„Kroniki Mroku” Kel Kade to niezwykły cykl fantasy, którego trzecia odsłona „Legendy Ahn”, pojawiła się w marcu nakładem wydawnictwa Fabryka Słów. Niezwykły, ponieważ obok atrakcyjnego uniwersum oraz intrygującej historii z zaskakującymi zwrotami akcji, autorce udało się wykreować nietuzinkowego bohatera, zadziwiającego swoim zachowaniem na każdym kroku. Rezkin, bo o nim mowa, podczas wcześniejszych spotkań prezentował zupełnie różne oblicza. Jesteście ciekawi, czym zaskoczy tym razem?

Recenzowany tytuł jest bezpośrednią kontynuacją historii z dwóch pierwszych tomów: „Powiernika mieczy” oraz „Królestwa obłędu”. Zadziwia ilością zmian zachodzących w życiu protagonisty, jego przyjaciół oraz wszystkich mieszkańców Ashai. Po tym, jak we wcześniejszym tomie szalonemu królowi już całkiem odbiło, przez co wypowiedział on wojnę komu tylko się da oraz publicznym ogłoszeniu przez Rezkina roszczeń do tronu, protagonista musiał on opuścić królestwo na pokładzie statku, wraz z wierną kompanią i podróżującą z nimi sporą grupą uchodźców. Teraz bohater przemierza morze, by znaleźć bezpieczną przystań dla wszystkich. Co, jak możecie się domyśleć, nie należy do zadań prostych.

W „Legendach Ahn” wykreowany przez autorkę świat zaczyna pełnić bardziej kluczową rolę niż tylko miejsca, w którym została osadzona akcja. Dzięki temu, że uniwersum może dojść do głosu, otrzymujemy doskonałą okazję do jego bliższego poznania. Zaczynając od historii oraz legend sprzed setek czy nawet tysiąca lat, a kończąc na spotkaniu pradawnych magicznych istot – fae bądź nawet demonów. Mnie niezmiernie podoba się takie ożywienie dawnych podań.

Niestety uniwersum ma pewną wadę, która albo uwydatniła się dopiero teraz, albo wcześniej jej po prostu nie zauważyłem. „Kroniki Mroku” przedstawią typowo męski świat. Tutaj rządzą i decydują o wszystkim mężczyźni, a rola kobiety, ich marzenia, aspiracje i potrzeby, zostały zredukowane do funkcji towaru. Bez znaczenia, czy chodzi o dobrze urodzoną szlachciankę czy dziewczynę z gminu, każda wcześniej czy później zostanie wydana za mąż, aby jej ojciec mógł zyskać jakieś korzyści. Ten obraz nie należy do najprzyjemniejszych. Na szczęście w tym tomie dostrzegam iskierkę nadziei na zmianę na lepsze.

Jeśli natomiast chodzi o Rezkina, to po raz kolejny budzi on we mnie skrajne emocje. Począwszy od tego, że w każdej książce zachowuje się jak zupełnie inny człowiek, przez co naprawdę trudno zacząć darzyć go sympatią. Ja naprawdę go lubię, zwłaszcza tę jego logiczną, Sheldonową wersję, którą poznałem w „Powierniku mieczy”. Ale są również momenty, gdy go dosłownie nie cierpię. Czasem mam wręcz wrażenie, że autorka nie bardzo wie, w jakim kierunku chce rozwinąć protagonistę, ponieważ w „Legendach Ahn” zaczyna mierzyć się on z własnymi emocjami, co jeszcze bardziej komplikuje mu życie. Kto wie, może w jednym z następnych tomów cyklu w końcu zacznę go rozumieć.

Poza problematyczną kreacją bohatera nie ma w książce zbyt wielu rzeczy, do których mógłbym się przyczepić. Tak naprawdę oprócz moich mieszanych odczuć względem Rezkina jedynym mankamentem jest wielkość powieści: prawie sześćset stron z mocno rozbudowanym wątkiem głównym oraz sporą ilością historii pobocznych. W połowie książki nadmiar zajęć protagonisty wywołuje wrażenie, że fabuła stoi w miejscu i czeka na moment, gdy bohater ponownie skupi się na jej kluczowym elemencie. Na szczęście druga połowa recenzowanego tytułu, a właściwie sama końcówka, wynagradza mi wszelkie wcześniejsze trudności. Nie licząc poruszonych wyżej kwestii „Legendy Ahn” pod względem jakości tekstu wypadają dobrze i przemyślanie. Wszystkie elementy są na swoich miejscach, nic nie utrudnia czytania, nie ma również żadnych nielogicznych zgrzytów. Właściwie to Kade za konstrukcję tej kolosalnej historii zasługuje na pochwałę, ponieważ przy takiej ilościach stron łatwo się pogubić.

Gdyby nie lekko kontrowersyjny Rezkin oraz powolne tempo akcji, „Legendy Ahn” byłyby genialną książką. Niestety na świecie nie ma ideałów, a ja miałem kilka uwag – pomimo tego muszę przyznać, że bardzo dobrze się bawiłem podczas lektury recenzowanego tytułu. Sam już nie mogę się doczekać, aby zobaczyć, co jeszcze wymyśli protagonista. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli zbyt długo czekać na czwartą odsłonę „Kronik Mroku”, zatytułowaną „Królestwa i chaos”.

  • Autor: Kel Kade
  • Tytuł: Legendy Ahn
  • Tytuł oryginału: Legends of Ahn
  • Tłumaczenie: Piotr Kucharski
  • Cykl: Kroniki Mroku, tom 3
  • Wydawnictwo: Fabryka Słów
  • ISBN: 978-83-7964-712-5
  • Format: 13,5 x 20,5 cm
  • Oprawa: broszurowa
  • Ilość stron: 575
  • Data wydania: 22 marca 2022
Kolejność tomów cyklu “Kroniki Mroku”
  1. “Powiernik mieczy”
  2. “Królestwo obłędu”
  3. “Legendy Ahn”
  4. “Królestwa i chaos”
  5. bez tytułu
 
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze