jest w niej główną osią fabuły, jego sukcesy i zmagania, a samo miasteczko, choć istotne, stanowi jedynie tło.

„Powrót do Whistle Stop” jest sympatycznym zbiorem historii, którym Fannie Flagg pozwala Czytelnikom znów spotkać się z wykreowanymi już wcześniej postaciami. Jest nostalgicznie, wzruszająco i optymistycznie. Cieszę się, że mogłam znów wrócić w te miejsca, ale też żal mi, iż to prawdopodobnie ostatnia opowieść o Whistle Stop i jego mieszkańcach.

Przekład: Aldona Możdżyńska
Oryginalny tytuł: The Wonder Boy of Whistle Stop
Data premiery: 11.08.2021
Oprawa: broszurowa ze skrzydłami
Liczba stron: 320
ISBN: 978-83-08-07413-8
Cena okładkowa: 39.90 zł

 

About WereWolf

Zły Wilk

View all posts by WereWolf