Kolejny tytuł z nowej serii wydawnictwa Egmont prezentującej inną odsłonę Myszki Miki wciąga nas w niesamowitą i pełną akcji przygodę pośród chmur. W albumie tym zachwyca praktycznie wszystko, od scenariusza i ilustracji rozpoczynając, a na wydaniu z materiałowym grzbietem kończąc. Jeśli jesteście fanami animacji Planeta Skarbów, to ten komiks zdecydowanie również się wam spodoba.

Gdy po lekturze Myszki Miki. Horrifikland sięgnęłam po krainę Pradawnych, już sądziłam, że mniej więcej wiem, czego mogę się spodziewać po tej publikacji. Z kolejnymi kartami byłam jednak coraz bardziej zdziwiona, a mój zachwyt rósł, ponieważ ten komiks, mimo iż tak jak poprzednik jest zwyczajnie piękny, przebija historię o parku rozrywki w wielu aspektach. Zaczynając jednak od tego, co łączy oba wydania, warto powiedzieć, że Egmont ponownie stanął na wysokości zadania i dostarczył swoim czytelnikom wysokiej jakości album (twarda oprawa, wydanie A4, papier kredowy, wspomniany grzbiet i folia na poszczególnych grafikach na okładce), którego zdecydowanie nie wstyd jest trzymać na półce, niezależnie od liczby wiosen na karku.

Tym razem Miki osadzony zostaje w roli rzemieślnika i w momencie poznania go przez czytelnika prowadzi całkiem spokojne życie, mimo nietypowych realiów, w jakich musi funkcjonować. Jego świat opiera się bowiem na dryfujących w powietrzu wyspach, o które toczy się bój między szefem Gildii Czarnym Piotrusiem a mrocznym władcą Fantomenem. Jakiś czas wcześniej mysz wraz z towarzyszką Minnie zaangażowała się w szukanie pradawnego kontynentu, by stworzyć alternatywę dla uciemiężonych czy to buntowników, czy też zwykłych mieszkańców. Niestety wyprawa zakończyła się fiaskiem i tragedią, gdyż w jej wyniku Miki stracił najbliższego przyjaciela, Goofiego. Splot kolejnych wydarzeń powoduje, iż droga głównego bohatera ponownie krzyżuje się z byłą partnerką, a większa częstotliwość kontaktów z Gildią dostarcza nowych niesamowitych informacji, które dobrze zinterpretowane mogą doprowadzić do pradawnego kontynentu.

Przygoda zaplanowana przez francuza Denisa-Pierrea Filippi (autora takich tytułów jak Orull, Gargouilles, Coraline) ma dość powolny początek, tak, że czytelnik ma czas zapoznać się najpierw z całym światem wokół bohaterów. Pierwsze karty komiksu to głównie przepiękne scenerie i pełne detali widoki stworzone przez Silvio Camboni (współpracującego z Filippi także przy innych komiksach). Od tych lokalizacji nie można oderwać wzroku i nie potrafię chyba opisać ich inaczej niż piękne, z pomysłem, dobrze zaplanowane i autentycznie fantastyczne. Jak wspomniałam we wstępie ogólnie atmosfera w albumie mocno przypomina mi tę z animacji Planeta Skarbów, jednak sam świat przedstawiony przywodzi na myśl również serię Lustrzanna pióra Christelle Dabos i jej okładki. Świat rozbity na dryfujące wyspy i walka o każdą przestrzeń to bardzo interesujący motyw przewodni, mimo iż nie nowatorski. Myszy przeżywają tu wiele przygód, jednak z zapałem i dobrymi intencjami starają się pokonać wszelkie przeciwności, by tylko stworzyć swym pobratymcom lepsze warunki do życia. Każda z postaci ma dobrze przedstawione motywacje i charakter, więc nie uświadczycie tu płaskich i nudnych bohaterów. Osobiście najbardziej podobało mi się przedstawienie Minnie jako tej przedsiębiorczej, odważnej i zdecydowanie przejmującej inicjatywę.

Miki i kraina Pradawnych to wyśmienita publikacja, którą docenią wszyscy fani przygodówek. Jest to również piękne wydanie kolekcjonerskie, które warto posiadać dla samej możliwości przekartkowania jej od czasu do czasu. W porównaniu z Horrifiklandem wypada w moim odczuciu lepiej, jednak tylko ze względu na bardziej skomplikowaną fabułę. Z pewnością gdybym była młodsza uznałabym, że oba komiksy są na tym samym poziomie – zachwycającym. Zdecydowanie warto się z nim zapoznać i pamiętać o tej serii.

Scenariusz: Denis-Pierre Filippi
Ilustracje: Silvio Camboni
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Wydanie: I
EAN: 9788328149618
Oprawa: twarda
Liczba stron: 64
Data wydania: 29.09.2021

 
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze