Krótka książeczka o dziewczynce, która chciałaby wiele, ale nie zawsze jej wychodzi – tak podsumowałabym w skrócie nowy tomik przygód Natki. Wbrew temu, co na okładce napisał wydawca, w moim odczuciu nie jest to bardzo zabawna lektura, a wręcz obudziła we mnie wiele sprzecznych emocji i nie wiem, czy w tym roku kalendarzowym trafiłam na bardziej problematyczną do opisania pozycję.

Natka i niesforny elf zawiera trzy historyjki z życia małej dziewczynki – Natki. Bohaterka ma bogatą wyobraźnię i wysokie mniemanie na temat swoich umiejętności oraz wiedzy z zakresu rozumienia emocji i zachowań innych. Niestety nie przekłada się to w ogóle na rzeczywistość – co prawdopodobnie ma wprowadzać element humorystyczny, jednak czy na pewno to robi?

Pierwsze z opowiadań dzieje się przed Gwiazdką w dniu, w którym starsza siostra głównej bohaterki – Nina – pakuje prezenty. Natka wszystkim pragnie udowodnić, jaka jest miła i jak bardzo wczuła się w klimat świąt więc też ogłasza, że zapakuje swoje podarki. Niestety mama uświadamia jej, iż wydała kieszonkowe na zabawkę, zamiast kupić najbliższym coś pod choinkę. Dziewczynka w pierwszej kolejności jest zła na mamę za niedopilnowanie jej na zakupach, a następnie wpada na pomysł oddania swoich rzeczy, gdyż rodzina lubi przecież recykling. Sama idea wydaje się być niezła, jednak gdy dochodzi do wyboru przedmiotów, dziewczynka decyduje się oddać siostrze najbardziej zniszczoną lalkę i uważa, że i tak jest wspaniałomyślna. To jednak nie koniec, bowiem gdy zakrada się w nocy, aby podłożyć pod choinkę swoje prezenty, wydaje się jej, że z choinki zeskakuje zawieszka w kształcie elfa i namawia ją, by oddarła z innych paczek papier pakowy, aby owinąć to co sama przyniosła. Tym samym dziewczynka doszczętnie wszystko psuje (cały czas sprzeczając się z wyimaginowanym elfem). W efekcie budzi siostrę, która pomaga jej posprzątać i na nowo wszystko zapakować, jednak do samego końca zrzuca winę na elfa. Nie wiem, co miało być zabawnego w tym opisie, i nie rozumiem, czemu miałabym czytać dziecku o wypieraniu się własnych błędów. Nie ratuje tutaj nawet zakończenie, w którym Natka oddaje siostrze jednak najładniejszą lalkę – gdyż okrasza to stwierdzeniem, że robi to ponieważ Nina jest pazerna.

Kolejne opowiadanie rozgrywa się w szkole, która standardowo w odbiorze dziecka jest miejscem nudnym z powtarzalnymi elementami. Natka tym razem próbuje nas przekonać, iż każde jej kreatywne zachowanie i występowanie przeciwko pewnym zasadom to wyłącznie próba urozmaicenia wszystkim przebywania w tej placówce. Pewnego dnia do klasy głównej bohaterki dołącza nowy chłopiec, a dziewczynka od razu zakłada (nie próbując go poznać), iż walczy on z pewnością z negatywnymi emocjami i na siłę chce go do siebie przekonać oraz zaangażować w swoje czynności. Popisy kończą się upadkiem Natki z płotu i płaczem u pielęgniarki, która by poszkodowanej było w życiu ciekawiej, zakłada temblak. Koniec końców klasa zwraca uwagę na Natkę, a tej udaje się nie pisać z powodu urazu sprawdzianu.

Ostatni z tekstów ponownie przenosi nas do domu dziewczynki, w którym pojawia się jej młodszy kuzyn. Natka od początku próbuje uświadomić wszystkim, że będzie doskonałą opiekunką, jednak tym razem zostaje trochę bezpodstawnie zignorowana. Efektem tej sytuacji jest to, że dziewczynka ponownie na siłę próbuje zwrócić na siebie uwagę i dosłownie roznosi dom. Pod koniec w końcu dostaje szansę uspokoić malucha i rzeczywiście jej to wychodzi, jednak gdy docieramy do punktu, w którym należy posprzątać dom po wszystkich nieudanych próbach i zabawach bohaterki – ponownie jak w opowiadaniu numer 2 Natka wymiguje się od pracy.

Możliwe, że opisałam zbyt dokładnie treść historyjek, jednak było to potrzebne w zrozumieniu, czemu nie jestem przekonana do tej publikacji. Natka jako główna bohaterka nie tylko ma dość bezczelny charakter i często cwaniakuje, ona zwyczajnie nie uczy się na błędach i nie wynosi ze swoich działań żadnej nauki. Nie bawiło mnie ani psucie prezentów, ani usilne szukanie atencji, ani nawet demolowanie domu, by udowodnić swoją rację. Nie da się ukryć, że nie jestem grupą docelową, jednak mimo wszystko znajduje się w drugiej grupie zainteresowanych książką, gdyż jestem rodzicem, który zapewne będzie podsuwać dziecku pierwsze lektury. Raziło mnie bezrefleksyjne podejście głównej postaci, nie wyciąganie wniosków z odebranych lekcji i brak większego sensu czy też celu w tych opowiadaniach. Faktycznie są prosto napisane, mają większy druk i przyjemne grafiki, jednak nie są ani humorystyczne, ani mądre, a główna osoba w nie zaangażowana nie jest zdecydowanie wzorem do naśladowania.

Tytuł: Natka. Natka i niesforny elf. Tom 3
Autor: Ruth Quayle
Cykl: Natka
Tom: 3
Wydawca: Wilga
Data premiery: 24-11-2021
Liczba stron: 128
Format: 123 x 194
ISBN: 978-83-280-9138-2
Typ okładki: miękka

 
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze